17:44 03 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
5393
Subskrybuj nas na

Supermocna elektrownia jądrowa, zdolność pokonywania czterometrowego lodu i niezrównana prędkość – w nadmorskim miasteczku Bolszoj Kamień w stoczni „Zvezda” rozpoczęła się budowa największego na świecie lodołamacza atomowego projektu „Lider”. Jak statek ten wzmocni pozycję Rosji w Arktyce?

Atomowy gigant

Do 2033 roku powinny powstać trzy takie statki o napędzie atomowym. Pierwszy będzie gotowy do eksploatacji do 2027 roku. Koszt szacuje się na 130 miliardów rubli (ok. 1,8 miliarda dolarów). Zdaniem twórców nowa klasa lodołamaczy nie ma odpowiedników na świecie i wyróżnia się wyjątkowymi parametrami technicznymi, które umożliwiają prowadzenie karawan przez cały rok.

Elektrownia „Lidera” to dwa reaktory jądrowe o mocy 315 megawatów, czyli dwa razy więcej niż reaktory poprzedniej generacji lodołamaczy. Moc śmigła o napędzie atomowym wynosi 120 megawatów. Lodołamacz będzie wyposażony w nowoczesne systemy łączności, nawigacji i rozpoznania lodowego. Dwustumetrowy „Lider” o wyporności 70 tysięcy ton będzie mógł płynąć przez dwumetrowy lód z prędkością 15 węzłów, a maksymalna grubość lodu przy układaniu trasy to 4,5 metra.

Tak wysokie możliwości osiągnięto między innymi dzięki specjalnej konstrukcji kadłuba lodołamacza. Po raz pierwszy w historii budowy statków, każde poprzeczne żebro szkieletu (ramy tworzące kontury zewnętrzne) ma unikalny kształt. Zapewnia to nie tylko najwyższą przepuszczalność przez lód, ale również ułożenie kanału żeglownego o szerokości około 50 metrów. Lodołamacze poprzedniej generacji mogą przebić trasę o szerokości nie większej niż 36 metrów i poruszać się po lodzie nie szybciej niż dwa węzły.

Załoga „Lidera” liczy 130 osób. Są też miejsca dla kilkudziesięciu pasażerów. Zasięg ograniczają jedynie zapasy żywności, które wystarczają na osiem miesięcy „autonomii”.

„Lodołamacz będzie naprawdę wyjątkowy” – mówi Sputnikowi kapitan 1. stopnia Michaił Nenaszew, przewodniczący Rosyjskiego Ruchu Wsparcia Floty.

Rozmiary statku, jego kształt, pozwalają dwukrotnie zmniejszyć czas przepłynięcia po Północnym Szlaku Morskim. Z wprowadzeniem „Lidera” gwałtownie wzrośnie atrakcyjność arktycznej łączności nie tylko dla firm rosyjskich, ale i zagranicznych. Nawiasem mówiąc, 90 procent światowego transportu ładunków w kontekście pandemii koronawirusa zapewniła flota, ponieważ ruch lotniczy był ograniczony, a samochody nie podróżują między kontynentami – dodaje.

Podwójne przeznaczenie

Rosja buduje lodołamacze atomowe przede wszystkim dla celów gospodarczych – dla rozwoju branży transportowej. Jednak wszystkie statki tej klasy mają dwojakie przeznaczenie. W razie potrzeby lodołamacze mogą również wykonywać zadania, które nie są charakterystyczne dla statków cywilnych: chronić wody terytorialne i zapewnić bezpieczeństwo kraju. Dlatego konstrukcja „Lidera” umożliwia rozmieszczenie różnych rodzajów broni.

„Statek jest odporny na każdą pogodę, nie ma ograniczeń co do autonomii kursu i osiągów sztormowych” – zauważa Nenaszew.

Podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej lodołamacze często brały udział w ważnych operacjach bojowych. Na przykład statek lodowy „Anastas Mikojan” został przekształcony w krążownik pomocniczy w 1941 roku: był wyposażony w przeciwlotnicze karabiny maszynowe i artyleryjskie, w tym stanowiska 130 mm o zasięgu ponad 25 kilometrów. „Anastas Mikojan”, przydzielony do Floty Czarnomorskiej, brał udział w obronie Odessy i Sewastopola, kilkadziesiąt razy walczył ze statkami Kriegsmarine. Później odbył dziewięciomiesięczną podróż z Batumi do Anadyr, rekordową pod względem zasięgu i stopnia trudności.

Według byłego dowódcy Floty Północnej admirała Wiaczesława Popowa lodołamacze nowej klasy potwierdzają dominację Rosji w regionie Arktyki.

„Bez lodołamaczy rozwój Arktyki nie ma perspektyw” – podkreślił.

Te statki również zwiększają zdolności obronne kraju. Arktyka jest najbardziej niebezpiecznym kierunkiem pod względem przeprowadzania ataków. Dziś zadania Floty Północnej rozszerzyły się, marynarze chętnie współpracują z Rosatomflotem, popnieważ sytuacja lodowa jest niestabilna i stale się zmienia. Okręty Floty Północnej często wymagają prowadzenia przez lód. Flota Północna ma oczywiście pewne możliwości działania w warunkach lodowych, ale nie w takim stopniu, jaki zapewniają pełnowartościowe lodołamacze – dodał.
Lodołamacz „Anastas Mikojan”, 1936 r.
© Sputnik . Dmitry Debabov
Lodołamacz „Anastas Mikojan”, 1936 r.

Walka o Arktykę

Arktyka przyciąga dziś szczególną uwagę czołowych światowych potęg, a każda z nich ze wszystkich sił stara się wzmocnić tam swoją pozycję. Tak więc w maju, po raz pierwszy od 25 lat, grupa okrętów wojennych szóstej floty amerykańskiej marynarki wojennej wpłynęła na Morze Barentsa. Według oficjalnych informacji z Pentagonu chodziło o „zapewnienie bezpieczeństwa w trudnych warunkach naturalnych przy zachowaniu swobody nawigacji i ciągłej interakcji między sojusznikami”.

Trzy niszczyciele rakietowe typu „Arleigh Burke” i brytyjska fregata „Kent” przez kilka dni przebywały u samych granic Rosji. Zdaniem ekspertów wojskowych jest to bezpośrednio związane z budowaniem obecności wojskowej Sojuszu Północnoatlantyckiego w regionie. Arktyka jest przedmiotem interesów terytorialnych, surowcowych i wojskowo-strategicznych wielu państw. Okresowo działają tu lodołamacze z Korei Południowej, Szwecji, Niemiec, USA i Chin. Wielu nie daje spokoju fakt, że głównym gospodarzem Arktyki i Północnego Szlaku Morskiego jest nadal Rosja. Zachód na wszelkie możliwe sposoby stara się wypchnąć Moskwę na tym odcinku.

Z tego powodu Rosja musi nie tylko budować cywilne lodołamacze, ale także wzmocnić marynarkę wojenną okrętami klasy lodowej. Tak więc za kilka lat Flota Północna otrzyma statek projektu 23550 „Iwan Papanin”. Do jego zadań będzie należeć ochrona zasobów wodnych Arktyki, eskortowanie i holowanie zatrzymanych statków do portu, eskortowanie i wspieranie statków dostawczych. Uzbrojenie – automatyczne stanowisko AK-176MA i kompleks przeciwlotniczy.

W razie potrzeby „Papanin” będzie mógł przenosić pociski uderzeniowe – kontenerową wersję kompleksu „Kalibr”. Od innych statków patrolowych floty będzie różnić się tym, że jest w stanie pokonać lód o grubości około dwóch metrów.

Okręt patrolowy klasy lodowej „Iwan Papanin” projektu 23550 „Arktyka” u stoczni
© Sputnik . Alekseiy Danichev
Okręt patrolowy klasy lodowej „Iwan Papanin” projektu 23550 „Arktyka” u stoczni

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„NATO będzie zaskoczone”: w co zostanie uzbrojona rosyjska flota
„Królowie podwodnych pojedynków” na straży rosyjskich granic – foto
„Bale”, „Bastiony” i „Onyksy”: pociski, które stoją na straży rosyjskich granic – foto
Czy lodołamacz „Arktyka” jest gotów do pracy w Arktyce?
USA uznały lodołamacz „Iwan Papanin” za broń ofensywną
Tagi:
Arktyka, Rosja, lodołamacz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz