12:40 05 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
7582
Subskrybuj nas na

Im mniej Wielka Brytania boi się koronawirusa – tym straszniejsza wydaje się jej Rosja i Władymir Putin. Z całym rytuałem tajemniczych min i atmosfery rodem z wczesnych filmów o Bondzie – opublikowano właśnie specjalny Raport Parlamentarnej Komisji ds. Wywiadu i Bezpieczeństwa.

Raport, składający się wprawdzie w znacznej części z cenzorskich skrótów i wyciemnień, niemniej wystarczający do podniesienia w brytyjskiej debacie politycznej co najmniej dwóch kwestii: po pierwsze, Rosja z zasady wmieszana jest właściwie we wszystko, czym media i politycy Zachodu próbują zająć swe społeczeństwa. Po drugie zaś – koniecznie trzeba zwiększyć kompetencje i budżety wszystkich agencji i urzędów stale powoływanych do walki z niewidzialną, ale wszechobecną rosyjską agresją. A, no i oczywiście zablokować dostęp do RT i Sputnika na całym terytorium UK. Słowem – dla zachodnich biurokracji partyjnych niby normalny du…chron i wniosek o kasę, ale …

Ale dokument, który – gdyby go wykręcić – nawodniłby sporą część dotkniętej suszą środkowej Anglii, jest rzecz jasna traktowany z całym namaszczeniem i szeroko omawiany, tak w parlamencie (a raczej parlamentach – bo także w zgromadzeniach krajowych), jak i oczywiście w mediach. Jak można się spodziewać – z położeniem szczególnego akcentu na fragmenty, których w Raporcie próżno byłoby szukać, ale już wszyscy wiedzą, że na pewno tam być muszą. Chodzi oczywiście o rzekome „wpływanie przez Rosję” na wyniki szkockiego referendum niepodległościowego w 2014 roku oraz ogólnobrytyjskiego referendum BREXITowego w 2016 roku.

Eksperci wiedzą lepiej! W końcu są ekspertami…

Zresztą, jak mógłby nie być poważnym, merytorycznym i w zasadzie obowiązującym i do wdrożenia jako egzekwowalne prawo karne – materiał, wśród którego oficjalnych konsultantów, a w rzeczywistości autorów są takie asy rusologii jak Anne Applebaum i Edward Lucas?

Przecież ci mistrzowie nawet bez otwierania oczu i nie musząc wysłuchać żadnego pytania – od razu znają odpowiedź i wyjaśnienie każdego kryzysu na świecie: „To wina Rosji i Putina!”.

I sam Raport, mimo oficjalnej pieczęci Izby Gmin – nie odbiega nawet ujawnioną częścią treści od standardowej publicystyki tej dwójki. Oto więc dowiadujemy się z niego, że „Rosja jest zarazem bardzo słaba, ale i bardzo silna”, a zatem nie można jej lekceważyć, gdyż z zasady „każda akcja szkodząca Zachodowi uznawana jest przez Rosję za korzystną”, a zatem polityka rosyjska musi być traktowana przez UK wyłączenie w kategoriach zagrożenia, na równi z działaniami m.in. Chin, Iranu i Korei Północnej (z którymi Moskwa w dodatku utrzymuje dobre stosunki!).

„Dowody oralne”

Rosja jest zatem zagrożeniem, przed którym należy bezwzględnie się bronić – ale zarazem cechuje ją dziwaczna paranoja, która każe jej widzieć tylko agresywne działania z Zachodu, gdy ten z czystej przyjaźni i dla podtrzymania dawnych nadziej próbuje na przykład dokonać zmiany rosyjskiego ustroju. W ogóle więc nie można zrozumieć o co tym paranoicznym Rosjanom chodzi! By zaś zrozumienie ułatwić – jedną z rekomendacji Raportu jest zresztą całkowite zablokowanie „rosyjskich narzędzi dezinformacyjnych”, czyli zwłaszcza telewizji RT i całego Sputnika.

© REUTERS / Leah Millis
Lektura i odbiór tych dwóch mediów był zresztą zdaje się głównym zajęciem autorów całego dokumentu, non stop powołujących się na „dowody oralne”, czyli własne telewystąpienia demaskujące, że oto w rosyjskich mediach coś mówiono czy pisano o Brexicie czy niepodległości Szkocji. Zresztą, sam fakt, że mające centrale w Moskwie media informacyjne o czymkolwiek informują – wydaje się raportnikom nie tylko podejrzany, ale wręcz jest pewnym dowodem na złowieszczość rosyjskiego zagrożenia!

Nowy Red Scare

Słowem – „ustalenia” czcigodnej Komisji nie odbiegają w sumie od tygodniowej prasówki w polskich mediach głównego nurtu, po której też wiadomo, że i rząd i opozycja składają się wyłącznie z agentów Putina.

Ponieważ jednak polityka na Wyspach Brytyjskich przynajmniej pod niektórymi względami bywa nieco mniej idiotyczna niż ta w III RP – całkiem lekceważąco do ustaleń Raportu podchodzić nie można.

Jak bowiem zwracają uwagę niektórzy obserwatorzy (jak np. popularny szkocki lewicowy portal – Conter), cała akcja przypomina mocno falę Red Scare z czasów Thatcher i Reagana, kiedy to na Zachodzie praktycznie sterroryzowano wszelki ruch niezależny, zwłaszcza związkowy i antywojenny.

Co więcej, o ile premier Boris Johnson machnięciem palców zdmuchnął bardzo niewinne zasugerowanie zainteresowania Rosjan Brexitem, zaś fragmenty o finansowych powiązaniach starych pieniędzy brytyjskich (których dysponenci często zasiadają w Izbie Lordów) z nowymi kapitałami rosyjskimi również potraktowano dyskrecjonalnie (w końcu żeby dżentelmeni tak publicznie… o pieniądzach…) – o tyle Raportu bardzo wyraźnie używa się do ataku na szkockie aspiracje niepodległościowe, w tym także do dyskredytacji tych działaczy ruchu narodowego, którzy opowiadają się m.in. przeciw przynależności wolnej Szkocji do NATO.

Amerykański lądowy lotniskowiec tonie

Jest to strzał w momencie nader wrażliwym, bo w trakcie formowania się w Szkocji nowych formacji niepodległościowych, szykujących się do ostatecznego zwycięstwa w przyszłorocznych wyborach do parlamentu krajowego i ostatecznego wymuszenia na Londynie referendum w sprawie rozwiązania narzuconej trzysta lat temu unii angielsko-szkockiej.

Najprzytomniej zresztą na oparte o Raport ataki zareagował szkocki nacjonalistyczny blog The Black Saltire rzucając: „Rosjanie czy ktokolwiek z zewnątrz wpływał na referendum w 2014 roku? Nae bother [nie ma problemu]! To głosujmy jeszcze raz…”. Według wszystkich ostatnich sondaży za niepodległością Szkocji opowiada się konsekwentnie 54 proc. respondentów. Dla równowagi zaś – 49 proc. Anglików chce… niepodległości Anglii, czyli wycofania się ze Szkocji, Irlandii Północnej, nawet Walii i zajęcia się rozwiązywaniem wewnętrznych problemów, zamiast zgrywania Imperium o 75 lat po terminie.

Ktoś – to znaczy nie tylko autorzy raportu, związani jawnie z amerykańskimi jastrzębiami wojny, ale i ich brytyjscy sponsorzy i promotorzy – chce powrotu do zimnej wojny, chce wykorzystać „rosyjski strach” do reorganizowania sceny politycznej UK. Chce wreszcie bronić pozycji Zjednoczonego Królestwa jako lądowego lotniskowca w służbie Stanów Zjednoczonych. Choćby miało w tej roli iść na dno…

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja: Stany Zjednoczone mają bzika na punkcie „rosyjskiej ingerencji” w wybory
Czaputowicz o działaniach Rosji: Była to bardzo agresywna ingerencja w wolność i suwerenność Czech
Wielka Brytania ogłosiła datę publikacji raportu o „rosyjskiej ingerencji” w politykę
Tagi:
ingerencja, RT, koronawirus, Władimir Putin, Putin, zagrożenia, Rosja, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz