22:28 28 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
29935
Subskrybuj nas na

Jest rzeczą charakterystyczną, że to społeczeństwa środkowo-europejskie, w tym Polacy – pozbawiani są wiedzy na temat prawdziwego przebiegu II wojny światowej, roli odegranej w tym konflikcie przez poszczególne państwa, a także jej obiektywnych rezultatów i korzyści odniesionych w wyniku zwycięstwa. I nie jest to bynajmniej tendencja nowa.

Historia jako obciachowa przeszkoda dla oddania gospodarki Niemcom

Już wzrost wpływów zachodniej propagandy w państwie wciąż formalnie komunistycznym, jakim była ówczesna Polska Ludowa – skutkował wyraźnym naciskiem na odejście od pamięci o wojnie, na wygaszanie całkiem jeszcze żywych animozji polsko-niemieckich (zwłaszcza związanych z nadal niepełnym w tamtym czasie zadośćuczynieniem za zbrodnie nazistowskie, zwłaszcza system pracy przymusowej). Polakom zaczęto wmawiać, że pamięć o II wojnie światowej jest nienowoczesna, zaściankowa. Z jednej strony zaczęły się drwiny z kombatantów, z drugiej szacunek i cześć oddawana bohaterom wojennym była przedstawiana jako wyłącznie element komunistycznej (w domyśle – narzuconej z zewnątrz) propagandy, a nie normalna potrzeba zdrowego narodu.

Tendencja ta zyskała na sile w ramach tak zwanej transformacji ustrojowej, podczas której szybko postarano się wyciszyć patriotyczne emocje, wcześniej prowokowane do użycia przeciw władzom komunistycznym.

Nowa, pro-zachodnia i kapitalistyczna Polska miała odwrócić się od historii, przyjąć bezkrytycznie jej zachodnią wersję, „pojednać się” z Niemcami, tj. pod pretekstem gestów propagandowych – otworzyć im (działającym pod geopolityczną osłoną USA) szeroko wrota do przejęcia polskiej gospodarki oraz kontroli nad mediami.
Polski publicysta Konrad Rękas. Moskwa.
© Sputnik . Leonid Swiridow
Polski publicysta Konrad Rękas. Moskwa.

Z czasem jednak okazało się, że naród polski, mocno osadzony w tradycji historycznej, zaczyna stawiać chaotyczny i nieuświadomiony, ale jednak bierny opór tak daleko posuniętej indoktrynacji, mającej w założeniu stworzyć idealne społeczeństwo taniej siły najemnej, pozbawione pamięci, dumy i godności. Wówczas pojawił się plan uzupełniający – skoro nie da się całkowicie pozbawić Polaków historii, należy im podsunąć fałszywą jej wersję.

Fałszywa historia jako osłona dla amerykanizacji Polski

Tak właśnie powstała osławiona „polityka historyczna”, realizowana zwłaszcza przez partie i organizacje reprezentujące w Polsce bezpośrednio interesy amerykańskie. Również „patriotyzm” tej opcji też jest bardzo… amerykański w stylu – sprowadza się do machania flagami, parodiowania amerykańskich parad, no i oczywiście częstych wystąpień tłumaczących jak wielkim złem był komunizm, a także Związek Sowiecki no i generalissimus Stalin – tylko mimochodem wtrącając, że faktycznie, w II wojnie światowej ludobójstwem zagrażał samemu istnieniu Polski i Polaków nie ZSSR, ale hitlerowskie Niemcy.

Ta reorientacja propagandy znacznie przyspieszyła w ciągu ostatniej dekady, i niestety, ale żadna z partii rządzących w tym zakresie nie tylko nie położyła tamy tej wojnie wydanej prawdziwej historii, ale praktycznie wszystkie dołożyły do niej swoją cegiełkę. Efekty, niestety – wszyscy znamy.

Praktycznym wyrazem wojny historycznej w Polsce – stał się bezprzykładny, porównywalny może tylko z działaniami Państwa Islamskiego atak na pomniki i inne symbole pamięci (np. nazwy ulic). Ofiarą tej nagonki stały się wszystkie, bez wyjątku monumenty upamiętniające wysiłek Armii Czerwonej i jej ofiary poniesione dla wyzwolenia ziem polskich. Usankcjonowanemu przez sejmową ustawę zniszczeniu poddano także ślady pamięci po sojuszu polsko-sowieckim, a nawet o innej niż bezpośrednio sterowana przez Zachód walce z III Rzeszą. Dodatkowo zaś z wielkim natężeniem zaczęto budować legendę polskiego podziemia antykomunistycznego, czyniąc z niego główny element nowej świadomości historycznej Polaków.

Czy Polska przegra II wojnę światową?

Według różnych danych – w całej Polsce tylko w ciągu ostatnich dwóch lat zniszczono prawie 300 pomników i tablic poświęconych wspólnemu, polsko-sowieckiemu zwycięstwu nad nazizmem, braterstwu broni, działalności ludowego i lewicowego ruchu oporu. Oczywiście, najbardziej znane przypadki - to zniszczenie pomnika gen. Czerniachowskiego w Pieniężnie, usunięcie monumentu Braterstwa Broni stojącego w Warszawie czy dewastacja mauzoleum żołnierzy sowieckich w Trzciance.

W nielicznych miejscach udało się jednak ocalić takie ślady przeszłości – przede wszystkim dzięki zdecydowanej postawie środowisk lokalnych, w których zachowała się pamięć jak było naprawdę. Ogromną jest też zasługa Stowarzyszenia KURSK i jego założyciela, Jerzego Tyca, który niestrudzenie remontuje, sprząta i otacza opieką te dzieła historii. Faktem jest jednak, że to syzyfowa praca, wobec ogromu politycznie motywowanej złej woli ze strony władz polskich.

Jest smutnym paradoksem, że nawet Zachód: infantylny, wykorzeniony, po prostu historycznie ogłupiony, umie jednak oddać szacunek i cześć własnym bohaterom. Oczywiście, manipulując historią, ale przynajmniej zachowując jej zasadniczy zrąb, w tym np. nie kwestionując rzeczy tak bezdyskusyjnych, jak decydujący wkład Związku Radzieckiego w zwycięstwo nad Niemcami. Tymczasem nawet ta świadomość jest odmawiana podrzędnym zachodnim koloniom. 

Najpierw II wojna światowa miała zniknąć w polskich umysłach, zastąpiona ideą niewolniczej pracy na rzecz nowych panów, bez prawa do oporu. Obecnie, w postaci nowej „polityki historycznej” narzuca się Polakom wizję, która z historią nie ma już nic wspólnego, za to która trwale kaleczy i niszczy polskie dusze. Polska, dzięki sojuszowi ze Związkiem Radzieckim wygrała II wojnę światową. Ale dziś przegrywa pamięć o niej…

Od Redakcji. Ten materiał był przedstawiony przez Autora na konferencji Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego „75 Lat Wielkiego Zwycięstwa” w Moskwie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
Panie Swiridow, czas do Bundestagu
Polska zwyciężyła w II wojnie światowej, ale zrezygnowała ze zwycięstwa. Na przekór Moskwie
Tagi:
Stowarzyszenie KURSK, Jerzy Tyc, Armia Czerwona, nazizm, wojna z pomnikami, Trzcianka, polityka, ZSRR, Polska, rewizja historii, II wojna światowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz