23:55 20 Wrzesień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
243
Subskrybuj nas na

Od 2015 roku czerwone i przetworzone mięso znajduje się na liście potencjalnych i potwierdzonych czynników rakotwórczych opracowanej przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem.

Naukowcy odkryli związek między tymi produktami a różnymi typami nowotworów złośliwych. Jednak ostatnio pojawiły się badania, które obalają te wyniki. Rozgorzała dyskusja. Sputnik zgłębił, kto ma rację w tym sporze.

Choroba wywołana przez wędliny i mięso

W październiku 2015 roku 22 ekspertów z dziesięciu krajów, po przeanalizowaniu kilkudziesięciu badań z milionami próbek, doszło do jednoznacznego wniosku: czerwone i przetworzone mięso jest niebezpieczne dla zdrowia. Według ich obliczeń każde 50 gramów kiełbasy, parówek lub kotletów przyrządzonych w warunkach domowych zwiększa ryzyko raka okrężnicy o 18%. Ponadto prawdopodobieństwo zachorowania na raka trzustki i raka prostaty jest znacznie zwiększone w przypadku mężczyzn.

Opierając się na tych danych Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem umieściła czerwone i przetworzone mięso na liście możliwych i potwierdzonych czynników rakotwórczych, przypisując mu najwyższą kategorię zagrożenia na równi z alkoholem, dymem papierosowym i arsenem. Jednocześnie eksperci wyjaśnili, że mięso samo w sobie nie jest szkodliwe. Chodzi o chemię używaną do jego przetwarzania – konserwacji, wędzenia, smażenia i solenia.

Zresztą, brazylijscy i amerykańscy biolodzy uważają, że zawarty w nim monosacharyd kwasu N-glikoliloneuraminowy (Neu5Gc), który może wiązać się z cukrami w organizmie człowieka i stać się częścią komórek, powoduje, że czerwone mięs jest rakotwórcze. Układ odpornościowy postrzega takie komórki jako obce i rozpoczyna się proces zapalny. To, najprawdopodobniej, zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory.

Następnie wnioski te jedynie potwierdzały się. W 2018 roku naukowcy z Uniwersytetu w Leeds (Wielka Brytania), którzy badali nawyki żywieniowe Brytyjczyków, odkryli, że osoby, które zrezygnowały z czerwonego mięsa na rzecz drobiu lub ryb, rzadziej chorowały na raka. Według szacunków brytyjskich i francuskich onkologów, osoby, które codziennie jedzą 76 gramów czerwonego i przetworzonego mięsa, o 20 procent bardziej narażone na raka jelita grubego niż osoby, które jedzą tylko 20 gramów.

Strach ma wielkie oczy

Jednak w październiku ubiegłego roku w czasopiśmie naukowym „Annals of Internal Medicine” opublikowano serię artykułów udowadniających, że negatywny wpływ czerwonego i przetworzonego mięsa jest rażąco przesadzony. Przynajmniej żadna z czterech metaanaliz – patrząc na wyniki wielu badań na ten sam temat – nie wykazała związku tego produktu z rakiem lub chorobami układu krążenia.

W jednej z prac onkolodzy przeanalizowali dane ze 105 badań, w których wzięło udział łącznie ponad sześć milionów osób. Wśród nich byli mięsożercy (więcej niż pięć porcji mięsa dziennie) i wegetarianie oraz ci, którzy ograniczali się tylko do dwóch porcji czerwonego mięsa. Czas obserwacji ochotników wahał się od dwóch do 34 lat.

Jak się okazało, wśród miłośników kiełbasek i kotletów złośliwe guzy, w tym okrężnicy, piersi i prostaty, nie występują częściej niż u tych, którzy całkowicie porzucili produkty pochodzenia zwierzęcego lub ograniczyli ich spożycie. Ponadto nie stwierdzono istotnej statystycznie korelacji między dietą mięsną a ryzykiem zawału mięśnia sercowego lub choroby niedokrwiennej serca.

Podobne wyniki uzyskali autorzy drugiej metaanalizy opartej na 61 badaniach z udziałem czterech milionów uczestników. Nie stwierdzono związku między chorobami układu krążenia, ryzykiem zgonu ze wszystkich przyczyn a spożyciem czerwonego i przetworzonego mięsa.

Jeśli chodzi o całkowite odrzucenie produktów mięsnych, autorzy trzeciego i czwartego artykułu nie zauważyli w tym przypadku znacznego zmniejszenia prawdopodobieństwa wystąpienia nowotworów złośliwych. Czyli, zdaniem naukowców, można nadal jeść kiełbaski, parówki i kotlety bez obawy o poważne konsekwencje zdrowotne.

Zamiłowanie do mięsa

Ten numer „Annals of Internal Medicine” od razu stał się przedmiotem ostrej krytyki. Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne, Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne i Harvard School of Public Health sprzeciwiły się temu. Naukowcy zauważyli, że takie publikacje podważają wiarygodność nauk o żywieniu i ogólnie badań naukowych. Eksperci podkreślili, że wnioski autorów artykułów są sprzeczne z analizowanymi przez nich danymi.

Niektórzy nawet nalegali na usunięcia artykułów z czasopisma, ale o zastosowanie tak surowych środków apelowali zwolennicy wegetarianizmu i nietradycyjnych terapii.

Tak czy inaczej, wciąż można znaleźć publikacje, w których podkreśla się, że czerwone i przetworzone mięso można spożywać bez obawy o zdrowie. Nie pojawiły się jednak podobne artykuły. Ale są nowe prace nad zagrożeniami związanymi z dietą mięsną.

Naukowcy z uniwersytetów Northwestern i Cornell (USA) odkryli, że dwie porcje czerwonego, przetworzonego mięsa lub drobiu tygodniowo (z całkowitym odrzuceniem ryb) zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia chorób układu krążenia o trzy do siedmiu procent, a także ryzyko śmierci ze wszystkich powodów – o trzy procent.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Po mamie czy tacie? Naukowcy ustalili, który rodzic daje dziecku więcej genów
Niskokaloryczna, ketogeniczna czy śródziemnomorska: która dieta jest najbardziej skuteczna?
Pięć oznak tego, że będziesz długo żyć
Nie tylko koronawirus. Czym można się zarazić, jedząc mięso dzikich zwierząt
Żadnych pigułek. Jak zwierzęta bronią się przed infekcją
W wodzie znaleziono substancję wpływającą na agresję?
Tagi:
badania, dieta, zdrowie, mięso, nowotwór
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz