01:47 28 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Kolejna awaria warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka” (16)
507
Subskrybuj nas na

„To kwestia błędów systemowych i myślę, że to wkroczenie policji ma na celu znalezienie materiałów, ale w dużej mierze jest też pokazowe” – tak wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej skomentował wejście policji do stołecznego Urzędu Miasta oraz MPWiK. Warszawa deklaruje, że nie ma nic do ukrycia. Wczoraj odbyło się spotkanie sztabu kryzysowego.

– Proces naprawiania kolektora rok temu był transparenty. Powstały ekspertyzy i różnego rodzaju służby te dokumenty już mają – mówił Rabiej w programie Onet Rano w środę.

Policja w ratuszu

We wtorek po południu policjanci weszli do ratusza i zabezpieczyli dokumenty na okoliczność możliwych zaniedbań urzędniczych w związku z awarią oczyszczalni. Poinformowała o tym rzeczniczka ratusza na Twitterze.

– Na podstawie informacji medialnych zostało wszczęte śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych zobowiązanych do prawidłowego nadzoru nad odbiorem ścieków oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach niebezpieczeństwa w postaci zagrożenia epidemiologicznego i zanieczyszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym – przekazała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Prostytutka
© AFP 2020 / VALERY HACHE
Sprawę zbadać ma także ABW na wniosek Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie sprawdzi hipotezę, czy do awarii mogło dojść na skutek sabotażu lub działań o charakterze terrorystycznym. Niektórzy internauci żartują, że miasto szuka teraz winnych, którzy celowo popsuli „Czajkę”.

Trzaskowski: nic nie robię, tylko sprzątam

Natomiast Rafał Trzaskowski konsekwentnie powtarza, że nieuniknionym było iż „Czajka” zacznie się w końcu psuć.

– Cały czas sprzątamy po wszystkich poprzednikach, którzy podjęli mnóstwo błędnych decyzji. Najpierw była kontrowersyjna koncepcja w 1998 roku, potwierdzona w 2005. W 2006 roku zdecydowano o tym, by puścić dwie nitki przesyłu w jednym tunelu, a nie w dwóch osobnych tunelach, jak zakładał pierwotny projekt. A gdy jedna nitka ulega awarii to wpływa to na drugą nitkę i dokładnie tak stało się rok temu – tłumaczył mediom.

Bo popsuł się zupełnie inny odcinek niż rok temu. Dziennikarze „Rzeczposplitej” zwrócili prezydentowi Warszawy uwagę, że być może lepiej było przy pierwszej awarii uszczelnić całość, a nie tylko popsuty odcinek 106 metrów, jednak Trzaskowski stwierdził, że w sierpniu/wrześniu ubiegłego roku nie było ku temu przesłanek.

– Gdyby rok temu pojawiała się choć jedna opinia czy ekspertyza, że może dojść do ponownego rozszczelnienia czy usterki nie zdecydowalibyśmy się na remont tylko zadziałali tak jak dziś. Ten przesył ma wadę systemową – powtarza.

– Po remoncie 106 metrów przesyłu wszyscy byli zdania, że to rozwiązanie będzie jeszcze funkcjonalne przez kilka lat. (…) Ta awaria pokazuje, że przesył, który powstał za czasów moim poprzedników jest wadliwy i w zasadzie nie można już liczyć na to, że może wrócić do użytkowania.

Z historii „Czajki”

„W 2005 r. władze Warszawy, wraz z ówczesnym prezydentem Lechem Kaczyńskim, zrezygnowały z budowy nowej oczyszczalni na lewym brzegu Wisły i zdecydowały, że ścieki przyjmie rozbudowana Czajka. Miały do niej trafić dwiema rurami pod Wisłą. Pierwotnie każda z rur miała biec osobnym tunelem. W 2006 roku, kiedy Warszawą zarządzał z ramienia PiS komisarz Mirosław Kochalski, koncepcja się jednak zmieniła i rury znalazły się we wspólnym tunelu. Plan rozbudowy Czajki i budowy kolektora realizowała w kolejnych latach ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz” – czytamy w „Fakcie”.

Trudno tu winić Rafała Trzaskowskiego. Wszystko wskazuje na to, że dostał po prostu w spadku gorący kartofel, który kiedyś musiał zacząć sprawiać kłopoty. Otwarte pozostaje pytanie, czy rzeczywiście w optymalny sposób stara się teraz minimalizować straty.

Sztab kryzysowy

Znany jest już harmonogram prac związany z budową tymczasowego mostu pontonowego na Wiśle – donosi Wirtualna Polska. Najpierw powstać ma most pontonowy z rurociągiem, dzięki czemu nieczystości nie będą już wpadać do Wisły. Jego budowa zajmie ok. 4-5 tygodni.

– Nie da się tego zrobić krócej niż w ciągu dwudziestu kilku dni. Musimy uniknąć błędów. To nie wyścigi - mówił Robert Soszyński, wiceprezydent stolicy.

Po spotkaniu sztabu kryzysowego minister obrony Mariusz Błaszczak stwierdził jednak, że wojsko jest w stanie zadziałać znacznie szybciej i zbudować most pontonowy w ciągu 3 dni.

– Liczę na to, że administracja Rafała Trzaskowskiego stanie na wysokości zadania. Nie dziwi mnie, że prezydent stolicy nie radzi sobie z Warszawą. Musi się ogarnąć i zabrać się do pracy – powiedział.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Kolejna awaria warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka” (16)

Zobacz również:

Biało-czerwono-białe flagi w Warszawie: wiec poparcia dla białoruskiej opozycji
Rząd deklaruje pomoc w związku z awarią „Czajki”, ale czeka na ruch Warszawy
Awaria „Czajki”: rząd pomoże, Wody Polskie udostępnią rury i sprzęt, ale zapłaci Warszawa?
Tagi:
Polska, Polska, oczyszczalnia ścieków, Warszawa, Warszawa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz