12:29 30 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
255
Subskrybuj nas na

Internet wzburzył się na wieść o geście środkowego palca, jaki pokazała aktywistka Margot w mediach społecznościowych po wyjściu z aresztu. Natomiast historia pamiętnego faka posłanki Lichockiej również ma swój ciąg dalszy. Okazuje się, że Prezydium Sejmu głosami PiS unieważniło naganę dla Joanny Lichockiej za pokazanie środkowego palca.

Posłanka za swój gesty wykonany w lutym do kamer zaraz po głosowaniu dotyczącym przekazania 2 mld zł dla TVP, została ukarana naganą na początku sierpnia. Twierdziła, że to polityczna decyzja, ponieważ w składzie Komisji Etyki jest troje posłów opozycji i tylko jeden z PiS.

Jednak w ostatni czwartek Prezydium Sejmu odwiesiło karę. Lichocka zresztą o to wnioskowała 12 sierpnia, uzasadniając:

„Nie sposób zgodzić się z twierdzeniami zawartymi w uchwale, że wykonałam gest 'powszechnie uznany za wulgarny i obraźliwy', gdyż takie znaczenie mojemu ruchowi ręką nadaje jedynie manipulacja polegająca na zwolnieniu tempa materiału filmowego z tego zdarzenia lub stopklatki. Zatem twierdzenie, że swoim zachowaniem naruszyłam powagę Wysokiej Izby, dobre imię Sejmu, jak i godność innych osób oparte jest na zmanipulowanej sytuacji”.

Posłanka twierdziła także, że Prezydium kompletnie zlekceważyło „agresywne” zachowanie opozycji w dniu, kiedy wykonała swój gest.

– W wyniku głosowania na prezydium uznaliśmy, że kara jest zdecydowanie za wysoka, nieproporcjonalna do tego, co się działo – powiedziała Małgorzata Gosiewska, wicemarszałkini.

Prezydium Sejmu tworzą marszałek i wicemarszałkowie. Przeciwko odwieszeniu kary głosowała jedynie wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska z Koalicji Obywatelskiej

czytamy na portalu tvn24.pl. Włodzimierz Czarzasty i Piotr Zgorzelski, którzy także w prezydium zasiadają, byli na czwartkowym posiedzeniu nieobecni.

To nie wszystko. Joanna Lichocka domaga się także przeprosin za serię billboardów rozwieszoną przez fundację Otwarty Dialog w całej Polsce.

Prawnicy reprezentujący Lichocką (kancelaria Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni) wysłali do organizatorów akcji wezwania do przeprosin i wpłaty pieniędzy na cele charytatywne – 40 tys. zł ma powędrować na konto fundacji Rak’n’Roll.

Wizerunek Joanny Lichockiej został wykorzystany do prowadzenia publicznego sporu za pomocą »chwytów« polegających na zestawieniu niekorzystnych zdjęć z nieprawdziwymi, populistycznymi hasłami i kolejno umieszczeniu ich na projektach billboardów, które pojawiły się na terenie całej Polski - a które sfinansował nie kto inny, jak wprowadzeni w błąd obywatele

– czytamy w wezwaniu cytowanym przez Onet.

Natomiast Spontaniczny Sztab Obywatelski, stworzony przez Marcina Mycielskiego oraz Bartosza Kramla poinformował wczoraj na Facebooku, że nie uważa, by naruszył dobra osobiste posłanki Lichockiej. Organizatorzy akcji napisali, że za pośrednictwem strony zrzutka.pl zebrali ponad 394 tys. zł, co przełożyło się na około 360 billboardów, banerów i plakatów, pokazujących „gest Lichockiej”.

Prawnicy natomiast chcą, aby działacze opublikowali niniejsze oświadczenie: „Przepraszam Joannę Lichocką za rozpowszechnianie niezgodnych z prawdą treści, sugerujących, że jej wolą jest pozbawienie osób chorych nowotworowo dofinansowania ich leczenia. Ubolewam nad przypisaniem Joannie Lichockiej złych intencji i przedstawieniem jej wizerunku w sposób prześmiewczy, jako +twarzy+ medialnego sporu dotyczącego finansowania mediów publicznych. Przepraszam za wykreowany w ten sposób w oczach opinii publicznej fałszywy obraz Joanny Lichockiej, czym jednoznacznie naruszyłem jej dobra osobiste w postaci czci, dobrego imienia i wizerunku”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
TVP, PiS, Sejm RP, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz