20:08 27 Wrzesień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
1110
Subskrybuj nas na

Ze śledztwa przeprowadzonego przez Wojciecha Czuchnowskiego oraz Pawła Rutkiewicza wynika, że pakiety wyborcze wydrukowane na 10 maja, które pochłonęły 70 mln zł, przechowywane są w magazynie Poczty Polskiej w Łodzi i w tym mieście również mają zostać zniszczone.

„Ulica Wycieczkowa znajduje się po drugiej stronie Łodzi. Ta część miasta to cichy, rekreacyjny zakątek w otulinie Lasu Łagiewnickiego - rezerwatu przyrody. (…) Na Wycieczkową zwożone są do zniszczenia przesyłki, które nigdy nie dotarły do adresatów, wcześniej składowane w pocztowych magazynach w Koluszkach i przy ul. św. Teresy w Łodzi. Tym szlakiem – według naszych informatorów – mają pójść na przemiał również “pakiety Sasina” – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

Na początku miesiąca „Wyborcza” wysłała zapytanie do Poczty Polskiej o „pakiety Sasina” ale nie otrzymała odpowiedzi.

Natomiast kontrolę w miejscu magazynowania pakietów przeprowadziła Najwyższa Izba Kontroli. Gazeta również zapytała o jej wyniki. Jednak dostała odpowiedź, że kontrola nadal trwa, w związku z czym nie Izba nie może informować o szczegółach jej ustaleń.

Dziennikarze wyliczyli, że pakiety, które są składowane w Łodzi to dwa tysiące palet o wymiarach 80/120/110 cm, co przekłada się na prawie 70 tirów o ładowności 24 tony. Ustalili też, że niszczarnia przy ul. Wycieczkowej nie możliwości technicznych, by zniszczyć ładunek, który mieści się w takim tirze, zatem Poczta musiałaby zwozić pakiety do niszczenia stopniowo, w mniejszych ciężarówkach. Według redaktorów, musiałyby one wykonać 560 kursów z dokumentami. Poczta zapewnia, że nie niszczyła żadnych pakietów od 22 czerwca – wówczas dziennikarze ujawnili na łamach dziennika, że w przebraniu dostali się do magazynu Poczty i pokazali fotografię na dowód swoich słów.

W siatce ogrodzenia jest przerwa. W czwartek tuż po 6 rano wchodzę tamtędy ubrany w roboczy kombinezon. W razie zatrzymania powiem, że wypełniam dziennikarski obowiązek informowania opinii publicznej

relacjonował Wojciech Czuchnowski.

Zakup samych 44 tys. worków do rozwożenia pakietów (116 zł kosztował jeden) wyniósł 5,5 mln zł.

„Kupując worki, spółce zależało na pozyskaniu produktu, który będzie zaprojektowany i wykonany z bardzo trwałego materiału stosowanego m.in. w sektorze wojskowym, aby zapewnić bezpieczeństwo transportu przesyłek. Nie bez znaczenia były także względy estetyczne, tak aby worek nie uchybiał powadze procesu wyborczego” – tłumaczyła mediom Poczta Polska.

Poczta poniosła koszty m.in. związane z drukiem kart, ich pakowaniem i transportem. Dlatego też sejmowa Komisja Zdrowia postanowiła przygotować specjalną poprawkę ustawową, by mogła odzyskać 70 mln zł – za wybory, które nie doszły do skutku.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja chce zablokować „jeden z ważnych dla Polski projektów modernizacyjnych”?
Od kogo Polska kupi szczepionkę na COVID-19?
Szczyt Grupy Wyszehradzkiej: Polska „liderem w relacjach z Białorusią”
Tagi:
Poczta Polska, miasto, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz