09:57 25 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
8431
Subskrybuj nas na

Są nowe ustalenia CBA dotyczące działalności byłego ministra transportu i byłego szefa ukraińskiej agencji drogowej. Okazuje się, że śledczy zabezpieczyli nieznany wcześniej majątek Nowaka: 4 mln zł. Znaleziono schowaną w różnych skrytkach gotówkę w różnych walutach i luksusowy samochód.

„Nowe ustalenia pokazują dużo większą skalę działania Sławomira Nowaka niż do tej pory sądzono” – twierdzą śledczy.

Ukryta gotówka i luksusowy samochód

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego podczas działań operacyjnych zabezpieczyli w sumie 4 mln zł w różnych walutach, część z nich przechowywana była w specjalnych skrytkach a także luksusowy model samochodu marki Land Rover. Śledczy podkreślają, że ujawnione pieniądze oraz samochód pochodzą z przestępstw korupcyjnych popełnionych przez byłego polityka.

O sprawie jako pierwszy napisał Polsat News.

Były minister w rządzie PO-PSL jest podejrzany o „żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy pochodzących z tego przestępstwa”.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej Mirosława Chyr przekazała pod koniec lipca, że Sławomir Nowak, który miał stać na czele zorganizowanej grupy przestępczej czerpiącej korzyści z korupcji oraz prać brudne pieniądze, wzbogacił się o 1,3 mln zł (namierzono także inny samochód, który miał kupić Nowak – Range Rover Velar za ok. 310 tys. zł) – teraz jednak okazało się, że pieniędzy tych było znacznie więcej.

Zatrzymania i areszty tymczasowe

Były polityk PO pod koniec lipca został zatrzymany, złożył w prokuraturze wyjaśnienia. Wraz z nim zatrzymano byłego szefa jednostki wojskowej GROM Dariusza Z. i przedsiębiorcę Jacka P. Dwóm ostatnim postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy oraz przyjmowania korzyści majątkowych. Wobec Sławomira Nowaka i Jacka P. sąd zastosował areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy, zaś wobec Dariusza Z. zastosowano areszt warunkowy (poręczenie majątkowe wynosi dokładnie milion złotych).

Do tej trójki 6 sierpnia dołączył też kolejny zatrzymany: Aleksander D. (reprezentował polską spółkę zajmującą się zarządzaniem projektami infrastrukturalnymi). On także usłyszał zarzuty (miał udzielić obietnicy udzielenia 700 tys. zł korzyści majątkowej Sławomirowi Nowakowi, wówczas szefowi Ukrawtodoru). Grozi mu 12 lat pozbawienia wolności.

Ukraińska przygoda

Jak podaje „Wprost”, w sierpniu 2018 roku Narodowa Agencja Ukrainy ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) zarzuciła Sławomirowi Nowakowi, że łamie przepisy związane z walką z korupcją w kierowanej przez siebie spółce, później zaś podać miał nieprawdziwe informacje w oświadczeniu majątkowym. Sąd rejonowy w Kijowie umorzył postępowanie w związku z błędami w oświadczeniu, jednak Nowak złożył dymisję. Jednocześnie pozostał w kraju.

Według szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy Artema Sytnyka, grupa osób stworzyła organizację przestępczą, która rozkradała pieniądze międzynarodowych organizacji przeznaczonych na remont ukraińskich dróg.

Wiadomo, że śledztwo w sprawie Nowaka będzie kontynuowane. Sam polityk twierdzi, że jest to „polityczna ustawka”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Przejezdność Nowaka
Zrobieni „na tarczę”
Spór w Wadowicach. Poszło o kremówki
Stosunki polsko-ukraińskie a sprawa Nowaka
Nowy szef MSZ: co o nim wiemy?
Tagi:
areszt, korupcja, pieniądze, Sławomir Nowak, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz