16:31 21 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Kontrowersje wokół „Piątki dla zwierząt” (27)
228
Subskrybuj nas na

Na pewno z projektu PiS zadowolona jest Lewica oraz Zieloni (zamierzają oni wprowadzić do ustawy poprawki idące jeszcze dalej, między innymi zakaz trzymania psów na uwięzi). Na pewno projekt oprotestuje Konfederacja. A jak jest w samej koalicji rządzącej? Tam zdania są mocno podzielone.

Projekt ustawy oficjalnie został zgłoszony przez młodzieżówkę Prawa i Sprawiedliwości – jednak prezes Jarosław Kaczyński firmuje go na Tik Toku. W „piątce dla zwierząt” znalazły się zapisy m.in. na temat wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych, ograniczenia uboju rytualnego w Polsce, zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach, zwiększenia kompetencji organizacji pozarządowych oraz ograniczenia trzymania zwierząt na stałe na uwięzi.

Zieloni i Lewica popierają, KO też się cieszy

„Jeszcze w VII kadencji Sejmu walczyliśmy o zakaz chowu futerkowego i o zakaz uboju rytualnego. Wtedy udało się ponad podziałami politycznymi osiągnąć konsensus i na rok został zakazany ubój rytualny” – powiedział mediom Andrzej Rozenek z Lewicy. Odniósł się także do wygaszania branży futrzarskiej: „W XXI wieku nie ma najmniejszego powodu, żeby jakakolwiek kobieta musiała chodzić w futrze ze zwierząt; zwierząt, które są maltretowane; zwierząt, które podczas tej hodowli są traktowane w sposób bardzo niehumanitarny. Wyjątkowo, muszę powiedzieć, że tym razem się z prezesem Kaczyńskim zgadzam!”.

„Myślę, że Lewica będzie jednogłośnie za tym projektem” – ogłosiła rzeczniczka Lewicy Anna Maria Żukowska.

Zieloni również poprą w Sejmie projekt PiS. Małgorzata Tracz natomiast ogłosiła, że zgłosi poprawki, ponieważ „nie wszystko w projekcie jest idealne”.

„W proponowanym projekcie ustawy jest napisane, że można trzymać psa na łańcuchu tymczasowo. Co to znaczy i jak to definiować?” – zapytała polityczka. Chce całkowitego uwolnienia psów z uwięzi.

Powody do radości ma także Katarzyna Piekarska z KO, szefowa Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt.

To są postulaty, o których mówię od lat, więc cieszę się, że partia rządząca zgłasza taki projekt – powiedziała.

Sceptyczna pozostaje Katarzyna Lubnauer: „Ustawa wejdzie do Sejmu, ale niekoniecznie z niego wyjdzie, albo wyjdzie jak zwykle potworek”.

Konfederacja i PSL krytykują

„To antypolska ustawa, poderżnięcie polskiej gospodarki rolnej, uderzenie w polskie rolnictwo” – takimi słowami wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL ocenił „piątkę dla zwierząt” na antenie Radia Plus. Opór budzi zwłaszcza wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra.

To nie jest żadna „piątka dla zwierząt” tylko pułapka Kaczyńskiego, który zastawia ją najpierw w obszarze Zjednoczonej Prawicy, aby skomplikować relacje jednego ze swoich małych koalicjantów, czyli Solidarnej Polski, z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Jeśli Solidarna Polska poprze projekt, to narazi się środowisku toruńskiemu, a jeśli odrzuci, to będzie wykluczona z grona dobrych ludzi.

Konfederacja od początku stoi twardo za właścicielami ferm futrzarskich i zapowiada, że nie poprze „piątki dla zwierząt”. Krzysztof Bosak nawet wybrał się na fermę norek, by udowodnić, że wbrew twierdzeniom organizacji prozwierzęcych, mają tam dobre warunki. Osobiście po swojej fermie oprowadzał go Szczepan Wójcik, prezes Związku Polski Przemysł Futrzarski.

​Krzysztof Bosak nagrał swoją wizytę na fermie, prawdopodobnie w ramach odpowiedzi na materiał Onetu, nakręcony we współpracy z aktywistami Otwartych Klatek – ukazujący cierpienie zwierząt hodowanych na futra.

Adam Bodnar: trzeba zadbać o vacatio legis

Kobieta z norką
© Depositphotos / Violanda
Ustępujący Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, pytany o prozwierzęcy projekt PiS, podkreślił, że aby uniknąć olbrzymiej odpowiedzialności odszkodowawczej państwa, należy wprowadzić adekwatne vacatio legis, by dać czas na wygaszenie biznesów, spłatę zobowiązań bądź zmianę profilu działalności.

„Jeżeli wprowadzamy taką zmianę w zakresie możliwości wykonywania działalności gospodarczej ze względu na realizację interesu publicznego w postaci ochrony zwierząt, to czy w takim razie respektujemy zasady rządów prawa tzn. czyli czy dajemy odpowiednie vacatio legis, czyli możliwości zmiany tego biznesu, bo to jest biznes też, w taki sposób, aby móc w międzyczasie pospłacać kredyty, zobowiązania kontraktowe i być może zmienić formę prowadzonej działalności” – powiedział.

Niezależnie od tego, co myślę, to jest coś, o co muszę się upominać, bo to są konkretne zasady związane z zasadą demokratycznego państwa prawnego, które powinno być w takiej sytuacji respektowane – dodał.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Kontrowersje wokół „Piątki dla zwierząt” (27)

Zobacz również:

Prokurator z Poznania odpowie za portret Kaczyńskiego w mundurze nazisty
Byłe pierwsze damy zabierają głos
Problem z demografią pomimo 500 plus
Pierwsza posłanka ruchu Hołowni?
Jarosław Kaczyński podał szczegóły rekonstrukcji rządu. Morawiecki bezpieczny
Strzeżcie się, nadchodzi „ideologia singli”!
Tagi:
ochrona, zwierzęta, Jarosław Kaczyński, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz