20:41 26 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
13593
Subskrybuj nas na

Pod Pałacem prezydenckim spotkali się przedstawiciele Stronnictwa Narodowego. Przyszli powiedzieć głośno o błędach polskiej polityki wschodniej.

O polskiej polityce wschodniej napisano już wiele. Ostatnio często pisze się, że od kilku lat takiej polityki już w ogóle nie ma. I trudno się z tym nie zgodzić. Zwłaszcza, jeśli mamy na myśli nawet błędną, ale suwerenną polską politykę służącą polskiej racji stanu. Ta, która jeszcze jest, posługuje się już tylko mitami o prometeizmie, mesjanizmie, odwołuje się czy to do czasów Jagiellonów czy do dawno przebrzmiałych i szkodliwych koncepcji Giedroycia, by w ten sposób przykryć jej niesuwerenność i wykonawstwo nie naszych polskich interesów, ale obcych zaatlantyckich dysponentów tej polityki.

Trudno doszukać się różnic

Przez lata udało się polskim elitom zbudować w kwestii wschodniej polityki zagranicznej pewien konsensus. Konsensus, którego niezależnie od opcji nikt nie kwestionuje. Trudno doszukać się różnic miedzy wszystkimi niemal liczącymi się siłami politycznymi w Polsce w określeniu polskiej racji stanu i celów naszej wschodniej polityki. Ta jest tylko jedna i niepodważalna.

Już choćby próby innego definiowania racji stanu i nawoływania do zmiany polityki, którą prowadziły w różnym stopniu wszystkie dotychczasowe polskie rządy, spotykają się z gwałtowną reakcją polskich elit politycznych i mediów. Bo demokracja demokracją, ale bez przesady?

Każdego, kto tylko choćby wspomni, że nasze interesy na Wschodzie są sprzeczne, czy choćby inne niż te, które ma Zachód, a przede wszystkim Stany Zjednoczone, w najlepszym razie uznają za wariata, a w najgorszym za ruskiego agenta. Przekonał się o tym boleśnie Mateusz Piskorski, który za założenie partii, która zupełnie inaczej postrzegała polskie interesy, ba w ogóle postrzegała te interesy i nimi się kierowała, odrzucając resentymenty i emocje, trzy lata spędził w areszcie śledczym. Zrobiono z niego szpiega Rosji, Iranu i Chin.

W ślady Dmowskiego

W związku z wydarzeniami na Białorusi nastąpiło jakby ożywienie polskiej wschodniej polityki, która przestała istnieć wraz z ostatnim antyrosyjskim projektem, takim naszym polskim „drang nach Osten”, jakim było „Partnerstwo Wschodnie”. Państwo znów się uaktywniło, próbując zostać jednym z rozgrywających białoruskie problemy i lada chwila uznać może za prezydenta Białorusi kobietę, która w wyborach zdobyła jedynie dziesięcioprocentowe poparcie.

Narodowcy z SN, sami o sobie mówiący, że są kontynuatorami myśli politycznej Romana Dmowskiego, taką właśnie krytykę, z takich pozycji przedstawili pod prezydenckim pałacem. Polityka wschodnia, próby ingerencji polskich władz na Białorusi, były głównym tematem wystąpień.

© Sputnik
Przedstawiciele Stronnictwa Narodowego o błędach polskiej polityki wschodniej

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Stop plandemii – wideo
Spotkanie Duda-Trzaskowski: incydent przed Pałacem Prezydenckim
Aktywiści LGBT sprofanowali symbole religijne na Pałacu Prezydenckim – foto
Tagi:
Ukraina, Ukraina, Białoruś, Białoruś, polityka, polityka, Polska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz