20:02 22 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
9215
Subskrybuj nas na

W 30 miastach Polski przeszedł ulicami Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Młodzi ludzie bez względu na pandemię nie odpuszczają swojej walki o powstrzymanie zmian klimatycznych na Ziemi. Są słabo zauważani mimo, że w czasach panującej pandemii to chyba w Warszawie najliczniejsze demonstracje.

Rano w piątek uczestnicy marszu zebrali się na placu Na Rozdrożu, skąd trasą Aleje Ujazdowskie - Piękna - Wiejska - plac Trzech Krzyży - Nowy Świat - rondo de Gaulle’a - Aleje Jerozolimskie – Marszałkowska, przeszli na plac Defilad. Manifestujący mieli ze sobą między innymi transparenty z napisami: "sprawiedliwość klimatyczna", "klimat z piekła rodem", "Polska bez węgla 2030", "A co z klimatem?", "Stop wyzyskowi człowieka", „to my jesteśmy wirusem”. Na czele pochodu jechała ciężarówka, z której młodzi ludzie wykrzykiwali hasła "Nie dla węgla" i "Solidarność klimatyczna".

Manifestacja młodzieży szła pod głównym hasłem – „Sprawiedliwość klimatyczna”. Młodzi aktywiści sprzeciwiali się pogłębianiu kryzysu klimatycznego i bierności polityków.

Jedna z organizatorek Strajku Klimatycznego Wiktoria Jędroszkowiak wyjaśniła w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że "sprawiedliwość klimatyczna" musi być poprzedzona "sprawiedliwością społeczną".

Kiedy staram się wyjaśnić, na czym polega sprawiedliwość klimatyczna, posługuję się takim obrazem: wszyscy jesteśmy na falach oceanu, lecz nie wszyscy możemy wsiąść do łodzi. Duża część z nas zginie

– powiedziała.

I o ile można mieć wątpliwości, ale i nie mieć pretensji o to czy ci młodzi ludzie wiedzą dokładnie jak doprowadzić świat do klimatycznej neutralności jego gospodarki, to mają świadomość, wysoką świadomość tego co znaczy sprawiedliwość. Przemawiająca już pod Pałacem Kultury i Nauki młoda aktywistka przypomniała dane z niedawnego raportu ONZ, który stwierdza, że na skutek zmian klimatycznych, które ograniczą produkcję żywności czy dostęp do wody pitnej, do 2030 roku, 120 000 000 ludzi popadnie w stan skrajnego ubóstwa.

„Postępujące przegrzewanie Ziemi uderzy najpierw w państwa najgorętszych stref klimatycznych. A tak się składa, że większość z tych państw zmaga się równocześnie z wyjątkowo trudną sytuacją ekonomiczną.

Przez lata kolonialnego wyzysku, my, państwa europejskie bogaciliśmy się ich kosztem i doprowadziliśmy do obecnej sytuacji. Z braku środków nie będą mogli zabezpieczyć się przed katastrofą. Biedniejsza połowa ludzkości najdotkliwiej odczuje zmiany klimatu, a odpowiada tylko za 10 procent wszystkich emisji dwutlenku węgla

– ostrzegała młoda kobieta.

Wielki Marsz dla Klimatu
© Sputnik . Jarosław Augustyniak
Zastanawiam się tylko, czy ci młodzi ludzie mają świadomość, jak ludzkość, zwłaszcza ta jej bogatsza cześć, będzie musiała zacząć się ograniczać w konsumpcji dóbr, by zmiana klimatu mogła się naprawdę zatrzymać? I, że wolnorynkowy kapitalizm, taki jaki znamy obecnie, takich zmian nie przetrwa?

Choć Strajk Klimatyczny odbywał się w godzinach zajęć szkolnych, to jednak zgromadził wiele młodych osób, głównie uczniów szkół ponadpodstawowych.

- Biorę udział w proteście, gdyż z lekcji zwolniła mnie mama – wyjaśniła jedna z licealistek.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Polscy uczniowie idą w ślady Grety Thunberg
Młodzieżowy Strajk Klimatyczny: „Cały świat usłyszy głos naszego pokolenia”
Tagi:
kapitalizm, ONZ, węgiel, Energia, protest, Polska, Warszawa, zanieczyszczenie środowiska, ochrona środowiska, zmiany klimatu, Młodzieżowy Strajk Klimatyczny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz