21:31 30 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
361142
Subskrybuj nas na

20 lat temu Rosja importowała pszenicę, a teraz sama jest jej czołowym eksporterem. W Stanach Zjednoczonych pojawiły się opinie, że to prawdziwy przełom.

Kluczowymi przyczynami ekspansji są dobre zbiory, możliwość kontrolowania cen i nowoczesna produkcja. Na rynku światowym Rosja już dawno odstawiła na bok zarówno Europę, jak i Amerykę, a konkurenci raczej nie będą w stanie odzyskać swojego poprzedniego udziału.

Pszeniczna ekspansja

Pszenica jest głównym towarem rosyjskiego eksportu zboża. Już w 2018 roku Rosja wyparła swojego głównego konkurenta - Stany Zjednoczone. Ale problemy Amerykanów zaczęły się w 2016 roku, kiedy udział ich producentów w światowym rynku spadł do najniższego od dziesięciu lat poziomu. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych obliczył następnie, że 22% światowych dostaw zboża przypadało na Rosję, 14 % na Unię Europejską i tylko 13 % na Stany Zjednoczone.

Amerykańskie farmy masowo bankrutują i obwiniają o to Moskwę. Ale powód jest inny: wojna handlowa rozpętana przez Waszyngton podniosła chińskie cła importowe na pszenicę do 25%. Donald Trump uderzył w swoich rolników. Odbiła się również koniunktura światowa. Nadpodaż zbóż spowodowała spadek cen do około połowy z ich szczytowej ceny z 2012 roku, utrudniając osiągnięcie zysków w dolarach.

W kontekście wieloletnich spadków cen rosyjskie rolnictwo kwitnie. Kraj wysłał za granicę ponad 40 milionów ton pszenicy - dwa razy więcej niż w ubiegłym roku. To absolutny rekord od ćwierć wieku. Rosja wyprzedziła Stany Zjednoczone, stając się największym eksporterem na świecie w 2016 roku i zrobiła to ponownie w 2018 roku, napisała "The Wall Street Journal".

Ten rolniczy rok okazał się trudny, ale udało się utrzymać pierwsze miejsce. Duże zbiory, dewaluacja rubla, pandemia, dysproporcja między cenami krajowymi i eksportowymi, limity eksportowe - wszystko to w różny sposób wpłynęło na wyniki. Mimo to Rosja wysłała na rynki zagraniczne około 44,4 milionów ton zboża. Spośród nich - rekordowe 33,2 milionów ton pszenicy, wyprzedzając Unię Europejską i Stany Zjednoczone.

Amerykańskie publikacje biznesowe znów są zaniepokojone: rosyjska „pszeniczna ekspansja” trwa, bez względu na wszystko. Według Bloomberga, w ciągu ponad dwóch dekad Rosja stała się największym eksporterem z 20% światowych dostaw.

Nastąpił oszałamiający wzrost zarówno produkcji, jak i eksportu pszenicy. Rosja ciężko pracowała, aby zwiększyć swój udział w rynku i nadal go powiększa

- powiedział James Bolesworth, dyrektor CRM AgriCommodities z siedzibą w Wielkiej Brytanii.

Według prognozy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) światowy rynek zbóż wzrośnie do 2029 roku o 96 milionów ton - do 517 milionów. Rosja zachowa pozycję lidera przez co najmniej dziesięć lat.

Plus Algieria, plus Arabia Saudyjska...

Ponad sto krajów kupuje rosyjskie zboże. Algieria wkrótce dołączy do importerów. W zeszłym tygodniu Krajowa Agencja Zbożowa ogłosiła, że zacznie kupować od następnego przetargu. Do tej pory dostawy były niewielkie: to afrykańskie państwo postawiło zbyt surowe wymagania dotyczące poziomu uszkodzenia produktów przez owady.

W tym roku rozpoczął się również handel z Arabią Saudyjską - tam też warunki uległy złagodzeniu.

Wzrost sprzedaży rosyjskiej pszenicy do Algierii będzie ciosem dla francuskich dostawców, dla których ten kraj jest głównym odbiorcą

- stwierdza Bloomberg. Według prognoz w tym sezonie eksport francuskiego zboża poza UE zmniejszy się o połowę.

Jak zauważa gazeta, w ciągu ostatnich dziesięcioleci tania pszenica pozwoliła Rosji „zdobyć znaczną część rynku eksportowego Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej oraz zająć dominującą pozycję w krajach takich jak Egipt, gdzie w tym roku Moskwa wygrała nawet 80% przetargów”.

Ten wzlot jest zrozumiały. Po pierwsze, żyzna ziemia zapewnia obfite zbiory po atrakcyjnych cenach. Po drugie, to wysokiej jakości ziarno. Wreszcie pomogły nowoczesne technologie rolnicze.

Rosyjscy rolnicy terminowo przeznaczyli rosnące dochody na nawozy i najwyższej klasy sprzęt. Pozwoliło to na zwiększenie plonów i zwiększenie pojemności magazynowej ziarna w celu lepszej kontroli cen

- podkreśla Bloomberg.

Nabrali rozpędu

W lipcu rosyjskie Ministerstwo Rolnictwa zapowiedziało zwiększenie powierzchni zasiewów pszenicy ozimej z 28,8 do 29,4 milionów ha. To zła wiadomość dla amerykańskich producentów - ceny ich pszenicy gwałtownie spadły. Jednocześnie podwyższono prognozę zbiorów rosyjskich na lata 2020-2021: z 76,50 do 78 milionów ton.

Jednak według Bloomberga w najbliższych miesiącach Rosja może spotkać się z konkurencją ze strony Kanady i Australii, gdzie również rosną plony.

Jednak w dłuższej perspektywie dystans do Rosji wzrośnie z powodu zmian klimatycznych. W żyznych regionach Europy i Azji, jak szacuje Uniwersytet Kansas, średnia temperatura wzrośnie o 1,8 stopnia do 2020 roku i 3,9 stopnia do 2050 roku w porównaniu z końcem lat 80.

Oznacza to, że Rosja wprowadzi do obrotu rolnego około 57 milionów hektarów ziemi, a obszary rolnicze w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Australii się zmniejszą - twierdzą naukowcy. Istnieją również czynniki ekonomiczne. Przede wszystkim spadek rubla w stosunku do dolara w ciągu ostatnich pięciu lat spowodował, że ceny rosyjskiej pszenicy stały się bardziej atrakcyjne dla zagranicznych nabywców, a jakość ziarna znacznie wzrosła. Stąd też nie ma wątpliwości: rosyjska pszenica na długo pojawiła się na światowym rynku. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czy polski „worek ze zbożem” jest bez dna? Z kraju wyjeżdżają tony pszenicy
Polska wyprzedaje zboże na potęgę. Rekordowe ilości pszenicy opuszczają porty
Tagi:
zmiany klimatu, Wielka Brytania, stosunki rosyjsko-amerykańskie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, USA, import, biznes, gospodarka, eksport, pszenica, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz