02:12 27 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
357
Subskrybuj nas na

Jak informuje „Puls biznesu”, a za nim inne media, biznesowy partner Roberta Lewandowskiego w spółce Nowe Mazury 8 ma na koncie wyroki m.in. za wyłudzanie kredytów i posiadanie bomb.

Paweł Petrusewicz to właściciel fermy drobiu i biznesmen prowadzący na Mazurach kilka restauracji – razem z Robertem Lewandowskim zaangażował się w budowę super luksusowej „pływającej restauracji” na Mazurach – ma być ona główną atrakcją kompleksu rozrywkowego „Wodny świat” w Giżycku. Inwestycja ma kosztować ok. 71 mln zł (ponad 40 mln zł pochodzić będzie z funduszy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości) – latem rozpisywały się o niej media. Wspólnik „Lewego” prowadzi też smażalnie ryb i zajmuje się ich hodowlą, posiada fermę drobiu

​„Puls biznesu” cytowany już przez inne media, pisze o nim tak: „Paweł Petrusewicz jest osobą wielokrotnie skazywaną prawomocnymi wyrokami za przestępstwa przeciwko mieniu, bezpieczeństwu powszechnemu, wymiarowi sprawiedliwości, wiarygodności dokumentów i obrotowi gospodarczemu i w związku z popełnieniem części z nich przesiedział w areszcie i więzieniu prawie dwa lata”.

Miał zostać skazany m.in. na 2,5 roku bezwzględnego więzienia m.in. za posiadanie i sprzedaż lub detonację „przyrządów wybuchowych w postaci bomby ze zdalnie sterowanym zapalnikiem” i nielegalne posiadanie broni w postaci kuszy mechanicznej i aż 957 sztuk różnej amunicji. Gazeta podaje, że materiały wybuchowe pozyskiwał dla grupy przestępczej z Mazur, zwanej „gangiem Daszyniaków”.

Według dziennikarskiego śledztwa to nie wszystko: wspólnik piłkarza ma mieć jeszcze wyroki za próbę wyłudzenia odszkodowania z PZU i „używanie przemocy lub groźby”. W styczniu 2020 miał zostać skazany na karę grzywny za „sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia powszechnie niebezpiecznego”. Miał też podrabiać zaświadczenia o zatrudnieniu i dochodach, aby wyłudzić trzy kredyty między innymi na dwa samochody.

Robert Lewandowski ani też Paweł Petrusewicz nie chcieli komentować medialnych doniesień.

Robert Lewandowski zdecydował, że na razie powstrzyma się od komentarzy i odpowiadania na pytania dziennikarzy, gdyż przedstawione informacje mogą mieć pośrednie lub bezpośrednie znaczenie zarówno dla sądu jak organów kontrolnych, które powinny je poznać od osoby zainteresowanej, a nie za pośrednictwem mediów – powiedziała redakcji „Pulsu Biznesu” Monika Bondarowicz, rzeczniczka „Lewego”.

Twierdzi ona również, że nagłe zainteresowanie dziennikarzy mazurską inwestycją i przeszłością wspólnika nie jest przypadkowe, lecz „zbiega się w czasie z

agresywnymi działaniami dyskredytującymi, jakie podjął i prowadzi Pan Cezary Kucharski na wszelkich dostępnych mu polach”. Chodzi o sprawę, o której wcześniej pisaliśmy: były menedżer domaga się od Roberta Lewandowskiego 39 mln zł (9 mln euro).

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Media: Lewandowski po kwarantannie i kontuzji znów w grze
Wszyscy chcą szczepić się na grypę! Apteki oblężone
Trybunał Konstytucyjny w październiku zajmie się kwestią aborcji
Spór między „Lewym” a jego menedżerem. „Robert ukrywał pieniądze przed skarbówką”
Anna i Robert Lewandowscy hojni dla polskich szpitali
UE bez dostępu do Facebooka i Instagrama? To możliwe!
Tagi:
Robert Lewandowski, pieniądze, piłka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz