19:40 30 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
66625
Subskrybuj nas na

Przy całej swojej mocy, czołgi we współczesnym świecie są dość delikatną bronią. O ich bezpieczeństwo należy zadbać z wyprzedzeniem. Rosja ma takie możliwości, a kiedyś i Związek Radziecki opracował niezwykle oryginalne mechanizmy ochrony swojego strategicznego arsenału nuklearnego...

Rosyjskie czołgi T-90M „Proryw” w trakcie dalszej modernizacji planuje się wyposażyć w ulepszony kompleks czynnej ochrony „Arena-M”. Tak jest w materiałach 38. Instytutu Naukowo-Badawczego Broni i Wyposażenia Pancernego rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Ponadto specjaliści zamierzają ulepszyć obronę dynamiczną – T-90M otrzyma ten sam system, który jest zainstalowany na T-14 „Armata”.

Ogólnie wszystko po to, aby zwiększyć przeżywalność czołgu i oczywiście przeżywalność załogi. O co chodzi i co ma z tym wspólnego broń jądrowa?

Jak wygląda obrona czołgów?

Powszechnie wiadomo, że czołg jest jednym z najlepiej chronionych rodzajów broni. Od czasu pojawienia się czołgów kraje produkujące je nieustannie rywalizują o to, komu uda się pogrubić opancerzenie i wzmocnić działo, aby czołgi w walce z innymi czołgami miały większe szanse na przetrwanie.

Jednak po pojawieniu się pocisków przeciwpancernych wszystko się zmieniło – uderzenie w czołg mogło nastąpić nieoczekiwanie z małego jeepa lub nawet z małej wyrzutni niesionej przez ludzi. I wszystkie tony zbroi i stali stały się bezsilne. Wtedy zrodził się pomysł zorganizowania czołgowej „obrony przeciwrakietowej”.

Prawie wszystkie czołgi na świecie są teraz wyposażone w dynamiczny pancerz (lub ochronę). Zwykle jest wykonany w postaci płaskich pojemników lub paneli, które zawierają między innymi materiał wybuchowy. Kiedy pocisk trafi w niego, następuje ukierunkowana eksplozja elementu dynamicznej obrony, która niszczy pocisk lub zmienia jego trajektorię. Zmniejsza to szkodliwy wpływ na czołg.

W przeciwieństwie do obrony dynamicznej, aktywna obrona to system, który niszczy pocisk, granat lub rakietę w czasie jej lotu w stronę czołgu. Taki kompleks ma radar, system sterowania i zestaw niszczących elementów, które są wystrzeliwane na drodze atakującego pocisku. Tworzenie aktywnych systemów obronnych było jednym z priorytetów ZSRR i teraz Rosji.

„Kopuła” przeciwrakietowa i ekrany ochronne

Prace nad stworzeniem pierwszych systemów aktywnej ochrony czołgów rozpoczęły się w ZSRR już w latach 60. Konstruktorzy musieli rozwiązać dość trudne w tamtym czasie problemy. Konieczne było wykrycie i śledzenie ruchu szybko poruszającego się obiektu w kierunku czołgu, a w odpowiednim momencie skierowanie elementu uderzającego w ten obiekt.

Taki system musiał działać w pełni automatycznie, być kompaktowy i łatwy w obsłudze. W rezultacie taki kompleks powstał dopiero w 1983 roku, kiedy przyjęto na wyposażenie armii „Drozd” (1030M-01).

Czołg T-55AD wyposażony w system obrony „Drozd”
Czołg T-55AD wyposażony w system obrony „Drozd”
„Drozd” został zainstalowany na czołgach T-55AD i stał się pierwszym na świecie seryjnie produkowanym i przyjętym w armii kompleksem obrony aktywnej. „Drozd” mógł zestrzelić pociski, które atakowały czołg „czołowo”.

Pod koniec lat osiemdziesiątych rozpoczęto prace nad udoskonaleniem systemów obrony aktywnej – miały one zostać dokładniejsze, kompleksowe. Ponadto konieczne było zmniejszenie strefy porażenia przyszłych kompleksów w celu zminimalizowania „pobocznych strat” wśród własnej piechoty.

Tak rozpoczęła się praca nad kompleksami „Bariera” i „Arena”. Ta ostatnia była najdoskonalsza: jej użycie miało zmniejszyć prawdopodobieństwo trafienia piechoty fragmentami pocisku lub uderzeniem elementów samego kompleksu. Korzystając z kompleksu „Arena” opracowano nawet specjalny „Zestaw do walki w mieście”, który można było zainstalować na jednym z najpopularniejszych radzieckich czołgów T-72.

W skład zestawu wchodziły dodatkowe ekrany zamontowane na bokach czołgu, które miały aktywować kumulacyjne głowice granatników i pocisków przeciwpancernych w pewnej odległości od prawdziwego pancerza czołgów. Umożliwiło to ochronę pancerza przed skutkami płonącego strumienia takich ładunków – traciła moc i temperaturę.

„Arena-M”, w którą będą wyposażone czołgi T90-M, jest ulepszoną wersją „Areny”.

Wieża „wszechwidząca” czołgu z rdzeniem uderzeniowym

Jednak najbardziej zaawansowanym z systemów drugiej dekady XXI wieku jest system aktywnej obrony „Afganit”, który jest zainstalowany na czołgu T-14 „Armata”. Kompleks jest wyposażony we własny radar i szybką jednostkę sterującą, która współpracuje z kompleksem obronnym czołgu.

Jeżeli system obronny czołgu wykryje promieniowanie laserowe – co oznacza możliwość wycelowania pocisku przeciwpancernego w czołg – za pomocą termicznych granatów dymnych umieszcza się zasłonę w odległości około 200 metrów od czołgu.

Jeśli pocisk zbliża się do czołgu, aktywowany jest kompleks aktywnej obrony – wieża czołgu z wyrzutniami kompleksu obraca się we właściwym kierunku i zostaje wystrzelony element bojowy, który niszczy pocisk w odległości 3-5 m wraz z rdzeniem uderzeniowym. Uważa się, że „Afganit” może niszczyć cele lecące w kierunku czołgu z prędkością do 1700 m/s.

Setki dział do ochrony systemów rakietowych

Ale to nie jest wszystko! W trakcie prac radzieckich konstruktorów pracujących nad systemami aktywnej obrony do obrony pojazdów opancerzonych powstał pomysł wykorzystania takich rozwiązań do ochrony stacjonarnych silosów strategicznych systemów rakietowych. W połowie lat 70. w ZSRR rozpoczęto prace nad stworzeniem „pozycji 171”, zwanej też „Mozyrem”. Prace nad takim systemem natychmiast otrzymały wysoki priorytet i były osobiście nadzorowane przez ministra obrony ZSRR Dmitrija Ustinowa. Nowy kompleks obronny miał chronić przyszłe silosy z pociskami R-36M2 „Wojewoda”, których tworzenie dopiero się zaczynało.

Schemat zasadniczy kompleksu aktywnej obrony systemu wystrzału salwowego z elementami rażącymi „Mozyr”
Schemat zasadniczy kompleksu aktywnej obrony systemu wystrzału salwowego z elementami rażącymi „Mozyr”

Jak to działało? Głowica atakująca pozycje radzieckie była wykrywana przez duży radar, który był odpowiedzialny za obronę pozycji strategicznych pocisków jądrowych.

Kiedy stało się jasne, do którego silosa skierowana jest ta głowica, sterowanie było przenoszone bezpośrednio do kompleksu aktywnej obrony, co miało stworzyć przeszkodę nie do pokonania na drodze spadającej głowicy z kilkuset luf z ładunkami miotanymi wykonanymi z wysokowytrzymałych stopów. Prędkość spotkania głowicy z pociskami miała wynosić około 6 km/s.

Takie zderzenie nieuchronnie doprowadziłoby do zniszczenia głowicy bojowej, która spadłaby na ziemię i wybuchła. Oczywiście taki system musiał pracować w trybie w pełni automatycznym.

ZSRR upadł – projekt został zamknięty

Prace nad tym kompleksem nie pozostały tylko na papierze – powstał eksperymentalny prototyp, który przeszedł prawdziwe testy bojowe na poligonie Kura na Kamczatce. Do testów w latach 1985-1988 zbudowano imitację strategicznego silosu rakietowego, wokół którego rozmieszczono kompleks aktywnej obrony.

Wyniki testów tego kompleksu są nadal utajnione, ale wiadomo, że pod koniec lat 80. po raz pierwszy na świecie przeprowadzono na małej wysokości przechwycenie symulatora głowicy międzykontynentalnej rakiety balistycznej wystrzelonej na poligonie w Plesiecku. Prawdopodobnie było kilka takich przechwyceń. W sierpniu 1991 roku zmniejszono finansowanie projektu i zakończono badania stanu eksperymentalnej instalacji „produkt 171”.

Późniejszy rozpad ZSRR położył kres unikalnemu systemowi. Ciekawe, że konstrukt ten nie był sprzeczny z Traktatem o ograniczeniu systemów obrony przeciwrakietowej z 1972 roku.

Oto ciekawa droga, jaką przechodzą aktywne kompleksy obronne. I o ile ich użycie do obrony czołgów jest już powszechne, to użycie ich w dziedzinie strategicznych sił nuklearnych jest nadal tylko projektem. Na początku 2010 roku w wielu mediach pojawiły się informacje o możliwym wznowieniu prac w tym obszarze, ale doniesienia te są równie niepotwierdzone, jak wszystko, co wiemy o kompleksie „Mozyr”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Dron „Altius-U”: „oczy i uszy” Rosji w operacjach wojskowych przyszłości
Polskie czołgi T-72: „pudrowanie g***a” czy wzmacnianie potencjału obronnego
Jak zatopić lotniskowiec?
Amerykański M1 „Abrams” jako główny polski czołg. Czy to dobry pomysł?
Nowy rosyjski czołg T-90M: doskonały pomocnik superczołgu „Armata”
Rosyjski czołg Armata jeszcze nie wszedł do wojska, a już szukają zamiennika?
Tagi:
granat, sprzęt wojskowy, ZSRR, Ministerstwo Obrony Rosji, obrona, czołg
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz