02:42 26 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
247812
Subskrybuj nas na

Najważniejsze pytanie polskiej polityki ostatnich dni brzmi: czy to COVID odwraca uwagę od zatrzymania Romana Giertycha i Ryszarda Krauzego – czy może odwrotnie?

III RP – kraj afer i oligarchów

Ilość teorii spiskowych, od których zaroiło się niemal natychmiast po akcji CBA, jest imponująca nawet jak na polską minidebatkę. A to słyszy się jak straszliwym zagrożeniem dla polityki PiS-u miałby być były wicepremier, a to krew mrożą opowieści jak to już-już nieomal go zamordowano (prawdopodobnie wstrzykując co najmniej worek soli – jakby adwokat nie wiedział jakie środki wziąć dla wywołania kłopotów z ciśnieniem i wylądowania w szpitalu), na pewno ze względu na niesłychanie kompromitujące dla rządu informacje, jakie miał posiadać Giertych, tylko jakoś widać zapomniał wyjątkowo opublikować je jak zwykle na Twitterze. Słowem – w przeciągu kilkudziesięciu godzin opinia publiczna III RP, tak zawsze przekonana o własnej wyższości szczególnie wobec Rosji – uległa znacznemu ubogaceniu.

Przypomniało się oto, że w Polsce są i działają oligarchowie, że w najlepsze dzieją się wielomilinowe afery gospodarcze, zaś starcia władzy politycznej ze służebnymi finansjery z miejsca kończy się podejrzeniem co najmniej użycia nowiczoka! Tak właśnie propaganda przez lata używana przez rząd PiS-u wobec nieprzyjaciół międzynarodowych nagle okazuje się niezwykle użyteczna w opisie… samego państwa PiS.

I oczywiście, jak to w PiS-landii – kupy nie trzyma się niemal nic, tak po stronie oskarżenia (starannie przeciekanego za pomocą usłużnych mediów), jak i histerycznej obrony zatrzymanych. Ciekawe zresztą, że obie te strony skupiają się akurat na osobie Giertycha, w sposób oczywisty znacznie mniej interesującej niż R. Krauze, oligarcha pełną gębą, w swoim czasie twórca królów polityki w Polsce i główny (obok Jana Kulczyka) jej biznesowy beneficjent, z czasem jak cała ta parodia świata „Dallas” i „Dynastii” bardziej niż „Wall Street” – odstawiony na boczny tor przez prawdziwych zleceniodawców przemian gospodarczych w III RP, czyli wielki zachodni kapitał. To wojna PiS-u z nim czy raczej próba jej dokończenia po 13 latach przerwy – wydaje się być ciekawa i to na tyle, że aż postarano się ją przesłonić cieniem podobnego do monstrum Frankensteina ex-wicepremiera.

To z ludźmi Krauzego, trzymającego w swoim czasie na smyczy sporą część centroprawicy w Polsce, stoczył niegdyś Jarosław Kaczyński zajadłą walkę o dominację na tej części sceny politycznej.

Czy jednak rzeczywiście, przed swym nieuchronnym z niej zejściem, prezes PiS, niczym Michael Corleone, reguluje dziś swoje zaległe długi, chcąc przed zgonem zobaczyć na srebrnej tacy głowę byłego oligarchy i ogranego kiedyś jak dziecko konkurenta?

Czy może to ostatnie zlecenie, od któregoś z dawanych biznesowych konkurentów Krauzego, np. niemogącego z jego podupadłego imperium wyegzekwować jakichś należności? Polska nie po raz pierwszy byłaby w takim przypadku tylko narzędziem wykonawczym jakiegoś kapitałowego sponsora…

Romek – odpad pseudoelit

Roman Giertych
© AFP 2020 / Wojtek Radwanski
To wszystko wydaje się naprawdę ciekawe, ludzie jednak wolą kabaret, a rangę między cyrkiem a kabaretem ma polowanie na Konia, Który Mówi (jak od lat swych źrebięcych nazywany jest Giertych). Bo kto to jest Roman? Pozwalam sobie na poufałość znając się z nim od ćwierć wieku i faktycznie będąc z nim na ty. Od razu też śpieszę z odpowiedzią: to NIKT. Dziś politycznie, a zawsze osobowościowo i intelektualnie. Ku zgrozie snujących ciemne wizje – nieodmiennie śmieszą mnie komentarze jakim to strasznym zagrożeniem dla obecnej władzy miałby być mec. Giertych. Marny adwokat, słaby prawnik i mało błyskotliwy komentator całą swą ostatnią aktywność publiczną spędzał jedynie na opłakiwaniu kariery źle przez siebie obstawionego Radka Applebaumowego i wysyłaniu do kilku gazet o wspólnych sponsorach „opinii prawno-ustrojowych” tak odkrywczych, że odnoszących się niemal wyłącznie do prawa na Saturnie. Roman Giertych nie tylko nie reprezentuje żadnej odmiennej od PiS-u wizji państwa i polityki, ale jest także koncepcji tej uzupełnieniem, jako rzep uczepiony III RP, na służbie u oligarchów i z marzeniami o stanięciu choćby w trzecim szeregu partii amerykańskiej w Polsce.

Gdyby w ogóle rozpatrywać go w kategoriach politycznych – to przecież wyłącznie jako odpad, taki sam jak ci, którzy go teraz zamiatają w ramach jakichś mafijnych rozgrywek tych pseudo-elit.

Oczywiście też, mając w pamięci wyczyny mecenasa Giertycha jeszcze przy matce jego dawnych „sukcesików” polityczno-ekonomicznych, aferze Wielkopolskiego Banku Rolniczego (gdy ekipa giertychowców wyprowadziła z tej instytucji miliony złotych ze szkodą dla udziałowców – producentów rolnych) – można by założyć, że jeśli Romek mógł tylko coś przekręcić, to być może to zrobił. Bez zapoznania się z aktami sprawy nawet tak nieudany adwokat jak on nie mógłby wszak wnioskować ni o winie, ni o niewinności klienta. Z drugiej jednak strony zdając także realia państwa PiS należy dopytać – czy naprawdę złapali go na tych 2,5 miliona osobistego, nielegalnego zysku i 92 mln zł na szkodę POLNORDU, czy swoim zwyczajem ziobrowska prokuratura sprokurowała oskarżenie zastępcze na tradycyjnej zasadzie „nie możemy udwodnić co zrobiłeś, to przyszyjemy ci coś innego”? Przy tym wszystkim zaś – czymże jest zamknięcie jakichś kombinatorów wobec zamknięcia całego kraju?

Przede wszystkim zaś wszystkim rwącym się do spontanicznej obrony Giertycha radzę wstrzymać… konie. Oto bowiem, gdy zamknięto Mateusza Piskorskiego, od aktywnych KODziarzy słyszałem nader często „no ten, teges, bronić...? ale to osoba o tak... kontrowersyjnych poglądach...”. Pozwolę sobie dziś odpowiedzieć: Bronić Romka Giertycha? Ależ to osoba o tak kontrowersyjnych... dochodach.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Posłanka PiS odda swoje uposażenie dla ofiar konfliktu w Górskim Karabachu
Media: w PiS rośnie sceptycyzm ws. Przemysława Czarnka
Rolnicy nie dają za wygraną – rozrzucili obornik przed domami posłów PiS
Tagi:
Polska, Roman Giertych
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz