01:49 24 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
394
Subskrybuj nas na

W najbliższą niedzielę 25 października pośpimy godzinę dłużej – przestawiamy zegarki z godziny 3.00 na 2.00. Według zaleceń UE to ostatnia zmiana czasu z letniego na zimowy.

Czas zimowy, nazywany też czasem środkowoeuropejskim będzie obowiązywał od końca października do końca marca. Później, już w 2021 roku dokonamy zmiany czasu z zimowego z powrotem na letni – i to prawdopodobnie będzie już koniec przestawiania zegarków. Od tej pory formalnie na terenie UE będzie obowiązywał wyłącznie czas letni. Jednak ostateczna decyzja zależy od poszczególnych państw członkowskich.

Czas letni w Polsce trwa 7 miesięcy, natomiast zimowy 5.

Skąd wzięła się zmiana czasu?

W Europie jest praktykowana od 1916 roku. Czas letni wprowadziło wówczas tylko jedno państwo – Niemcy, ale wkrótce zwyczaj ten przejęły też inne europejskie kraje. Powód? Miało to służyć oszczędzaniu energii, zwłaszcza w okresie wojny/kryzysu naftowego w latach 70. ubiegłego wieku. Jesienią i zimą dni są krótsze, ciemno robi się znacznie wcześniej. Cofamy zatem zegarki, aby „zyskać” jeszcze choć godzinę światła dziennego.

Dziś w dobie powszechnej elektryczności zmiany te niekoniecznie przyczyniają się do czynienia szczególnych oszczędności. Najnowsze badania wskazują, że to poniżej 1 proc. współczynnika oszczędzania energii. Natomiast przestawianie zegarków i zmiana pory, o której de facto rozpoczynamy dzień, według specjalistów może źle wpływać na naszą psychikę i kondycję w okresie jesienno-zimowym. Ludzki organizm nie lubi takich zmian.

Od 2021 zmiana: bez zmian!

Obecnie zmiana czasu w naszym kraju jest regulowana przez rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 5 stycznia 2012 roku. Natomiast Komisja Europejska zapowiedziała zniesienie zmiany czasu na terenie całej Unii Europejskiej – ten rok jest ostatnim, gdy jesienią śpimy o godzinę dłużej. W 2018 roku Unia Europejska przeprowadziła ankietę, w której większość opowiedziała się za zniesieniem zmiany czasu.

Pierwotnie KE rekomendowała zaniechanie zmiany czasu już w 2019, rok po przeprowadzeniu ankiet. Wówczas przeważył pogląd, że krajom członkowskim należy dać więcej czasu na przygotowanie się do tej zmiany. Komisja Transportu Parlamentu Europejskiego zaproponowała zatem unijnym krajom rok 2021. Czy Polska się na to zdecyduje?

„Najważniejsze w tym projekcie jest, by wszystkie kraje w otoczeniu Polski zdecydowały się na jeden czas. Jeśli tak się nie stanie, grozi nam zamieszanie dużo większe niż dwukrotne zmiany czasu w ciągu roku” – twierdzi ekonomista dr Bartłomiej J. Gabryś z Katedry Przedsiębiorczości z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach w rozmowie z portalem Śląski Biznes.

UE zaleca wybór czasu letniego swoim krajom w 2021 roku. Ale tak nie musi się stać.

„Na przykładzie Polski: w przypadku wybrania czasu zimowego dzień w Bieszczadach będzie rozpoczynał się w zimie o godz. 3.00. Z kolei w przypadku wybrania czasu letniego, w zimie w Szczecinie do godz. 9.00 rano będzie ciemno” – dodaje dr Gabryś.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Leszek Czarnecki: poszukiwany wróg PiS
Nietypowa próba przemytu. Ukrainiec wiózł ludzkie włosy warte 22 tys. zł
Kontrowersyjny wspólnik Lewandowskiego
W Szczecinie stanął nowy pomnik. To Paprykarz – foto
Tagi:
zima, lato, UE, zmiana czasu, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz