20:45 02 Grudzień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
3521
Subskrybuj nas na

Michał Kołodziejczak został zatrzymany przez policję na kilkanaście minut. Podczas trwających w całej Polsce protestów rolników próbował zablokować wóz strażacki wezwany do ugaszenia opon podpalonych przez uczestników blokady dróg.

Jak przekazał dziennikarz RMF FM Mateusz Chłystun, policja zatrzymała lidera AGROunii w Koszutach w Wielkopolsce. Doszło do przepychanek.  

Kołodziejczak został przez funkcjonariuszy powalony na ziemię, skuty kajdankami i przeniesiony do radiowozu. Policjantów natychmiast otoczyli rolnicy, którzy stanęli w obronie swojego lidera – funkcjonariusze zagrozili na to użyciem gazu. Jednak do tego ostatecznie nie doszło.

Lider organizacji zrzeszającej rolników został w kajdankach doprowadzony do radiowozu, gdzie go wylegitymowano.

Zobaczcie kajdanki! Co zrobił? Nic nie zrobił! Walczy o Polskę, to zrobił! Tak polska policja traktuje rolników dzisiaj na drodze, zobaczcie! – miał krzyczeć Kołodziejczak.

Po kilkudziesięciu minutach wrócił do protestujących kolegów, zapowiadając blokadę do skutku.

A jaki jest oczekiwany przez rolników skutek? Niedopuszczenie do wdrożenia „Piątki dla zwierząt”.

Droga w Koszutach została zablokowana m.in. balotami słomy. Rolnicy zapowiadają, że nie zejdą z blokady, dopóki nie zostaną spełnione ich postulaty – podaje portal wPolityce.pl.

„Jesteśmy w Koszutach, to legendarne miejsce, gdzie strajki odbywały się w latach 90. To tutaj policja pałowała rolników, to tutaj nas bili. Tutaj nie chcieli, żeby rolnicy dochodzili do głosu. Ale dzisiaj my nie odpuścimy. Mamy jasne warunki, żądamy spotkania z premierem i to jak najszybszego. To on jest odpowiedzialny za to, co dzieje się w kraju” – mówił podczas protestu Michał Kołodziejczak, domagając się spotkania z Mateuszem Morawieckim.

„My nasze postulaty dopiero będziemy rozbudowywać, dopiero je pokażemy. Ale musi być dialog. Tak jak mówię to bardzo często – jesteśmy w stanie poprzeć bardzo trudne decyzje rządu, ale muszą być z nami konsultowane, to muszą być nasze wspólne decyzje. Tutaj są rolnicy, którzy są bardzo zdeterminowani i my dzisiaj nie zejdziemy z tej drogi dopóki nie będą podjęte odpowiednie decyzje. Jesteśmy bardzo pokojowo nastawieni” – mówił.

​Jak tłumaczył Polskiej Agencji Prasowej kom. Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji, sytuacja jest dynamiczna, ale nie doszło do większych incydentów – prócz chwilowego zatrzymania Kołodziejczaka.

W pewnym momencie doszło jednak do takiej sytuacji, że straż pożarna jadąc na sygnale chciała przejechać przez drogę, a była osoba, która uniemożliwiała przejazd straży. W związku z tym zostały zastosowane kajdanki, poszliśmy z panem do radiowozu, pan został wylegitymowany i po wylegitymowaniu został zwolniony – mówił funkcjonariusz.

Protesty rolników zapowiadane były od rana. Kierowcy w całej Polsce powinni uzbroić się w cierpliwość.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Roman Giertych zatrzymany przez CBA
„Piątka dla zwierząt”: „Skorzystają na tym wielkie korporacje, a nie polski rolnik”
Rolnicy mówią nie „piątce Kaczyńskiego” – wideo
Rolnicy nie dają za wygraną – rozrzucili obornik przed domami posłów PiS
Lider blokujących drogi rolników skuty przez policję: „Nie schodźcie z barykady”
Wielki powrót Renaty Beger
Tagi:
polityka, gospodarka, protest rolników, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz