22:13 03 Grudzień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Sytuacja na Białorusi, październik 2020 (55)
7124
Subskrybuj nas na

Konfrontacja między władzami a opozycją na Białorusi przybiera nowy obrót. Zwolennicy i przeciwnicy Alaksandra Łukaszenki wzywają do reformy konstytucyjnej, ale stawiają różne warunki.

Sam prezydent też jest gotowy do zmiany głównego prawa, ale jego przeciwnicy wątpią, że zrezygnuje ze swoich uprawnień. Jak może zmienić się konstytucja republiki i do czego to doprowadzi?

„Partyzanci” w marszu

Prospekt Partyzancki jest uważany za główną arterię komunikacyjną Mińska. Ponadto w tej części miasta znajdują się duże zakłady budowy maszyn. Tą trasę wybrali w weekend przeciwnicy Łukaszenki.

Spodziewano się, że robotnicy przyłączą się do protestów i rozpoczną strajk. I nazwa ulicy jest odpowiednia: opozycjoniści często porównują się do partyzantów. Ich oficjalnym celem jest „zmuszenie reżimu do negocjacji bez konfrontacji bezpośredniej”.

„Marsz partyzancki” uniemożliwiła pogoda. Silne wiatry, jesienny chłód wyraźnie przerzedziły szeregi demonstrantów. O ile w sierpniu i wrześniu na wiece szło do stu tysięcy osób, to teraz nie było ich więcej niż 15 tysięcy.

Następnego dnia na Placu Niepodległości w pobliżu pomnika Lenina odbyły się wiece poparcia dla Łukaszenki. Po centralnych ulicach Mińska maszerowali ludzie z flagami państwowymi, wzywając przeciwników prezydenta, by nie zakłócali porządku publicznego.

Czy Łukaszenka jest gotowy na zmiany?

Nie tylko pogoda przyczyniła się do osłabienia aktywności protestacyjnej. Po rozmowie Łukaszenki z opozycjonistami w areszcie śledczym KGB w republice zaczęto mówić o reformie konstytucyjnej. Przeciwnicy polityczni zaczęli mniej lub bardziej jasno określać plan dalszych działań.

Łukaszenka przyznał, że teraz cała władza jest skoncentrowana w rękach prezydenta. Zgodził się, że należy to zmienić.

Mamy dość autorytarny system organizacji życia publicznego. To aspekt osobisty, ale musimy się upewnić, że system, który nie jest powiązany z jednostkami, w tym z Łukaszenką, działa – powiedział szef państwa. I nie wykluczył, że po reformie konstytucyjnej odbędą się nadzwyczajne wybory parlamentarne i prezydenckie.

Nowa konstytucja ma rozszerzyć uprawnienia rządu i parlamentu. Zapewni to prawdopodobnie bezbolesny tranzyt władzy.

Jednak Łukaszenka ostro krytykuje propozycję opozycji przywrócenia konstytucji z 1994 roku, w której decydujące słowo w kluczowych kwestiach ustroju państwa należało do parlamentu. W 1996 roku referendum pozbawiło zgromadzenie ustawodawcze wielu funkcji przewidzianych w tym dokumencie.

Nie ma jasności co do reformy wyborczej, chociaż Łukaszenka uważa ją za konieczną.

W kierunku reformy

Białoruskie władze przedłożyły już projekt podstawowej ustawy do rozpatrzenia przez Rosję i OBWE. Dokument ten został opracowany przez Trybunał Konstytucyjny.

Moskwa poparła gotowość Mińska do reform. Władimir Putin nazwał ideę reformy „aktualną i sensowną”. Jednak Łukaszenka zrobił sobie przerwę. Jego przeciwnicy domagali się najpierw uwolnienia uwięzionych opozycjonistów.

Po rozmowie z Łukaszenką w areszcie śledczym trzech uczestników spotkania zostało przeniesionych do aresztu domowego: dyrektor firmy informatycznej PandaDoc Dmitrij Rabcewicz, prawnik Ilja Salej oraz biznesmen Jurij Woskresenski. Nieco później zrobiono to samo z politycznym strategiem Witalijem Szkliarowem.

Jednak władze i opozycja nadal nie prowadzą bezpośrednich negocjacji w sprawie reform. Chociaż pierwotni kandydaci na prezydenta Wiktor Babariko, Walerij Cepkało i Sergiej Cichanouski opowiadali się za zmianą ustawy zasadniczej na wiosnę.

Cała Białoruś w rękach Łukaszenki

Eksperci, z którymi rozmawiał Sputnik, uważają, że należy zacząć od jasnego wyjaśnienia zasady podziału władzy.

Zgodnie z art. 137 obecnej Konstytucji dekrety i rozporządzenia prezydenckie mają większą moc prawną niż ustawa. Ponad dekretem głowy państwa jest już tylko Konstytucja. Okazuje się, że obecnie Łukaszenka ma nie tylko władzę wykonawczą, ale i ustawodawczą. Jednocześnie nie ma jasnej definicji liczby kadencji prezydenckich – wyjaśnia dyrektor Mińskiego Instytutu Badań Politycznych „Sfera polityczna” Andriej Kazakiewicz Sputnikowi.

Ekspert zwraca również uwagę na nadmierne uprawnienia głowy państwa w formowaniu organów władzy wykonawczej. Powiedział, że reforma powinna przenieść niektóre z tych funkcji na parlament.

„Np. kandydatura premiera musi być ustalana z parlamentem. Ale prezydent osobiście powołuje wszystkich wicepremierów i ministrów. Łukaszenka sam wybiera regionalnych liderów. Zależą od niego nawet kadry niższego szczebla” – wyjaśnia Kazakiewicz.

Jego zdaniem należy zreformować również wymiar sprawiedliwości. „Powołanie wszystkich sędziów jest w rękach Łukaszenki. Koordynacja kandydatur z Sądem Najwyższym i Radą Republiki – najwyższą izbą parlamentu – stała się formalnością. Konieczne jest rozszerzenie uprawnień parlamentu w tej sprawie. Wysuwano propozycje sądu przysięgłych, ale wszystkie podwisły” – mówi Kazakiewicz.

W nowej Konstytucji ważne jest również określenie kompetencji władzy ustawodawczej. „Praktyka pokazała, że jednolita Białoruś nie potrzebuje dwuizbowego parlamentu. Rada Republiki nie pełni żadnych poważnych funkcji. Jednoizbowy parlament byłby skuteczniejszy” – powiedział ekspert.

Komisja do zmiany ustawy zasadniczej powstała w zeszłym roku, na długo przed wyborami prezydenckimi. Ale wyniki jej pracy są nieznane, wyjaśnia.

Błędy Łukaszenki

Politolog, redaktor naczelny czasopisma „Problemy strategii narodowej” Ażdar Kurtow w rozmowie ze Sputnikiem zwraca uwagę na okoliczności, które skłoniły kraje WNP do rewizji konstytucji.

W Gruzji, Mołdawii, Kirgistanie, częściowo w Armenii – ze względu na zmianę rządów. Forma rządów została skorygowana. Z republiki prezydenckiej na parlamentarną. Ale wzmocnienie władzy ustawodawczej nie doprowadziło do demokracji i porządku. Wręcz przeciwnie, zamieniło się w zamachy stanu – zauważa Kurtow.

Ekspert zgadza się, że Białoruś potrzebuje reformy konstytucyjnej. Jednak jego zdaniem obecna wersja ustawy zasadniczej mogłaby być skuteczna.

„Gdyby białoruski lider pozwolił na pojawienie się nowych partii politycznych, osłabienie kontroli nad wyborami, to można by było uniknąć kryzysu. Krytycy Łukaszenki poruszali te kwestie od dawna, ale władze pozostały głuche” – podkreśla Kurtow.

Niezależnie od proponowanych zmian reforma wymaga ogólnonarodowego dialogu – co do tego zgodni są wszyscy eksperci. A jeśli zacznie się w najbliższej przyszłości, możliwy jest pozytywny wynik, który zadowoli każdego.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Sytuacja na Białorusi, październik 2020 (55)

Zobacz również:

Łukaszenka chce przeprowadzić referendum ws. nowej konstytucji
Bułgaria: Nowa konstytucja w zamian za uznanie rodziny jako związku mężczyzny i kobiety
Cichanouska postawiła Łukaszence ultimatum. Rosja reaguje
Białoruś: dziesiątki zatrzymanych po sobotnich protestach
Białoruś uznała nadający z Polski kanał opozycyjny Nexta za ekstremistyczny
Tagi:
Alaksandr Łukaszenka, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz