22:22 28 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
9413
Subskrybuj nas na

Od kilku dni po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, trwają protesty w całym kraju. W sobotę w południe doszło też do kolejnego protestu osób krytycznie nastawionych do działań rządu, będących odpowiedzią na wzrost zachorowań na covid-19.

Protest odbył się pod Pałacem Kultury i Nauki dzień po tym jak rząd Mateusza Morawieckiego ogłosił całą Polskę czerwoną strefą i zakazał emerytom wychodzenia z domu.

Stan wojenny na raty

Już przed godziną 12.00, na którą zaplanowano protest, policja uzbrojona w pałki, tarcze, gaz pieprzowy i granaty hukowe, otoczyła zebranych na Placu Defilad. W pogotowiu stały też armatki wodne. Do pewnego momentu wydawało się, ze protest będzie przebiegał spokojnie jak poprzednie. Ze sceny na ciężarówce przemawiały kolejne osoby, w przerwach były występy artystyczne.

Grzegorz Braun mówił o działaniach władz, które pozbawiają bezprawnie obywateli kolejnych wolności i prawa do prywatności. Mówił o 2,5 miliona Polaków, których telefonicznie „nominowano” do kwarantanny na podstawie arbitralnych decyzji urzędniczych. Retorycznie pytał – gdzie są teraz obrońcy konstytucji?

Przypomniał czasy stanu wojennego. Wojciecha Jaruzelskiego nazwał naiwnym amatorem - ten wprowadził jednej nocy grudniowej stan wojenny i nazwał go … stanem wojennym. Rządząca partia zmądrzała i wprowadza stan wojenny na raty i upiera się, żeby go stanem wojennym nie nazywać.
Protest przeciwników obostrzeń antycovidowych w Warszawie
© Sputnik . Jarosław Augustyniak
Protest przeciwników obostrzeń antycovidowych w Warszawie

W pewnym momencie otoczonych od początku demonstrantów zaczęły atakować kilkuosobowe grupy policjantów. Policjanci wchodzili w tłum i pryskając gazem wyciągali z niego przypadkowe osoby, by następnie się wycofywać. W stronę policji poleciały race i petardy. Policjanci gazem pryskali na oślep po ludziach. Na prawo i lewo. Ja również, jak i inni obecni z boku dziennikarze, zostałem spryskany tą żrącą substancją na rękach i twarzy. Na szczęście noszę okulary.

Ataki policji na manifestujących

Ataki powtarzały się parę razy. Przez megafony wzywano ludzi do rozejścia się, ale równocześnie rozejść się im nie pozwalano, blokując wyjście z placu.

Po jakimś czasie ludzie zaczęli się przemieszczać na zielone tereny wokół PKiN. Gdy chcieli wyruszyć w stronę siedziby Prawa i Sprawiedliwości, policjanci gazem i granatami hukowymi im to uniemożliwili. Siedziba PiS i dom Jarosława Kaczyńskiego to w ostatnich dniach najlepiej chronione budynki stolicy. Demonstracja zaczęła się więc przemieszczać wokół Pałacu, by w końcu wejść w ulice Świętokrzyską i następnie inne boczne ulice.

Rozpoczęła się pogoń za manifestującymi. Ostatecznie koło godziny 16.00 zostali ponownie otoczeni, tym razem na placu Bankowym, gdzie ostatecznie ich rozbito. Znów użyto gazu, granatów hukowych i pałek.

Protest przeciwników obostrzeń antycovidowych w Warszawie
© Sputnik . Jarosław Augustyniak
Protest przeciwników obostrzeń antycovidowych w Warszawie

Czy Marsz Niepodległości zostanie zakazany?

Cała sobota upłynęła w Warszawie przy dźwięku syren policyjnych radiowozów, które stale przybywały do centrum miasta. Władza przestaje sobie radzić z protestami. Od 3 dni trwają już przecież wielotysięczne spontaniczne protesty związane ze skandalicznym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Za kilkanaście dni Marsz Niepodległości, który co roku gromadzi kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Ze względu na wprowadzone ograniczenia i zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób, zapewne zostanie zakazany. Czy tego zakazu posłuchają organizatorzy i ludzie chcący w nim uczestniczyć?

Czy może władza szuka pretekstu i już przed 11 listopada chce wprowadzić w końcu stan wyjątkowy i godzinę policyjną, by powstrzymać protesty, nad którymi może ostatecznie stracić kontrolę? Marsz Niepodległości zawsze jest nieprzewidywalny. Tym bardziej w tym roku i w takiej atmosferze.

Czy PiS wprowadzi stan wyjątkowy i będzie to już jawna dyktatura?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Warszawa: wieczorne demonstracje po orzeczeniu TK ws. aborcji
Protesty po wyroku TK ws. aborcji: „Ta debata zmierza do agresywnego, ulicznego kryterium wojny”
Mucha o wyroku TK ws. aborcji: To nie politycy wydali to orzeczenie
Tagi:
Trybunał Konstytucyjny, trybunał, Warszawa, Polska, protesty
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz