18:46 04 Grudzień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
1114
Subskrybuj nas na

Wyspa Wielkanocna to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc na Ziemi. Kto i dlaczego postawił tam wiele gigantycznych posągów, dlaczego wyginęła starożytna cywilizacja, przy czym tak nagle, że wiele posągów pozostało niedokończonych? Na ten temat powstało wiele hipotez.

Nowe metody naukowe pomogły w uzyskaniu pewnej jasności. Tylko w ostatnim roku opublikowano kilka prac, które ujawniają sekrety Rapa Nui, jak nazywa się tę wyspę.

Skąd pochodzą mieszkańcy Rapa Nui

Niektórzy naukowcy twierdzą, że Wyspa Wielkanocna była zamieszkana już w latach 800-900 n.e. – świadczą o tym pochodzące z tego okresu zwęglone pnie. Mogła zostać zaludnione wcześniej, ale nie ma na to jeszcze dowodów. Wiadomo jedynie, że do 1200 roku wyspa była już na pewno zagospodarowana.

Naukowcy spierali się o to, skąd pochodzą mieszkańcy Wyspy Wielkanocnej. Większość wskazywała na inne wyspy w Polinezji Wschodniej. Lokalny język należy do gałęzi malajsko-polinezyjskiej i jest zbliżony do tongańskiego, tahitańskiego i hawajskiego.

Według innej hipotezy przodkowie mieszkańców Rapa Nui pochodzą z Ameryki Południowej. Tak uważał m.in. słynny norweski odkrywca i pisarz Thor Heyerdahl. Aby to potwierdzić, w 1947 roku wraz z towarzyszami popłynął na tratwie Kon-Tiki z wybrzeża Peru na wyspę Raroia w archipelagu Tuamotu, pokonując 6 980 kilometrów.

Na korzyść wersji południowoamerykańskiej przemawia charakterystyczne inkaskie kamieniarstwo, które wykorzystano przy tworzeniu wielu budowli na Rapa Nui, oraz kult człowieka-ptaka. Ponadto, gdy pierwsi Europejczycy pojawili się na wyspie w 1722 roku, uprawiano tu już słodkie ziemniaki i tykwy – te kultury rolnicze znane były wtedy tylko w Ameryce Południowej.

Ale skądkolwiek przybyli pierwsi osadnicy, musieli pokonać długą drogę. Wyspa Wielkanocna jest jedną z najbardziej odległych i niedostępnych na naszej planecie: 3 514 kilometrów do Ameryki Południowej na wschodzie i 2 075 kilometrów do najbliższej zamieszkanej wyspy Pitcairn na zachodzie. Miejscowa legenda głosi, że ludzie przypłynęli tu na dwóch ogromnych pirogach wraz z rodzinami i zwierzętami domowymi.

Genetyka przyniosła odpowiedź

W 2017 roku odczytano DNA pochodzące z miejsc pochówków z okresu przedeuropejskiego.

W genach rdzennych mieszkańców nie odnaleziono śladów bezpośredniego mieszania się z narodami południowoamerykańskimi. Jednocześnie naukowcy nie zidentyfikowali „czystej linii” wyspiarzy.

Naukowcy piszą, że z genetycznego punktu widzenia pierwsi mieszkańcy Rapa Nui byli potomkami mieszanych małżeństw różnych ludów Polinezji, Oceanii i prawdopodobnie Ameryki Południowej.

W najnowszej pracy specjaliści ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanforda w USA i Instytutu Nauk Biomedycznych Uniwersytetu w Chicago wraz z kolegami z Wielkiej Brytanii, Meksyku i Norwegii zbadali DNA 807 osób należących do 15 różnych grup Indian amerykańskich i 17 wyspiarskich społeczności Polinezji. Sporządzili diagram powiązań genetycznych między Polinezją a Ameryką Południową obejmujący 32 pokolenia.

Okazało się, że Polinezyjczycy jednak mieli kontakt ze starożytnymi narodami Ameryki Południowej, ale zdarzyło się to tylko raz, około 800 lat temu, prawdopodobnie na Markizach, gdzie trafili przedstawiciele kultury Zenú, mieszkający na terytorium współczesnej Kolumbii.

Nie wiadomo, kto przybył tam pierwszy. Jeśli Indianie, to Thor Heyerdahl miał częściowo rację. Tylko zasiedlenie rozpoczęło się nie od Rapa Nui, ale od Markizów. I to jest całkiem logiczne. Chociaż znajdują się dalej od kontynentu niż Wyspa Wielkanocna, łatwiej do nich dotrzeć dzięki pasatom i prądom morskim.

Później, w XIII wieku, potomkowie mieszanej linii Polinezyjczyków i Indian rozsiali się po archipelagu Tuamotu, a w XIV wieku dotarli do Wyspy Wielkanocnej, na której w tym czasie żyli już „czyści” Polinezyjczycy, twierdzą naukowcy.

Możliwe, że Rapa Nui sami mogli dopłynąć do brzegów Ameryki Południowej, zarówno przed przybyciem przedstawicieli mieszanej linii, jak i po. Zdaniem naukowców wyjaśnia to fakt, że na wyspie znaleziono artefakty i uprawy rolne pochodzenia południowoamerykańskiego.

Migracja z Azji Południowo-Wschodniej do Polinezji rozpoczęła się około trzech tysięcy lat temu. Przodkowie obecnych mieszkańców wysp Pacyfiku przez wieki podbijali nowe ziemie, aż dotarli do tak odległych zakątków jak Hawaje, Markizy i Wyspa Wielkanocna. Przemieszczając się dalej na wschód, z łatwością mogliby przepłynąć jeszcze kilka tysięcy kilometrów i dotrzeć do Ameryki Południowej.

Kto i kiedy stworzył posągi

Główną tajemnicą Wyspy Wielkanocnej jest to, kto jest autorem monumentalnych kamiennych rzeźb Moai. Nie udało się jeszcze wiarygodnie określić ich wieku. Uważa się, że zaczęto je tworzyć nie wcześniej niż w 1000 r. n.e., a na początku XVII wieku zaprzestano. Wiele niedokończonych posągów pozostało w kamieniołomie. Na ich podstawie historycy badają dziś technologie megalityczne.

W ciągu zaledwie sześciu wieków wykonano około 800 posągów. Ponad 230 ustawiono na kamiennych platformach rytualnych ahu w strefie przybrzeżnej wyspy, prawie 400 nie zostało ukończonych, w tym jeden gigant – wysoki na 21 metrów i ważący ponad 200 ton.

Gdy przybyli tu Europejczycy, populacja wyspy nie przekraczała trzech tysięcy osób. Jest mało prawdopodobne, aby tak mała społeczność tubylców, którzy byli na bardzo prymitywnym poziomie rozwoju, mogłaby zbudować setki gigantycznych posągów i platform.

Zakładano, że w starożytności na Wyspie Wielkanocnej istniała cywilizacja o rozwiniętej strukturze społecznej i skomplikowanych wierzeniach religijnych. A potem zniknęła. Ocalały tylko posągi.

Wysuwano różnorodne hipotezy dotyczące przyczyn wyginięcia cywilizacji Rapa Nui. Najważniejsze z nich to katastrofa ekologiczna spowodowana przez drapieżne niszczenie lasów oraz konflikt zbrojny, w którym walczące plemiona zabijają się nawzajem. Bardziej egzotyczne – nadmierne zamiłowanie do rzeźb ze szkodą dla działalności gospodarczej, działalność szczurów, które zniszczyły wszystkie nasiona roślin. Są też inni.

Amerykańscy antropolodzy, pod kierunkiem Roberta di Napoli z Uniwersytetu Oregonu, zebrali wszystkie analizy radiowęglowe, na podstawie których można pośrednio oszacować datę rozpoczęcia i zakończenia budowy posągów, poparli je dowodami etnohistorycznymi i danymi stratygrafii architektonicznej, a następnie przetworzyli je metodami statystyki bayesowskiej. Wyniki opublikowano w kwietniu tego roku w „Journal of Archaeological Science”.

Okazało się, że budowa monumentów trwała znacznie dłużej, niż sądzono – do lat pięćdziesiątych XVIII wieku. Kiedy przybyli Europejczycy, wyspiarze nadal aktywnie budowali nowe platformy. Wspomina się o tym w kronikach żeglarzy holenderskich, hiszpańskich i angielskich.

Czyli na początku XVII wieku nie doszło do katastrofy. Nie znaleziono śladów niezgody plemiennej. Wręcz przeciwnie, wszystkie posągi zostały wykonane w jednym kamieniołomie przy użyciu zwykłych narzędzi.

Po zbadaniu 11 platform ahu naukowcy odkryli, że wszystkie zostały wykonane według tej samej zasady. Świadczy to o ciągłości kulturowej i technologicznej, która utrzymuje się na wyspie od wieków, co nie pasuje do hipotezy o nagłym załamaniu.

Hipoteza klimatyczna

Cywilizacja Wyspy Wielkanocnej upadła w wyniku zmian klimatycznych – twierdzą naukowcy z Chile, Hiszpanii i Norwegii, którzy niedawno opublikowali artykuł w „Proceedings of the Royal Society B”.

Autorzy pracy – 11 ekspertów z zakresu ekologii, historii i archeologii – zastosowali podejście interdyscyplinarne oparte na rekonstrukcjach paleoklimatycznych. Umożliwiło to zrozumienie związku przyczynowego wydarzeń przyrodniczych i społecznych na wyspie.

To, że przed przybyciem Europejczyków wyspiarze żyli w jedności z naturą, a Europejczycy wszystko zniszczyli, jest mitem. Sytuacja tam nigdy nie była sielankowa. Na małej i odległej wyspie na środku Oceanu Spokojnego mała, odizolowana populacja nieustannie walczyła o przetrwanie. Jej liczebność raz malała, innym razem zwiększała się w zależności od warunków naturalnych.

Region ten znajduje się pod silnym wpływem oscylacji południowej, długoterminowego zjawiska meteorologicznego, które objawia się okresowymi wahaniami temperatury powierzchni Oceanu Spokojnego we wschodniej części tropikalnej. Ciepła faza oscylacji jest znana jako El Niño, podczas gdy faza zimna to La Niña.

Badanie wykazało, że spadek liczby ludności zbiegł się w czasie z fazą zimna, kiedy opady były minimalne. Doprowadziło to do nieurodzaju i głodu.

Dane paleobotaniczne wskazują, że wyspa była pokryta bujną roślinnością. Jednak z czasem wycinka pod grunty rolne zniszczyła lasy, co pogorszyło i tak już trudną sytuację ekologiczną.

Według naukowców mieszkańcy Rapa Nui doświadczyli co najmniej trzech kryzysów społecznych. Pierwszy z lat 1450-1550 był oczywiście związany ze zmianami klimatycznymi. W Europie jest to czas stuletniego ochłodzenia znanego jako mała epoka lodowcowa.

Kolejny kryzys nastąpił między przybyciem pierwszych Europejczyków a połową lat siedemdziesiątych XVII wieku. Przyczyna nie jest znana. Trzeci kryzys miał miejsce w XIX wieku z powodu rozprzestrzeniania się chorób epidemicznych i handlu niewolnikami.

W każdym razie w historii populacji wyspiarzy nie znaleziono żadnej wyraźnej katastrofy społecznej. Liczebność populacji zmieniała się płynnie, osiągając od dziesięciu do piętnastu tysięcy w najlepszych czasach, a zmniejszając się do dwóch lub trzech w najgorszych.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Odnaleziono zaginiony obraz Jacoba Lawrence’a
Mity o mleku, w które nie warto wierzyć
Jedzenie na dobry seks. Jakie pokarmy zwiększają libido
Tagi:
katastrofa naturalna, Ocean Spokojny, odkrycie, posąg, genetyka, Wyspa Wielkanocna
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz