02:46 24 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
8190
Subskrybuj nas na

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postanowił na poważnie wziąć się za tzw. naganiaczy – czyli znane osoby wykorzystujące popularność, aby propagować tego rodzaju inwestycje. Na pierwszy ogień poszedł youtuber Damian Żukiewicz.

UOKiK poinformował na swojej stronie, że od tej pory będzie ścigał nie tylko twórców samych piramid finansowych, ale też propagatorów takich systemów.

​Prezes Urzędu wszczął pierwsze takie postępowania – przeciwko youtuberowi Damianowi Żukiewiczowi oraz osobom zarządzającym spółką NTIM, tj. Rafałowi Krakowiakowi i Wiktorowi Zajączkowskiemu, którzy namawiali do inwestowania w systemy obiecujące korzyści zależne od wprowadzenia nowych osób – czytamy.

Ręczniki z ilustracjami banknotów euro
© AP Photo / Thanassis Stavrakis
Znani reklamują podejrzane inwestycje

Postaci youtubera przyglądał się od jakiegoś czasu m.in. Dziennik Gazeta Prawna. W 2017 roku w kwietniu redakcja poinformowała po raz pierwszy o tym, że mężczyzna namawia do wejścia w systemy inwestycji Recyclix oraz DasCoin (pierwsza piramida oferowała pieniądze ze śmieci do przetworzenia i oferowała stopę zwrotu 400 proc. rocznie, druga zaś operowała pseudokryptowalutą). Później przyszedł czas na reklamowanie zalet FutureNet: typowej piramidy finansowej, która obiecywała co najmniej 100 zł miesięcznie, i którą interesowała się prokuratura oraz KNF.

Youtuber ma specyficzny styl nagrywania filmów, w których dużo przeklina, wyrzuca lub niszczy pieniądze i przekonuje, że po zainwestowaniu w piramidy, można spędzać czas z bogaczami w ciepłych krajach. Znaną twarzą zachęcającą do FutureNet była też swego czasu znana dziennikarka Monika Zamachowska.

Teraz Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu i Warszawie, które prowadzi postępowania z doniesienia prezesa UOKiK, szuka pokrzywdzonych, którzy zostali przekonani do zainwestowania w wyżej wymienione systemy.

„Będziemy walczyć z działaniami osób, które zachęcają do inwestowania i udziału w takich „projektach”. Te osoby czerpią zyski z naganiania na nielegalne systemy, okłamują konsumentów i mamią ich wizją wielkich zysków. Bez aktywności naganiaczy wielu strat finansowych, cierpień, a niekiedy tragedii ludzkich można uniknąć. Chcemy skłonić ich do zaprzestania tej niegodziwej działalności, a także ostrzec konsumentów przed takimi praktykami – temu służą pierwsze postępowania, w których postawiłem zarzuty osobom promującym systemy promocyjne typu piramida” – zapowiedział Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, który już w ubiegłym roku ostrzegał, że to, co propaguje w swoich mediach influencer, jest nielegalne.

UOKiK postanowił ukarać także właścicieli spółki NTIM , która propagowała w Polsce program Shields (Tarcze).

Umożliwiał on osobie zarejestrowanej na platformie internetowej rockwall.investments służącej do oferowania produktów powiązanych z kryptowalutami otrzymywanie wynagrodzenia uzależnionego przede wszystkim od wprowadzenia nowych członków – czytamy.

W dodatku Wiktor Zajączkowski i Rafał Krakowiak, założyciele spółki, mieli wprowadzać w błąd co do tego, że Rockwall Investments to polska inicjatywa, stworzona przez nich samych.

UOKiK złożył już do prokuratury zawiadomienia dotyczące takich inicjatyw, jak: AdEx, Weed Profit System. Przygląda się natomiast i podejrzewa system piramidy w przypadku: aplikacji zachęcającej do ruchu yourfitway.com, platformy lucrias.com i AssetsPro.

Co to jest piramida finansowa i jak się ochronić

Piramidy mają to do siebie, że najpierw wymagają od ciebie poczynienia inwestycji. Jeśli natkniesz się w sieci na ogłoszenie oferujące Ci zarobek w zależności od dokooptowania nowych członków, nie wchodź w to. Wpłacane pieniądze nie są inwestowane w żadne aktywa i nie przynoszą zysków, tylko markują prawdziwe inwestycje, tak naprawdę idą na szczyt do twórców piramidy, aż w końcu konstrukcja upada. Nie jest bowiem możliwe finansowanie jej w nieskończoność. W końcu u jej podstawy kończy się liczba osób, które można wciągnąć w system. Kontakt z twórcami wówczas zwykle się urywa, a zainwestowane pieniądze „tych z dołu” przepadają.

Możliwe kary

„Za propagowanie systemów promocyjnych typu piramida przedsiębiorcy grozi kara do 10 proc. obrotu z poprzedniego roku. Przy tym za przedsiębiorcę uznaje się nie tylko osobę zarejestrowaną w CEIDG, ale każdego – w tym blogerów, infuencerów, kto w sposób zorganizowany i ciągły faktycznie prowadzi działalność gospodarczą i czerpie zyski z zakładania, prowadzenia lub propagowania systemów promocyjnych typu piramida. Prawo przewiduje sankcje również dla osób zarządzających, które umyślnie naruszyły zbiorowe interesy konsumentów. To maksymalnie 2 mln zł. Kara finansowa wobec osoby zarządzającej może zostać orzeczona w decyzji, w której Prezes UOKiK nałoży karę na firmę, którą taka osoba kieruje” – czytamy na stronie urzędu.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czego nie zrobisz w Warszawie
Protest w Warszawie: pełna mobilizacja
„Piątka dla zwierząt”: jednak (zgniły) kompromis?
PiS znacząco traci w sondażach
Tagi:
pieniądze, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz