03:32 04 Grudzień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (110)
11338
Subskrybuj nas na

Według nieoficjalnych informacji „Gazety Wyborczej” Jarosław Szymczyk po Święcie Niepodległości ma odejść ze stanowiska. Wszystko dlatego, że zarówno on, jak i szef MSWiA nie zgodzili się na żądanie prezesa aby policja siłą rozpędziła protesty kobiet.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński i komendant główny Jarosław Szymczyk według informacji GW mieli „postawić się” Jarosławowi Kaczyńskiemu w tej kwestii. Komendant główny ma zrezygnować ze służby po 11 listopada – przekazali dziennikarzom informatorzy.

Nieposłuszny komendant

Z wieści, które docierały do mniejszych jednostek w sobotę, wynikało, że demonstracje mają być uznane za nielegalnie, a nasze podejście ma być takie jak zazwyczaj do nielegalnych tłumów na ulicach. Czyli na ostro – powiedział policjant z jednej z komend wojewódzkich, mając na myśli działania policji zaplanowane na 25 października, pierwszą niedzielę po ogłoszeniu wyroku TK, kiedy mobilizacja kobiet była ogromna.

Ale w niedzielę rano komendant główny Jarosław Szymczyk przekazał swoim podwładnym w województwach inne instrukcje: aby dbać o bezpieczeństwo protestujących i deeskalować konflikty w zarodku. Tak właśnie zachowywała się polska policja podczas kolejnych protestów i to miało wyprowadzić szefa PiS z równowagi. Według GW miał już wcześniej domagać się dymisji komendanta głównego, ale postawił mu się Mariusz Kamiński.

„Kaczyński przeżywa szok kulturowy, siedzi w Alejach i słucha podszeptów Brudzińskiego czy Terleckiego. No jest w PiS stado wariatów, którzy chcieliby armatek wodnych na protestujących” – twierdzi informator gazety i sugeruje, że gdyby wizja prezesa się ziściła, groziłoby to buntem w policji, bo funkcjonariusze mają żony, matki, córki i siostry, z którymi się solidaryzują lub po prostu nie wyobrażają sobie bycia agresywnym w stosunku do pokojowo protestujących kobiet. Natomiast zachodnia prasa pisałaby o tym, że w Polsce na ulicach policja bije je pałkami.

Komendant Szymczyk miał w mediach tłumaczyć, że „zgromadzenie powyżej pięciu osób w czasie pandemii to wykroczenie, a nie przestępstwo. A wykroczenie nie daje policjantom podstaw do zatrzymania” (to odpowiedź na ostre zapowiedzi Zbigniewa Ziobry).

Teraz media spekulują, że Szymczyk po 11 listopada odejdzie ze względu na stan zdrowia. Jak twierdzi Onet, Szymczyk już wcześniej miał być naciskany przez polityków PiS.

Wśród następców komendanta głównego wymienia się nadinsp. Pawła Dobrodzieja, szefa stołecznej policji, i nadinsp. Andrzeja Łapińskiego, komendanta wojewódzkiego w Gdańsku, a wcześniej w Łodzi. W nich PiS ma pokładać nadzieję, że twardo rozprawią się z protestami. W policji według „Wyborczej” panuje niepokój. Sporo funkcjonariuszy kibicuje kobietom, część już wcześniej brała L4.

Sam Szymczyk ma ponoć planować przejście do Interpolu. Gazeta spekuluje, że wraz z jego dymisją, polecieć może też kilka głów na szczeblu wojewódzkim.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (110)

Zobacz również:

Aborcja dla Polek darmowa… w Szwecji? Powstała petycja
Będzie nowa „Piątka dla zwierząt”
Światowe media o wyroku TK ws. zaostrzenia prawa aborcyjnego
Polki chcą rodzić w domu. Boją się szpitali
Tagi:
protesty, Jarosław Kaczyński, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz