22:04 28 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
148
Subskrybuj nas na

Wszystko wskazuje na to, że kryzys wokół „piątki dla zwierząt” w Zjednoczonej Prawicy nie minął. Nadal wśród rządzących jest to gorący punkt sporny. Andrzej Duda już zapowiedział, że ustawę z pewnością zawetuje. Jan Krzysztof Ardanowski apeluje zaś do PiS o „powrót zdrowego rozsądku” – czyli zarzucenie prac nad projektem.

Andrzej Duda był gościem VI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów Gazety Polskiej. Tam po raz pierwszy otwarcie zabrał głos wobec prozwierzęcej ustawy PiS. Wcześniej sugerował, że nie podobają mu się niektóre jej zapisy i stoi w tym sporze po stronie rolników. Teraz jednak wprost zapowiedział weto.

– Nie było ani jednego środowiska rolniczego w ostatnich tygodniach, czy to polskich rolników, czy przetwórców, czy związkowców, czy innej grupy, która miałaby pozytywną ocenę tej ustawy. Wszyscy prosili mnie o weto, albo skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego, żeby zablokować jej wejście w życie. (…)a się z tą ustawą absolutnie nie zgadzam. W wielu punktach jest absolutnie nieprzemyślana. Zastrzeżenia, które tam były zgłaszane i na podstawie których przygotowano tę ustawę, nie mają pokrycia w rzeczywistości. Zrobię wszystko, żeby nie dopuścić tej ustawy w życie i tych przepisów. Ci ludzie głosowali na mnie w zaufaniu, że będę dbał o polską wieś i polskie rolnictwo. Ich interesy przekładają się na interesy konsumentów, bo oni produkują żywność w Polsce – powiedział prezydent.

Andrzej Duda stwierdził też, że polska wieś dopiero „zaczęła odzyskiwać godność”, kluczył zaś w kwestii hodowli zwierząt na futra. Z jednej strony mówił, że jest przeciwko cierpieniu zwierząt, z drugiej – oświadczył, że hodowców należy potraktować „z godnością” i wypłacić im odszkodowania.

Wszystko wskazuje na to, że kryzys koalicyjny wokół ustawy jeszcze nie minął. Projekt nadal wzbudza skrajne emocje.

Były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zaś apeluje o przywrócenie „zdrowego rozsądku”. Wszystko wskazuje na to, że może jednak powstać nowe koło poselskie, skupiające „zbuntowanych”.

– Nie mam żadnej alternatywy: jeżeli nie będzie rozmów z PiS, to ja do tego koła przystąpię. Ja nie jestem jakimś liderem. To nie jest tak, że Ardanowski tworzy koło. Rozmawiamy ze sobą, jest wystarczająca ilość zdeterminowanych posłów i takie koło powstanie. (...Proszę, aby zdrowy rozsądek wrócił do kierownictwa PiS – powiedział mediom. Według Interii koło poselskie PiS może opuścić nawet 6 osób, zrażonych do partii faktem forsowania prozwierzęcych zapisów.

Ardanowski stwierdził. Że „bardzo szanuje Jarosława Kaczyńskiego”, ale takie ustawy nie powinny być procedowane w momencie, gdy w kraju szaleje pandemia, a „lewaki chcą zniszczyć Polskę”.

Na razie wiadomo, że „piątka dla zwierząt” nie będzie procedowana na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Jakie ostatecznie będą losy ustawy? W tej chwili nie zanosi się na to, by miała wielkie szanse na wejście w życie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Piątka dla zwierząt”: to jeszcze nie koniec? Puda zapowiada nowy projekt
„Piątka dla zwierząt”. Puda zapowiada powołanie specjalnej inspekcji
Opór w sprawie „Piątki dla zwierząt”. Prezes zdeterminowany
Tagi:
PiS, Andrzej Duda, zwierzęta
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz