18:54 04 Grudzień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
12221
Subskrybuj nas na

Policja ostrzega przed nowym sposobem wyłudzenia pieniędzy: metoda „na wnuczka” została ostatnio „wzbogacona” o opowieść o tym, że pilnie potrzeba pieniędzy na szczepionkę bądź leczenie koronawirusa. W ten sposób oszukanych zostało już kilku seniorów.

75-letniа kobieta z Nowej Huty w ten sposób straciła 28 tysięcy złotych.

Wnuczek potrzebuje szczepionki

„Mieszkanka jednego z nowohuckich osiedli odebrała telefon od rzekomej wnuczki, która powiedziała, że: „mama leży w szpitalu w stanie krytycznym z powodu zakażenia koronawirusem”. Rozmówczyni podała, że jest możliwość wyleczenia chorej podając jej szczepionkę, która kosztuje 30 tys. euro, a po pieniądze do babci zgłosi się syn ordynatora ze szpitala” – powiedział rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

15 minut później do mieszkania seniorki przyszedł obcy mężczyzna, który wziął od niej gotówkę – w ten sposób kobieta straciła oszczędności.

W podobny sposób oszukano 85-letnią mieszkankę Nysy. Zadzwonił do niej mężczyzna podając się za członka rodziny i powiedział, że wnuk kobiety znajduje się w szpitalu w ciężkim stanie. Musi dostać wyjątkowo drogą szczepionkę. Kobieta miała wyrzucić przez okno oszustowi aż 75 tysięcy złotych. Dopiero po kontakcie z bliską rodziną uświadomiła sobie, że została oszukana i nie ma szans na odzyskanie pieniędzy.

Policja apeluje, aby w tym trudnym okresie pamiętać o tym, by rozmawiać z seniorami i uświadamiać ich na temat nowych metod, których chwytają się oszuści. Szczególnie łatwym celem są starsi ludzie, którzy mieszkają sami.

„Jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka naszej rodziny i prosi o pieniądze lub policjanta, który mówi, że nasze pieniądze są zagrożone, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Pamiętajmy, że nikt nie będzie nam miał za złe tego, że zachowujemy się rozsądnie. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów” – radzi policja.

I podaje kilka zasad, o których warto pamiętać: policjanci nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie działaniach telefonicznie, nie mają też prawa prosić o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie albo na konto. W każdej chwili da się potwierdzić tożsamość osoby, która do nas dzwoni. Wówczas należy się rozłączyć i zadzwonić pod alarmowy numer 112.

Warto również trzymać w tajemnicy fakt, ile pieniędzy mamy w domu.

Kup cudowny lek!

Jest też inna metoda z serii „na koronawirusa”.

Pracownica służby zdrowia, USA
© REUTERS / Jeenah Moon
„Oszuści dzwonią podając się za pracowników sanepidu, pracowników Narodowego Funduszu Zdrowia czy pracowników szpitali poradni lekarskich. Oferują leki, które mają nas wyleczyć lub szczepionki, które mają zapobiec w zakażeniu się koronawirusem. Dzięki temu wyłudzają też nasze dane osobowe, bo proszą nas o podanie nie tylko imienia i nazwiska, ale także numeru pesel czy o dokładny adres zamieszkania. Te dane mogą być wykorzystane później do kolejnych oszustw np. wyłudzenia kredytów czy wyłudzenia pożyczek” – powiedział isnp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego.

Czas pandemii sprzyja oszustwom: na prokuratora, wnuczka, policjanta, sąsiada, pana z gazowni. Należy być szczególnie ostrożnym dokonując transakcji w Internecie oraz wpuszczając obcą osobę do naszego mieszkania.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kaczyński chciał rozpędzić siłą Strajk Kobiet? GW: poleci komendant główny
Resort Zdrowia składa zawiadomienie ws. feralnych respiratorów
Polki chcą rodzić w domu. Boją się szpitali
Opór w sprawie „Piątki dla zwierząt”. Prezes zdeterminowany
Tagi:
oszustwo, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz