16:04 30 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
6291
Subskrybuj nas na

Podwodne bitwy przyszłości są już niemożliwe do wyobrażenia bez udziału bezzałogowych aparatów głębinowych. Jak i bez jednego centrum gromadzenia danych, opartego na zaawansowanym śledzeniu hydroakustycznym. Jakie opracowania w tym zakresie ma Rosja i co ma z tym wspólnego amerykańska sieć SOSUS?

Podczas zimnej wojny istniał jeden skrót, który znali marynarze okrętów podwodnych wszystkich krajów – SOSUS (SOund SUrveillance System). W oczekiwaniu na „inwazję” radzieckich okrętów podwodnych na Atlantyk, wzdłuż granicy Wysp Owczych i Islandii zainstalowano sieć echosond, które miały wykryć wszystkie okręty podwodne wroga.

Sieć nazywała się SOSUS i wierzono, że żaden okręt podwodny, nieważne jak cichy czy szybki, nie może przekroczyć tej granicy niezauważony. A po wykryciu połączone siły przeciwokrętowe Stanów Zjednoczonych i NATO, które wtedy nie miały sobie równych, rzuciłyby się w pościg. W ZSRR w tym czasie niczego takiego nie było, chociaż prowadzono pewne badania w tym kierunku.

W 2016 roku gazeta „Izwiestia” napisała, że „rosyjskie Ministerstwo Obrony rozpoczęło wdrażanie unikalnego podwodnego systemu śledzenia hydroakustycznego, dzięki któremu całe regiony Oceanu Światowego stają się „przezroczyste”. Produkt miał otrzymać nazwę „Harmonia”.

Oczywiście prasa, jak to często bywa, pospieszyła się. Jest już rok 2020, ale nie ma jeszcze mowy o wdrożeniu obiecującego systemu informacyjnego. Mimo prac nad jego rozwojem i prototypami przyszłych części.

Dlaczego stacje denne zostaną nauczone „blefowania”?

Jaki system planowano stworzyć? Zakłada się, że „Harmonia” będzie składać się z sieci autonomicznych stacji dennych, które są zainstalowane na morskim dnie i zapewniają działanie systemów monitorowania głębokości morza. Stacje tego typu mogą gromadzić, przetwarzać i przesyłać w sieci informacje o wszystkich możliwych obiektach – nie tylko o okrętach podwodnych czy statkach, ale także o samolotach i helikopterach. Faktem jest, że na dole słychać dużo, także to, co dzieje się nad wodą.

Oprócz podsłuchiwania stacje takie w niektórych sytuacjach mogą prowadzić aktywną echolokację podejrzanych obiektów – i mogą to robić w trybie „incognito”. Schemat wygląda mniej więcej tak: jedna stacja wysyła impuls dźwiękowy i tym samym demaskuje się, ale inne stacje słuchają odbić impulsu dźwiękowego i wspólnie określają lokalizację, a być może nawet konfigurację pożądanego obiektu.

Przekazywanie informacji do centralnego punktu systemu będzie prawdopodobnie odbywać się ze specjalnych wyskakujących boi przez satelitę lub po trasach kablowych na dnie morskim.

Sieć takich stacji dennych może obejmować dość rozległe obszary o powierzchni tysięcy kilometrów kwadratowych. Innymi słowy, wszystkie ważne obszary zostaną „zamknięte” do obserwacji – na przykład Ocean Arktyczny, jego morza, zatoki i cieśniny.

„Harmonia” jako centrum gromadzenia danych

Podczas tworzenia takiego systemu informacyjnego, oprócz wspomnianych już satelitów kosmicznych, prawdopodobnie będą zaangażowane naziemne punkty transmisji danych. A jeśli weźmiemy pod uwagę współczesny poziom rozwoju środków łączności, to każdy statek, a nawet samolot wyposażony w odpowiedni sprzęt radiowy może stać się centrum informacyjnym i przekaźnikiem przepływu informacji.

Oczywiście nie mówimy o prostych stacjach radiowych, ale o cyfrowej transmisji zaszyfrowanych informacji kanałem radiowym. Według gazety "Izwiestija" centralny punkt systemu "Harmonia" będzie zlokalizowany na archipelagu Nowa Ziemia na Oceanie Arktycznym. Wszystkie dane dotyczące sytuacji podwodnej w obszarze zasięgu systemu będą gromadzone tutaj. W oparciu o te informacje, w celu przeciwdziałania wykrytemu zagrożeniu, będzie można wysłać samoloty, statki lub okręty podwodne przeciw okrętom podwodnym w określonym obszarze.

Ponadto taka sieć może służyć jako podstawa nie tylko do zbierania danych, ale także do koordynowania działań okrętów podwodnych i przyszłych automatycznych bezzałogowych pojazdów podwodnych.

Rosja ma teraz „podwodne CIA”

Spodziewano się, że prace nad „Harmonią” rozpoczną się w 2020 roku, ale po fali publikacji cztery lata temu temat nieco się uspokoił. Chociaż nie można powiedzieć, że nie było żadnych publikacji. Na przykład w 2019 roku magazyn "Popular Mechanics" napisał, że atomowy okręt podwodny K-329 Biełgorod (projekt 09852) może być zaangażowany w system "Harmonia".

A w kwietniu 2020 roku przekazano Ministerstwu Obrony Federacji Rosyjskiej oceanograficzny statek badawczy projektu 20183 "Akademik Aleksandrow", zbudowany (uwaga!) na zlecenie Głównego Zarządu Badań Głębokowodnych Ministerstwa Obrony Rosji. Niektórzy rosyjscy eksperci nazwali ten statek „podwodnym CIA”.

Istnieje opinia, że prace na szelfach morskich, montaż dennych urządzeń pomiarowych oraz akcje poszukiwawczo-ratownicze to tylko oficjalnie zadeklarowane zadania "Akademika Aleksandrowa", ale w rzeczywistości jego budowę należy rozpatrywać również w kontekście projektu "Harmonia". Jednak nadal nie można ani potwierdzić, ani zaprzeczyć tym założeniom.

Niedawno w jednym z kanałów Telegramu poświęconych tematyce wojskowej natknąłem się na artykuł zatytułowany „Złożona ścieżka dostarczania informacji do systemów robotycznych na morzach północnych”.

Został opublikowany w rosyjskim czasopiśmie naukowo-technicznym „Technika Sriedstw Swiazi” w 2019 roku i zawiera interesujące diagramy ilustrujące możliwą koncepcję budowy zjednoczonego cyfrowego zautomatyzowanego systemu łączności rosyjskich sił zbrojnych.

Uwaga, roboty

Wydawałoby się, że mowa o pewnych technicznych kwestiach związanych z organizacją komunikacji, które, jeśli są związane z systemami obronnymi, to bardzo pośrednio, ale uważam, że tak nie jest. Moim zdaniem mamy przed sobą pierwsze dowody na pracę nad zupełnie nowymi metodami prowadzenia wojny podwodnej, w których rosyjskie siły zbrojne będą wykorzystywać morskie systemy robotyczne, których tworzenie dopiero się zaczyna.

Przyszłe morskie autonomiczne bezzałogowe pojazdy będą w stanie rozwiązywać zupełnie inne zadania:

Autonomiczny bezzałogowy pojazd "Klawesyn-2R-PM" będzie zbierał informacje wywiadowcze i przeglądał zatopione obiekty.

Bezzałogowy atomowy okręt podwodny „Cefalopod” otrzyma rozkaz zniszczenia okrętów podwodnych wroga.

A najbardziej znany i promowany projekt – kompleks 2M39 "Posejdon" – uderzy w przybrzeżne cele z potężnymi głowicami termojądrowymi. (LINK)

Ponownie trzeba zrobić zastrzeżenie: rosyjski kompleks militarno-przemysłowy posunął się najdalej w rozwoju „Klawesynu” – trwają prace badawczo-rozwojowe nad pozostałymi systemami. Przed nami testowanie prototypów i dopiero wtedy branża przejdzie do tworzenia prawdziwych urządzeń. Niemniej jednak, wraz z uruchomieniem nowego morskiego systemu monitorowania sytuacji pod wodą, połączonego z systemem transmisji danych i utworzeniem jednej przestrzeni informacyjnej, przyszłe rosyjskie podwodne roboty będą mogły rozpocząć niemal autonomiczne działanie w dowolnym obszarze oceanów.

„Rosyjski SOSUS” dla zwycięstwa w podwodnych bitwach przyszłości

To mogłoby wyglądać mniej więcej tak. System kontroli sytuacji –  „Harmonia”, czyli „rosyjski SOSUS” – dostarcza informacji o przeniknięciu wroga na broniony obszar. Z kolei system przekazywania informacji o celach i rozkazach powiadamia dyżurne „Cefalopody” o zagrożeniu. I znów zaczynają działać, wymieniając informacje zarówno między sobą, jak i z centrum dowodzenia „Harmonii”.

Można jednak zadać pytanie: czy to oznacza, że przyszłe roboty bojowe będą musiały znajdować się gdzieś pod powierzchnią oceanu, aby złapać niezbędny sygnał informacyjny i zacząć działać? Niekoniecznie.

Sądząc po opisie, nowy system łączności (najprawdopodobniej wieloetapowy) będzie obejmował bezzałogowe aparaty podwodne, które będą w stanie „dostarczać” informacje do walki z robotami znajdującymi się na dużych głębokościach. Tak, to nieco spowolni otrzymanie przez nich rozkazu, co jednak prawdopodobnie jest nieistotne w skali dużej operacji przeciw okrętom podwodnym.

Takie mogą być podwodne bitwy przyszłości. I teraz kładzie się ich fundamenty.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosyjskie okręty podwodne będą budowane przy użyciu nowej technologii. Co to znaczy?
„Chabarowsk”: nowy rosyjski okręt podwodny do broni strategicznej
Tagi:
okręty podwodne, okręty
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz