22:11 20 Styczeń 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
2074
Subskrybuj nas na

Media obiegła wiadomość o zakupie przez państwową spółkę grupy Polska Press, wydawcy wielu regionalnych tytułów, takich jak „Gazeta Krakowska” czy „Nowiny”. Czy rzeczywiście jest to, jak komentują niektórzy medioznawcy, początek repolonizacji mediów na wzorzec węgierski?

Daniel Obajtek, prezes Orlenu, największego koncernu paliwowego w Polsce, ogłosił zakupienie Polski Press z jej regionalnymi tytułami od niemieckiej Verlagsgruppe Passau. „Dziennik Bałtycki”, „Gazeta Krakowska”, „Gazeta Wrocławska”, „Gazeta Lubuska”, portale w domenie Nasze Miasto i 150 lokalnych periodyków do tej pory pozostawało w rękach niemieckiej grupy medialnej. Orlen nie ujawnił, ile kosztował zakup, ale według „Pulsu Biznesu” miał wydać 100 mln zł.

Czy to początek repolonizacji?

Media w Polsce powinny być polskie. Nie możemy zakazać, żeby brały udział w zewnętrznie inspirowanych kampaniach, żeby przedstawiały zupełnie fałszywy obraz Polski i świata

– mówił w 2016 roku Jarosław Kaczyński, który wielokrotnie już zapowiadał rewolucję w mediach.

Lokalni działacze lubuskiej Koalicji Obywatelskiej skomentowali ostatni zakup Orlenu tak: „Pisowski PKN ORLEN kupuje Polska Press. 22 redakcje i 17 mln odbiorców będzie miało od teraz zafundowany przekaz rodem z TVP”.

Senator Wadim Tyszkiewicz twierdzi, że szef PiS właśnie spełnia swoje marzenie o nacjonalizacji mediów wzorem Viktora Orbana:

„Kaczyński już kiedyś zapowiedział, że w Warszawie będziemy mieli Budapeszt. I już blisko nam do państwa oligarchicznego, monopartyjnego, opartego na dyktaturze jednego człowieka. (…) TVPiS dostanie wsparcie. Nie dość, że obrzydzenie będzie wyzierać nadal z TVP, to do tego kilkadziesiąt tytułów prasowych dostanie PiSowski sznyt”.

Czy jest się czego obawiać?

Według lewicowego publicysty Grzegorza Walińskiego, niekoniecznie.

– Nie demonizowałbym tego ruchu Orlenu – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Polska wieloletni publicysta „Trybuny” i były dyplomata. – Najsilniej opiniotwórcze media, komentujące życie społeczno-polityczne w Polsce nadal są w rękach prywatnych i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić. Ten ruch był rządzącym najwyraźniej potrzebny, aby pokazać pewną konsekwencję, natomiast trudno powiedzieć, aby przez kupno tych tytułów rząd pozyskał jakąś realną medialną siłę – one żyły i żyją ogłoszeniami oraz niusami lokalnymi. Z punktu widzenia tytułów, których kondycja finansowa z roku na rok była słabsza i groziło im zamknięcie, dobrze się stało, że ktoś je kupił. Natomiast na pewno Orlen będzie musiał jakoś wytłumaczyć swoim akcjonariuszom zakup podmiotu z zupełnie innej branży niż naftowa. Pytanie o sens takiego zakupu na pewno zadałbym jako akcjonariusz spółki.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Fuzja paliwowa: PKN Orlen połyka Lotos. Kolej na PGNiG
ORLEN hegemonem branży paliwowej w Polsce. Kto jeszcze ma w tym interes?
PKN Orlen przeznaczy na rozwój firmy ok. 140 mld zł
Tagi:
paliwo, koncern, PKN Orlen, Orlen, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz