Piszą dla nas
Krótki link
Autor
192
Subskrybuj nas na

Od początku wprowadzenia w Polsce zakazu handlu w niedziele sprzedaż artykułów spożywczych na stacjach benzynowych wzrosła o 30 proc. Zakaz ten stacji benzynowych nie dotyczy. Zwietrzyły w tym już interes wielkie sieci hipermarketów.

„Tu jest kiosk Ruchu, ja tu mięso mam!”

Stacje benzynowe powoli mogą się zmieniać w hipermarkety, a jak się znajdzie wokół nich miejsce, to może i w galerie handlowe? Pierwsze interes w kooperacji ze stacjami benzynowymi zwietrzyły francuskie sieci handlowe, Auchan i Carrefour. Pierwszy rozpoczął kooperację ze stacjami benzynowymi BP (8 tys. stacji w Polsce), a drugi z (Total 36 stacji). A mówiło się, że to Polak potrafi! Czyli, że to my umiemy obchodzić wszelkie przepisy i ograniczenia jakie państwo może na nas nakładać, jak żadna inna nacja. Okazuje się, że Francuz nie jest gorszy. Nauczył się już od nas jeść widelcem i nożem, to teraz nauczy się kombinować

Na stacjach benzynowych można kupić coraz szerszą bazę produktów. Stacje zmieniają się w mini dyskonty spożywcze. W Easy Auchan, bo tak nazywają te francuskie markety na stacjach BP, kupisz już niemal wszystko, od pieczywa, przez jogurt po parówki i inne wędliny. Mięsa jeszcze nie widziałem, ale to pewnie kwestia czasu. I znów przypomina mi się nieśmiertelny „Miś”, Stanisława Barei i oburzona sprzedawczyni w kiosku ruchu mówiąca natarczywym klientom – Tu jest kiosk Ruchu, ja tu mięso mam! Wtedy, w czasach kartek na mięso, kioskarka sprzedawała je spod lady i pakowała w Trybunę Ludu. Teraz będzie przy dystrybutorach z paliwem?   

Chcieli jak najlepiej, wyszło jak zwykle 

Właściciele największych sieci stacji paliw, zarówno polskich, jak i zagranicznych, wolą jednak rozwijać połączone z nimi sklepy samodzielnie.

Wszystkim im sprzyja zakaz handlu w niedziele. W założeniu miał pomóc rodzimemu drobnemu handlowi, bo tam za ladą mieli stawać w niedziele właściciele. Miał wspomóc polski handel, który już prawie nie istnieje, bo zastąpiły go najpierw wielkie sieci, a dobiły te małe typu Żabka, pomoże jednak znów tym dużym, którzy wpadli na pomysł, jak zakaz obejść. I tylko one są w stanie zawierać umowy z sieciami stacji benzynowych. Mały, polski handel tym bardziej będzie dogorywał.

Sklepy na stacjach benzynowych otwierane są na takich zasadach jak Żabki, na zasadach franczyzy. Tu jednak w przeciwieństwie do Żabek, handel będzie kwitł całą dobę, przez 7 dni w tygodniu i 360 w roku. Może nawet w wigilię późnym wieczorem będzie można tam wpaść po karpia? I w drugi dzień świąt jak już wódka się na stole skończy, to nie tylko przyniesiemy ze stacji pół litra, ale i zagrychę?

Z zakazu handlu w niedziele zyskują najwięksi gracze    

Francuski Carrefour już kilka lat temu postawił na współpracę z siecią stacji paliw Avia (47 stacji na koniec I półrocza 2019), przy których działa obecnie kilkadziesiąt sklepów franczyzowych pod marką Carrefour Express. Teraz podobną współpracę Carrefour nawiązał z międzynarodową siecią Total (36 stacji). Dwa pierwsze franczyzowe sklepy z pomarańczowym logo powstały w ubiegłym miesiącu na stacjach tej marki w Stolnie i Strzyżawie w woj. kujawsko-pomorskim. W planach jest dalsza współpraca.

Właściciele największych sieci stacji paliw stawiają jednak na własne marki sklepów. Taką decyzję podjął Shell, który operuje w Polsce siecią ok. 420 stacji. Zdecydowana większość ich od dawna posiada część sklepowo-gastronomiczną. Również Orlen (prawie 8 tys. stacji) nie pozostaje w tyle i na swoich stacjach rozwija sieć dyskontów spożywczych, pod swoją marką O! Shop.

Dzięki swojej uprzywilejowanej pozycji sklepy na stacjach zwiększyły obroty i zyskały nowych klientów. Jak wynika z danych Nielsena, w okresie od marca do czerwca 2018 roku, czyli w pierwszych miesiącach obowiązywania ograniczenia handlu w niedziele, rok do roku sprzedaż produktów spożywczych na stacjach wzrosła o blisko 30 proc. Tymczasem cały rynek rozwijał się w tempie 5,1 proc.

Już nie tylko kierowcy robią tam zakupy - odwiedzają je często niezmotoryzowane osoby, chcąc kupić pieczywo, wodę czy słodycze. W sklepach pojawiły się też nieobecne wcześniej lady chłodnicze z wędlinami czy serami. Jest też spory wybór dań gotowych.

Czy to stacja paliw stoi obok hipermarketu, czy hipermarket obok stacji benzynowej?

Od lat w wielu miejscach przy dużych hipermarketach istnieją już stacje benzynowe pod marką tych hipermarketów. Tak jest np. w Warszawie na terenie Wola Parku, gdzie przy hipermarkecie Auchan stoi stacja paliw … Auchan.

Jak Francuz pomyśli, iż wystarczy, że „zamieni” je tylko miejscami, i oświadczy, że to nie stacja paliw stoi obok hipermarketu, ale to hipermarket stoi obok stacji benzynowej, by tankujący paliwo mogli przy okazji zrobić „drobne” zakupy? A wtedy to już handlować będzie można nie tylko w niedziele, ale i Boże Narodzenie, święto Trzech Króli i lany poniedziałek!

Powoli zakaz handlu w niedziele staje się fikcją, na której znów zyskują przede wszystkim najwięksi gracze. Czy o to chodziło?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
zakaz handlu w niedziele, Francja, Polska, paliwo, centrum handlowe, handel
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz