Piszą dla nas
Krótki link
Autor
25244
Subskrybuj nas na

W kabinach samochodów ciężarowych można spotkać różne rzeczy: maskotki, tabliczki z imieniem kierowcy, plakaty z modelkami topless, zdjęcia rodziny… a także, jak się okazuje – banner ku czci Stepana Bandery. Tak „przyozdobionego” TIR-a namierzono we Włoszech.

Ku zaskoczeniu dziennikarzy lokalnego portalu lublin112.pl, którzy napisali o sprawie jako pierwsi, samochód ciężarowy marki MAN gloryfikujący ukraińskiego nacjonalistę namierzony na parkingu we Włoszech, miał polskie tablice rejestracyjne i należał do polskiego przewoźnika. Za szybą widać było natomiast trójząb i wielki baner na całą szerokość kabiny z napisem „BANDERA”.

Przewoźnik z województwa świętokrzyskiego o całej sprawie, jak twierdzi, dowiedział się z internetu. W ostatni wtorek w mediach społecznościowych firma odcięła się od probanderowskiego przekazu i zapewniła, że kierowca (jak możemy się domyślać, narodowości ukraińskiej) został pociągnięty do odpowiedzialności:

Doskonale sobie zdajemy sprawę z powagi sytuacji. Nie tolerujemy takich działań. Nic nie wiedzieliśmy o tej sytuacji, wszystkiego dowiedzieliśmy się z Facebooka. Przepraszamy wszystkich, którzy zostali dotknięci tą sytuacją. Kierowca został pociągnięty do odpowiedzialności

– napisała firma, wklejając na dowód zdjęcia samochodu, który został już „wyczyszczony” z politycznego przekazu.

Jak możemy przeczytać w Onecie, „Problem z wychwalaniem Stepana Bandery na kabinach polskich ciężarówek zaczął się już dobre kilka lat temu. Dla nas to wojenny zbrodniarz, współpracujący z III Rzeszą i współodpowiedzialny między innymi za rzeź Polaków na Wołyniu. akie poglądy pojawiły się także wśród ukraińskich kierowców pracujących w Polsce i stąd ‘banderowskie’, czarno-czerwone flagi wywieszane na polskich ciężarówkach”.

Dowódca OUN jest dziś dla Polaków symbolem tragicznych ludobójczych wydarzeń na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Nie ma wątpliwości, że Stepan Bandera starał się stworzyć autorytarne państwo narodowe typu faszystowskiego i próbował „oczyścić” to państwo z wrogów etnicznych i przeciwników politycznych, w tym z Żydów, Polaków, Rosjan, »Sowietów«, a nawet Ukraińców o poglądach komunistycznych, lewicowych, konserwatywnych i demokratycznych

mówi dr Grzegorz Rossoliński-Liebe, autor wydanej w Polsce monografii „Bandera. Faszyzm. Ludobójstwo. Kult”. Jego zdaniem OUN należała do „ruchów zdecydowanie rasistowskich”.

Rossoliński-Liebe, podobnie jak Timothy Snyder, określa Banderę jako „faszystę”: – Bandera był skrajnym nacjonalistą. Ale jednocześnie był faszystą. Gdyby spytać Banderę czy innego członka Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów w połowie lat 30. albo na początku lat 40., jak postrzegają samych siebie, odpowiedzieliby: „Jesteśmy ukraińskimi nacjonalistami i należymy do rodziny ruchów faszystowskich” – powiedział „Newsweekowi”.

Natomiast na Ukrainie, zwłaszcza na zachodzie kraju, jego kult jako bohatera narodowego wciąż jest żywy. Dla wielu Ukraińców to wciąż symbol bezkompromisowej walki o niepodległość.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ukraińcy chcą, żeby „Bandera patrzył na Kreml”
Śląsk: Ciężarówka z niespodzianką – zatrzymano ponad 30 nielegalnych migrantów
Testy bezzałogowej ciężarówki „KAMAZ”
Tagi:
Rzeź Wołyńska, rzeź, Ukraina, ciężarówka, Włochy, kierowca, Polska, Stepan Bandera
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz