Piszą dla nas
Krótki link
Autor
10175
Subskrybuj nas na

Do czasu zaprzysiężenia nowego prezydenta ambasador nominowany politycznie musi odejść ze stanowiska. Dlatego też ambasador USA w Polsce 20 stycznia przestanie pełnić swoją funkcję. „Chciałabym być i będę jednak nadal zaangażowana w regionie, nie opuszczam więc Polski na dobre” – zapowiedziała Georgette Mosbacher.

– Rezygnację należy złożyć do czasu zaprzysiężenia nowego prezydenta. Złożyłam ją więc z dniem 20 stycznia. To będzie mój ostatni dzień na urzędzie ambasador – zapowiedziała w Polsat News Georgette Mosbacher.

Wielka sympatia dla Polski

Była pierwszą kobietą na stanowisku ambasador USA w Warszawie w historii polsko-amerykańskich stosunków. Stwierdziła, że do domu zabierze ze sobą „wielką sympatię dla Polski”.

– W Stanach Zjednoczonych żyje 10 milionów Polaków. Politycy czasem zdają się o tym zapominać. Polska jest jednak znana z 10 milionów Polaków w Ameryce, którzy są ambitni, produktywni, kochają swoje rodziny, chodzą do kościoła i są za to podziwiani. I dlatego politycy nie mogą ich ignorować – powiedziała mediom.

Wygrał Biden

Dziennikarze nie mogli odpuścić sobie pytania, czy Mosbacher, która, jak wiadomo, była nominatką Trumpa, wierzy w jego teorie o sfałszowanych wyborach i o tym, że tak naprawdę kandydat Demokratów je przegrał. Mosbacher odpowiedziała „prawdziwie dyplomatycznie”, stwierdzając fakt, że „połowa kraju” popiera Trumpa, ale to koniec jego prezydentury:
– Wybory wygrał Joe Biden. Wygrał głosowanie w Kolegium Elektorskim. W odniesieniu do poszczególnych stanów, tego czy liczenie głosów było uczciwe, w większości przypadków myślę, że tak. Nie mam informacji, jakimi dysponuje prezydent Trump i mam wiele szacunku dla prezydenta Trumpa. Wiem, że był bardzo głęboko rozczarowany, ale połowa Stanów Zjednoczonych jest z prezydentem Trumpem. Odpowiadając jednak, kto będzie prezydentem 20 stycznia, będzie nim Joe Biden – stwierdziła.

Podsumowanie prezydentury Trumpa

Dyrektor generalny Borghese Georgette Mosbacher w Nowym Jorku, 2006 rok
© AFP 2021 / Getty Images for The Metropolitan Opera / Evan Agostini
20 stycznia odbędzie się zaprzysiężenie nowego prezydenta USA – Joe Bidena. Z tym dniem Geogrette Mosbacher przestanie pełnić swoją funkcję, a nowy gospodarz Białego Domu przyśle do Polski innego dyplomatę. Jeszcze nie wiadomo, kto zajmie miejsce Mosbacher w Warszawie.

Jako największe sukcesy czasu prezydentury Trumpa (dla Polski) wymieniła: odpisanie porozumienia o współpracy obronnej, zniesienie wiz, zacieśnienie współpracy w dziedzinie czystej energii i podpisanie umowy o rozwoju cywilnego programu energetyki nuklearnej. Stwierdziła, że w NATO „Polska zajmuje właściwe wielkiemu krajowi miejsce obok Francji i Niemiec”. Bywało, że krytykowała decyzje polskiego rządu, stając w obronie mediów, zwłaszcza nieprzychylnej rządzącym stacji TVN, która należy do koncernu Discovery.

Georgette Mosbacher przez wiele lat zajmowała się biznesem i doradztwem, a także… zarządzaniem firmami kosmetycznymi. Przez lata zarządzała marką Borghese z Nowego Jorku, wcześniej, pod koniec lat 80. wykupiła markę La Prairie, która znajdowała się w finansowych kłopotach.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
USA, Polska, Joe Biden, Georgette Mosbacher
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz