01:02 17 Czerwiec 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Afera szczepionkowa: znane osoby zaszczepiły się poza kolejnością (15)
19149
Subskrybuj nas na

Fala krytyki spadła na celebrytów, którzy zaszczepili się poza kolejnością dzięki Warszawskiemu Uniwersytetowi Medycznemu. Oni sami tłumaczą, że przedstawiono im propozycje z godziny na godzinę, zapewniając, że szczepionki nie powinny się zmarnować.

Internet huczy od krytyki, a nawet od nienawistnych wpisów skierowanych do zaszczepionych celebrytów i ich rodzin. Osoby, które dzięki WUM przyjęły szczepionkę poza grupą „0”, teraz tłumaczą się w mediach i pytają: „Czy na naszym miejscu wy byście nie skorzystali?”.

„Nie prosiłam nikogo o zaszczepienie się przeciwko COVID-19. To mnie poproszono o to, w ramach akcji popularyzowania, namawiania do szczepień. Wytłumaczono także, że nie zabieram nikomu miejsca, że walka o każdą zaszczepioną osobę jest teraz priorytetem państwa i służby zdrowia. Przecież cały czas środki masowego przekazu, a nawet Kościół, nawołują niezdecydowanych i utyskują na zbyt małą liczbę chętnych, potrzebnych do zwycięstwa z pandemią w naszym kraju. Tłumaczono nam, że godząc się stajemy się ambasadorami szlachetnej akcji. Zgodziłam się myśląc że czynię dobro” – napisała w facebookowym oświadczeniu Magda Umer.

„Tak, zaszczepiłam się. Nie sądziłam, że będzie afera z tego powodu, a teraz żałuję. Moi rodzice, będąc seniorami, byli na liście osób do zaszczepienia. Ponieważ mój ojciec porusza się o kulach, pojechałam z nim na szczepienie. Nie było nikogo poza nami, pani doktor mnie zaprosiła i powiedziała, że ‘skoro już pani jest, niech pani wejdzie, jest otwarta dawka’. Ja z tego skorzystałam. Nie miałam poczucia, że to nieetyczne, ponieważ zrozumiałam to tak, że dawka się zmarnuje” – tłumaczyła w Polsat News Maria Seweryn.

„Zostałem powiadomiony przez szpital, w którym kiedyś byłem leczony, że jest możliwość wzięcia szczepionki pod warunkiem, że stawie się w ciągu godziny. Mam 65 lat i zdecydowałem się skorzystać, będąc przekonanym, że to część akcji promującej” – mówił dyrektor programowy TVN Edward Miszczak w „Faktach”.

„To się zaczęło przed świętami jeszcze, kiedy Krysia Janda do mnie zadzwoniła i zapytała. Powiedziała, że jest w kontakcie z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym i chcą, żeby seniorzy współpracujący z ich teatrem zaszczepili się w drugiej połowie stycznia. Dość nagle, nieoczekiwanie, 29 grudnia przyszła z teatru do mnie wiadomość, czy mogę jutro się szczepić. Okazuje się, że Warszawski Uniwersytet Medyczny ma jakąś pulę szczepionek, które muszą być wykorzystane do końca roku, bo stracą ważność” – tak z kolei tłumaczył się Wirtualnej Polsce Wiktor Zborowski, a w jego obronie stanęła jego córka Zofia, która napisała na Instagramie: „Znam mojego starego od 33 lat. I nie jest to człowiek, który kłamie i robi coś za plecami. Ja mu wierzę i będę go bronić, bo nigdy nie dał mi zwątpić w to, że jest człowiekiem honorowym. Wierzę w jego wersję”.

Najbardziej dostało się chyba jednak Krystynie Jandzie, do której list otwarty napisał aktywista Jan Śpiewak. Wytknął jej, że zmieniła swój status na Facebooku, „przypomniawszy sobie” po czasie, że miała to być akcja promocji szczepień, a nie po prostu skorzystanie z dostępnej opcji.

„Jestem zdegustowany postępowaniem władz WUM, które dokonały nadużycia interpretacyjnego, organizując ustawione szczepienie dla grupy SWOICH wybrańców” – podsumował aferę minister zdrowia.

Niemniej, ze wszystkich tych dość spójnych relacji wynika, że to nie znane osoby „wepchnęły się do kolejki” szczepionek zarezerwowanych dla medyków i ich rodzin, to najwyraźniej uniwersytet zrobił im niedźwiedzią pod względem PR przysługę. Szef Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski wyraźnie stwierdził, że WUM nie mówi prawdy, twierdząc, że była jakaś dodatkowa pula szczepionek do rozdysponowania.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Afera szczepionkowa: znane osoby zaszczepiły się poza kolejnością (15)

Zobacz również:

„Tęczowa zaraza” nie obraża – zdecydował sąd
Sondaże: połowa Polaków boi się szczepionki na COVID-19
Zaszczep się krok po kroku (cz. 1)
Wkurzone pielęgniarki. Czy czeka nas paraliż?
Tagi:
Warszawa, koronawirus, szczepionka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz