03:32 23 Styczeń 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
408
Subskrybuj nas na

Krajowe Biuro Wyborcze wypłaci rekompensaty Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. W sumie za przygotowanie majowych wyborów prezydenckich, które ostatecznie się nie odbyły, Poczta dostanie 53 mln 205 tys. 344 zł. To i tak mniej, niż się domagała.

Poczta chciała otrzymać o 20 mln zł więcej – ubiegała się o rekompensatę w wysokości 70 mln 297 tys. 305 zł. Krajowe Biuro Wyborcze uznało jednak, że poczcie aż tyle się nie należy. Jak donosi money.pl, biuro nie uznało m.in. wydatków, jakie poniosła poczta za magazynowanie pakietów wyborczych. W listopadzie ubiegłego roku poseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza ustalił, że pakiety wyborcze nadal składowane są w magazynach Poczty Polskiej i nie zostały od maja zutylizowane.

Wielomilionowa rekompensata

Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych otrzyma znacznie mniej – 3 mln 245 tys. zł.

Jak umożliwiono wyżej wymienionym podmiotom staranie się o tak wielkie rekompensaty? W lipcu 2020 r. Sejm uchwalił nowelizację ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu – czytamy na portalu Business Insider.

Pod definicję przeciwdziałania COVID-19 włączono wybory w trybie korespondencyjnym, zatem według ustawy podmioty, które „zrealizowały polecenie premiera związane bezpośrednio z przeprowadzeniem wyborów powszechnych na prezydenta RP zarządzonych w 2020 r., z możliwością głosowania korespondencyjnego” mogły ubiegać się o jednorazową rekompensatę od KBW.

Następnie na początku grudnia rząd przyjął z uchwałę przyznającą szefowi Krajowego Biura Wyborczego pieniądze na wypłatę tych rekompensat.

Premier: nie zlecałem poczcie organizacji wyborów powszechnych

Premier Mateusz Morawiecki czeka na rozpatrzenie kasacji w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Chodzi o decyzję szefa rządu z 16 kwietnia 2020 r., gdy nakazał Poczcie Polskiej „realizację działań w zakresie przeciwdziałania COVID-19 polegających na podjęciu i realizacji czynności niezbędnych do przygotowania i przeprowadzenia wyborów powszechnych na Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym”.

Na jej podstawie poczta nakazała wszystkim samorządom w kraju przekazanie spisów wyborców. To według Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara było działaniem bezprawnym. Rację przyznał mu Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Premier twierdzi, że nigdy nie kazał Poczcie „przygotować” wyborów, a także że „nie ingerował swoją decyzją w uprawnienia PKW, a w jego decyzji z 16 kwietnia nie chodziło o wybory powszechne korespondencyjne, a wyborców po 60. roku życia, niepełnosprawnych i w kwarantannie”. Szef rządu chce kasacji wyroku, który zapadł po skardze Bodnara.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Poczta „uczciła” epidemię: na rynku pojawił się znaczek z papieru toaletowego - foto
Poczta Dziadka Mroza: ponad 76 tys. listów
Poczta czy „sklep z dewocjonaliami”? Interwencja ws. sprzedaży towarów w placówkach pocztowych
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz