11:27 27 Styczeń 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
3321
Subskrybuj nas na

Polacy wykazują się niemałą inwencją, by ominąć covidowe obostrzenia. Lodowisko, które oficjalnie działało jako kwiaciarnia, zelektryzowało media. Ich zainteresowanie ściągnęło na właściciela dotkliwą karę.

W Szczecinie lodowisko Lodogryf zamieniło się w magazyn z kwiatami. Koncept był sprytny: aby kupić kwiaty, które ustawiono na środku lodowiska, należało założyć łyżwy i samodzielnie dotrzeć do celu. To oczywiście zakamuflowana próba ominięcia restrykcji.

– Nie sprzedajemy biletów, a jedynie kartę wstępu na magazyn z kwiatami. Po otrzymaniu karty, można wejść na teren magazynu i samemu wybrać sobie kwiaty. Na razie mamy w ofercie róże. Wszystko oczywiście z zachowaniem dystansu i w maseczkach, jak w każdym sklepie – mówił właściciel Tomasz Fornalski w rozmowie z „GW”.

Niestety (dla takich inicjatyw) zainteresowanie mediów zwykle generuje także zainteresowanie policji bądź sanepidu i tak było również w tym przypadku. Właściciel dostał karę: musi zapłacić 30 tysięcy złotych.

– Oceniając stan faktyczny uznano, że miejsce to pełni funkcję lodowiska, a nie kwiaciarni, stąd podjęta została decyzja o unieruchomieniu działalności – mówiła kilka dni temu rzeczniczka szczecińskich służb sanitarnych.

Właściciele zaprzeczają, jakoby lodowisko zostało zamknięte przez sanepid – a ze względu na usterkę jednej z maszyn oraz „z przyczyn osobistych”.

Wydali na Facebooku oświadczenie, w którym piszą między innymi: „Nieprawdą jest, że Sanepid zamknął obiekt. Fakt, że próbował dostarczyć nieskutecznie decyzje oparte o akty prawne dotyczące „higieny” w kwiaciarni. Najwyraźniej jest u nas brudno… Sanepid nie odnosił się nic w kwestii tzw. obostrzeń (pomijając fakt ich legalności lub nie). Do czasu dostarczenia prawomocnych decyzji administracyjnych dla nas nic się nie wydarzyło. Niesmacze jest również angażowanie Policji, która utrudnia prowadzenie działalności poprzez legitymowanie wszystkich klientów lub nawet zniechęcanie do zakupu kwiatów”.

To jak się okazuje nie jedyny przypadek, gdy lodowisko zamieniło się w sprzedaż kwiatów. Podobna sytuacja miała miejsce w Wielkopolsce.

Rzeczniczka prasowa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu Cyryla Staszewska, powiedziała mediom, że „już w sobotę i w niedzielę, jak również w poniedziałek, policja kontrolowała ten obiekt i przekazała nam informacje, że w Tarnowie Podgórnym działa lodowisko jako kwiaciarnia. Na podstawie zebranej dokumentacji świadczącej o tym, że lodowisko jest czynne i znajdują się na nim kwiaty do sprzedaży, została już w poniedziałek podjęta decyzja o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 30 tys. zł – tak samo jak w przypadku lodowiska w Szczecinie. W wtorek na lodowisko udali się pracownicy sanepidu z policją, by przeprowadzić kontrolę, czy kwiaciarnia-lodowisko funkcjonuje, ponieważ do południa było tam ok. 50 osób”. A to nie koniec rewelacji. Ściągnięcie kary może okazać się wcale nie takie proste: w trakcie prowadzenia czynności okazało się, że… zmienił się właściciel obiektu.

– Trudno się dziwić przedsiębiorcom, którzy szukają różnych sposobów, by nie zbankrutować w tych trudnych czasach – skomentował Tadeusz Czajka, wójt gminy Tarnowo Podgórne.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kiedy rosyjska szczepionka na koronawirusa trafi na Białoruś?
Dwukrotny wzrost zarażeń koronawirusem w Polsce
Tagi:
kwiaty, koronawirus, pandemia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz