11:50 04 Marzec 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
318
Subskrybuj nas na

Namnożyło się tych nowych platform społecznościowych! Teraz nowe takie medium powołał do życia Tomasz Sakiewicz. Jednak nie obyło się bez wtopy na początku działalności. Na przykład regulamin serwisu zawiera linki… do Facebooka. A dane użytkowników miały być niewystarczająco chronione.

Niedawno pisaliśmy o nowej, „wolnosłowiańskiej” wersji najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie, a już pojawiła się kolejna: to odpowiedź Tomasza Sakiewicza i środowisk Klubów Gazety Polskiej na politykę Facebooka.

​„Albicla ma być alternatywą dla serwisów, które tylko w teorii praktykują wolność słowa. Blokowanie w tych największych mediach prezydenta Donalda Trumpa oraz innych osób o konserwatywnych poglądach doprowadzi do tego, że za jakiś czas zaledwie grupka osób będzie miała monopol na przekazywanie informacji i kreowanie rzeczywistości w sieci” – zachwalał serwis szef Klubów GP Ryszard Kapuściński.

Jako jeden z pierwszych konto na nowym prawicowym serwisie założył Piotr Gliński.

​Problemy na starcie

Albicla.com, jak zapowiadał Tomasz Sakiewicz, miała „naruszyć wielkie interesy”… niestety zaczęła od tego, że kilka branżowych portali wytknęło jej problemy techniczne. Pojawiły się zarzuty, że regulamin serwisu został skopiowany od Facebooka 1 do 1. To nieprawda: oba teksty nieznacznie, ale jednak różnią się od siebie, co potwierdza Komputer Świat. Jednak linki rzeczywiście kierowały do Facebooka.

​Serwis Zaufana Trzecia strona natomiast zwracał uwagę na słabe zabezpieczenia danych użytkowników. Przez jakiś czas możliwe było pobranie pliku z danymi konfiguracyjnymi serwisu zawierający hasła i loginy użytkowników. W związku z tym na jakiś czas strona przestała działać, zwłaszcza, że były wielogodzinne opóźnienia w otrzymywaniu maili potwierdzających rejestrację nowych użytkowników.

„Na ich miejscu zamknęlibyśmy serwis na kilka dni, zanim okaże się, że baza użytkowników wędruje po sieci – bo pewnie nie był to jedyny błąd tej kategorii. Na wszelki wypadek nie rekomendujemy używania tam haseł, na których wam zależy (a w ogóle to stosujcie unikatowe hasła, serio)” – radzi serwis życzliwie.

Trolling

Użytkownicy, którzy dali radę się zarejestrować, skorzystali literalnie z „wolności słowa”. W związku z tym portal został opanowany przez trolli i żartownisiów, co wygenerowało absurdalne sytuacje:

Na portalu pojawiły się już konta Marcina Najmana, Joe Bidena, Donalda Trumpa, Karola Wojtyły, znanych aktorów, bohaterów memów i kreskówek.

Kolejna problematyczna kwestia to kwestia granic wolności słowa. Założyciele obiecywali pełną swobodę, ale – jak zauważa Kataryna na swoim Twitterze, jednak okazało się, że tak daleko posuniętej obietnicy nie są w stanie spełnić.

​Okazuje się bowiem, że można dostać „bana” w przypadku „niewłaściwego korzystania z Albicla lub szkodliwego działania w stosunku do innych osób”. I wreszcie – zakładając tam konto, prawdopodobnie zgadzamy się na przetwarzanie danych przez podmioty związane ze spółką Słowo Niezależne. Zwraca na to uwagę jeden z dziennikarzy DGP.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

53 miliony dla Poczty Polskiej za wybory widmo
Powstał „polski Facebook”. Ma być ostoją „wolności słowa”
Georgette odchodzi. „Wygrał Biden”
Kto pierwszy, ten zaszczepiony
Tagi:
Facebook, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz