Piszą dla nas
Krótki link
Autor
29511
Subskrybuj nas na

76. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz, jak co roku, przypomina nam 27 stycznia, czym jest wyzwolenie i w jakiej roli Armia Czerwona wystąpiła w II wojnie światowej. To niby proste i oczywiste, a jednak: niektórzy próbują w świadomy sposób deformować fakty historyczne.

W tym roku obchody wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau będą z konieczności skromniejsze.

Bez zgiełku

W niektórych polskich mediach ukazały się już w przededniu rocznicowe publikacje. Przyznać trzeba, że dość obiektywne. Podsumowując przytaczane fakty, w dniu wyzwolenia żołnierzy radzieckich doczekało ok. 7,5 tys. więźniów, wygłodzonych, chorych, wychłodzonych i ledwie żywych. Resztę wycofujący się Niemcy ewakuowali, a teren obozu zaminowali. W walkach o Oświęcim i położone w jego pobliżu obozy poległo 231 żołnierzy radzieckich, a na terenie samego obozu życie straciło 66 czerwonoarmistów. Wielu z wyzwolonych więźniów (ok. 4500) trafilio na kilka miesięcy do szpitala. Jest czymś oczywistym, że zostali uratowani przez żołnierzy radzieckich.

Jest też oczywiste – co tym razem przypomniano nawet w depeszy Polskiej Agencji Prasowej – że wyzwolenie oświęcimskich obozów nie było możliwe wcześniej, bo dokładne informacje o nich dowództwo radzieckie otrzymało dopiero po zajęciu Krakowa, 18 stycznia.

W tym roku obchody rocznicy uratowania życia tysiącom ocalałych z jednego z najstraszliwszych miejsc w historii nowożytnej ludkości odbywają się cicho, bez zgromadzeń i uroczystości. Możliwość wirtualnego wspomnienia wydarzeń sprzed lat zapewnił dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau dr Piotr Cywiński. Rocznica zostanie poświęcona dzieciom, których aż pół tysiąca zyskało nową szansę na życie 27 stycznia 1945 roku. Nie zabraknie świadectw, opowieści i przekazów na temat tego, czym był obóz koncentracyjny. Poza wystąpieniem dyrektora obozowego muzeum przewidziano, że głos zabiorą tylko trzej goście – prezydent Andrzej Duda, ambasador Federacji Rosyjskiej Siergiej Andriejew oraz wiceambasador Izarela Tal Ben-Ari Yaalon. Wszystko wirtualnie z powodu pandemii.

Nadzieja na refleksję

Dzięki skromnemu formatowi uroczystości być może uda się uniknąć konfliktów, zgiełku i krzyku wywoływanego przez polityków w ostatnich latach. Niektórzy pamiętają jeszcze czasy sprzed 16 lat, gdy w obchodach 60. rocznicy wyzwolenia Auschwitz udział wzięli, na zaproszenie ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego, m.in. prezydent Rosji Władimir Putin, prezydent Francji Jacques Chirac, prezydent Niemiec Horst Koehler i prezydent Izraela Mosze Kacaw. Władimir Putin dotarł do Auschwitz, pomimo fatalnych warunków pogodowych, uniemożliwiających praktycznie loty nawet rządowym samolotom. I już wtedy przestrzegał, by nie fałszować historii, choć wtedy jeszcze nikomu z polityków głównego nurtu nie przychodziło do głowy, by kwestionować ustalone dawno przez profesjonalnych historyków fakty.

W kolejnych latach, na popiołach pieców krematoryjnych Auschwitz niektórzy zaczęli chocholi taniec, uprawiając politykę tam, gdzie powinno być wyłącznie milczenie i zaduma. Pamiętamy wszyscy wypowiedź Grzegorza Schetyny, który stwierdził, że za wyzwoleniem obozu stali Ukraińcy (dokonująca tego 60. Armia I Frontu Ukraińskiego była częścią związku operacyjno–strategicznego, którego nazwa brała się z kierunku natarcia, o czym polityk Platformy Obywatelskiej jako historyk doskonale wiedział). Później było tylko gorzej.

Na kolejne rocznice nie zapraszano już rosyjskiego prezydenta, czyli głowy państwa będącego prawnym następcą Związku Radzieckiego, który poniósł najwyższą ofiarę, by miejsca takie jak Auschwitz przestały istnieć.

Ostatnim akordem były ubiegłoroczne obchody 75. rocznicy wyzwolenia, gdy de facto zrezygnowano z uroczystości na skalę międzynarodową wyższego szczebla. W efekcie forum pamięci Holokaustu odbyło się w Jerozolimie, tysiące kilometrów od Auschwitz. Przypomnijmy, miejsca, w którym życie stracili przedstawiciele kilkudziesięciu narodowości, nie tylko żydowskiej. Był na nim Władimir Putin, który wygłosił niezwykle istotne wystąpienie. Nie było Andrzeja Dudy, który stwierdził, że nie chce …uczestniczyć w obchodach obok rosyjskiego prezydenta.

Nadzieja na dialog?

Pamięci Ofiar Holokaustu. Żółte gwiazdy. Moskwa
© Zdjęcie : Służba prasowa Rosyjskiego Kongresu Żydowskiego
Dlatego, choć to paradoks, może dobrze, że w tym roku 27 stycznia jest dniem bez szumnych obchodów i międzynarodowego zgiełku. Na pewno to lepsze z punktu widzenia pamięci ofiar i historycznej, spokojnej refleksji. Może, skoro uroczystości przechodzą na takim  skromniejszym znacznie poziomie, nikomu nie przyjdzie do głowy kwestionowanie faktu, że to Armia Czerwona wyzwoliła, a dokładniej - uratowała od śmierci – więźniów obozów koncentracyjnych, ale także setki tysięcy, a może miliony innych istnień ludzkich, które przepadłyby w otchłani, gdyby nie wysiłek Związku Radzieckiego i jego sojuszników, w tym I i II Armii Wojska Polskiego przemierzającej szlak do Berlina.

Jeśli tegoroczne obchody odbędą się bez wątków politycznych i prób fałszowania historii, można pomyśleć o uczynieniu kroku dalej. Auschwitz jest najokrutniejszym symbolem, ale też przypomnieniem tego, dlaczego żołnierzy Armii Czerwonej uznawać powinniśmy za wyzwolicieli.

To nie powinno budzić żadnych sporów, choćby w świetle świadectw więźniów obozu, którzy mówili wielokrotnie wprost, czym był dla nich widok radzieckich żołnierzy po południu 27 stycznia 1945 roku. Może warto, by własnie to miejsce stało się przestrzenią odnowienia kontaktów polskich i rosyjskich polityków, historyków, dziennikarzy, ludzi kultury, a w końcu zwykłych obywateli naszych krajów? Może właśnie tam, w przyszłości, w miejscu sprzyjającym zadumie nad sprawami fundamentalnymi, spotkają się znów sąsiedzi, których przodkowie dzielili wspólnie obozowy, ale także frontowy i żołnierski los?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Muzeum Auschwitz-Birkenau reaguje na epidemię koronawirusa
13-latek skazany na 10 lat więzienia. Dyrektor Muzeum Auschwitz chce odbyć część kary zamiast niego
Muzeum Auschwitz: Rocznica wyzwolenia obozu przez Armię Czerwoną odbędzie się online
Tagi:
75. rocznica wyzwolenia Auschwitz, wyzwolenie, Armia Czerwona, Związek Radziecki, II Wojna Światowa, polityka, Andrzej Duda, Władimir Putin, Rosja, rocznica, pamięć, Auschwitz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz