03:45 25 Luty 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Rosyjska szczepionka na koronawirusa „Sputnik V” (208)
651666
Subskrybuj nas na

Blady strach padł na podżegaczy wojennych całego świata: rosyjska szczepionka okazała się sukcesem. I rzeczywiście, agresorzy ostrzący sobie od lat zęby na Federację Rosyjską, mają się czego bać.

Gdy rzeczywistość zabija wyobrażenie

W narracji niezwykle aktywnego w Polsce obozu „zawodowej rusofobii” spotykamy się głównie z dwiema – zresztą wzajemnie się wykluczającymi, ale zamiennie używanymi, narracjami o Rosji. Albo, że Kreml jest siedliskiem wszystkiego co na ziemi przerażające i tylko knuje jak tu zaszkodzić kolejnym narodom, albo że Moskwa symbolizuje wszystko co nieudane, jest groteskowa i niczego nie potrafi zrobić dobrze.

To na przykład można było przeczytać przy okazji sprawy Skripali. Publicyści potrafili jednym tchem straszyć Rosją która zdrajcom nie wybacza i szydzić z państwa niepotrafiącego skutecznie wykonać zamachu. Z litości pomińmy już fakt, iż wyrok na Rosję zapadł zanim w ogóle przeprowadzono jakiekolwiek śledztwo.

Tymczasem szczepionka Sputnik V podle się wymyka wyżej wymienionym schematom. Pokazuje z jednej strony zaawansowaną technologię w obłożonej od lat sankcjami Rosji, a z drugiej wyłącznie dobrą wolę państwa, które właśnie podbija rynki krajów spoza obszaru euroatlantyckiego. Co więcej: Rosjanie przecież nikogo do tego nie zmuszają, ich wynalazek jest po prostu tańszy, a wykazuje podobną skuteczność co wytwory zachodnich koncernów, działających głównie dla swego zysku i budzących przez to wiele kontrowersji.

Sputnik V jest odpowiedzią nie tylko na głupawą propagandę prezentującą Rosję jako kraj zacofany, nie tylko rozwiązaniem problemu pandemii COVID-19, trawiącego od roku chyba cały świat, ale rozwiewa także wątpliwości co do sensu produkcji szczepionki, które to obawy stworzyły całkiem prężny i coraz popularniejszy ruch „antyszczepionkowy”.

Paliwo tej społeczności ma bowiem słuszne źródło, stawiające pytanie o ewentualne ukryte cele szczepień, skoro produkują je i zarabiają na nich miliardy prywatne koncerny, działające nawet nie tyle poza państwami, co właściwie będące ponad nimi, jako de facto monopoliści. No więc voila – można inaczej!

Szczepionka na imperializm

Tytuł tego artykułu nasunął się właściwie sam. Dzięki Sputnikowi V Rosja wywołuje wściekłość Zachodu z dokładnie tego samego powodu, z którego działo się to w czasach ZSRR. Oferując światu produkt lepszy, tańszy i bardziej potrzebny niż potrafi to zrobić pyszałkowaty „Wolny Świat”. O ile wtedy była to ideologia rewolucyjnego socjalizmu, porywająca narody świata do walki przeciwko kolonializmowi i imperializmowi, odpowiadająca na żywotne potrzeby uciskanych ludów na całym globie, o tyle teraz jest co oferta nieco skromniejsza. Mieści się w maleńkiej strzykawce z igłą.

W Polsce, przez agresywną i toporną propagandę IPN, mamy bowiem coraz bardziej spaczony obraz ZSRR, jako „okupanta” którego żołnierze przyszli nad Wisłę „kraść i gwałcić”, a którego celem było wyniszczenie świętego narodu polskiego.

Inżynieria społeczna jest tutaj tak silna, że niekiedy uczciwemu człowiekowi ręce opadają, bo nie ma jak walczyć z tego typu kłamstwami. Na świecie jednak projekt radziecki został zapamiętany zupełnie inaczej i można powiedzieć, że miliony ludzi z nadzieją witają jakiekolwiek jaskółki jego powrotu, nawet jeśli w innej już formie i nie w tej skali co kiedyś.

Współczesna Rosja, choć przecież od wielu pryncypiów socjalizmu odeszła, to jednak zachowała zbudowane w czasach radzieckich kontakty zagraniczne. Bo też jest to jedyna sensowna droga rozwoju dla krajów, które nie są na najwyższym poziomie technologicznym, ale chcą budować swoje relacje ze światem nie tylko na chłonięciu czegoś od lepszych czy „lepszych”, ale także na eksporcie do słabszych. To niby inna „branża”, ale przecież doskonale widać, że marksizm– leninizm, do dzisiaj silny jest właśnie tam, gdzie wiązał się z walką narodowowyzwoleńczą.

Dzisiejsza Federacja Rosyjska jest pod tym względem dużo bardziej izolacjonistyczna, ale nadal – jak właśnie przy okazji Sputnik V – potrafi światu dać nieco nadziei na lepsze jutro.

Radziecki koszmar, ale dla kogo?

My Polacy, każdego dnia bombardowani w środkach masowego przekazu rusofobią i prymitywnym antykomunizmem, coraz mniej rozumiemy też jakie znaczenie ma pamięć o ZSRR w samej Rosji. Przed kilku laty spory skandal wywołał w Moskwie swoimi wypowiedziami Janusz Korwin – Mikke, twierdzący w tamtejszej telewizji, że „naród rosyjski to największa ofiara komunizmu”. Spotkało się to z oburzeniem widowni i pozostałych gości, a przecież mowa tu wcale nie o jakimś patologicznym rusofobie, których w polskim parlamencie pełno, ale o człowieku, który raz na jakiś czas wyłamuje się z tego zaklętego antyrosyjskiego kręgu i powie coś pod prąd obowiązującej w kraju narracji.

Dla Rosjan, odwołanie do tradycji ZSRR ma w mniejszym stopniu znaczenie ideologiczne. Owszem, tęsknota za socjalizmem również się pojawia jako wspomnienie czasów, gdy nie trzeba było się martwić o codzienny byt, ale Związek Radziecki to także światowa potęga ze stolicą w Moskwie.

Jak powiedział kilka miesięcy temu Prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenko: „kraj bez którego wiedzy nic na świecie stać się nie mogło”. W oczach rosyjskiego intelektualisty, rewolucyjny socjalizm i jego globalny wymiar to dar, który większość narodów świata dostała od Rosjan właśnie. Notabene, tu w Polsce też nie powinniśmy zapominać, że za ocalenie nas od hitlerowskiej rzezi poległo na naszej ziemi aż 600 tysięcy radzieckich żołnierzy.

I wreszcie, co w tej konkretnej sprawie, jest kluczowe: Związek Radziecki to dla Rosji i innych narodów wchodzących w jego skład, czas niebywałego postępu społecznego i technicznego. To względnie krótki, ale niezwykle intensywny okres kiedy „z dziada pradziada” chłopi, nagle zostają inżynierami w nowoczesnych fabrykach, kiedy Rosjanin zostaje pierwszym człowiekiem w kosmosie i także kiedy krajowa medycyna wchodzi na niespotykany w historii poziom.

To między innymi dzięki temu dzisiaj Federacja Rosyjska jest w stanie stworzyć szczepionkę, będącą ratunkiem dla wielu narodów świata. I takiej Rosji, agresywne pieski światowego imperializmu po prostu się boją.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Rosyjska szczepionka na koronawirusa „Sputnik V” (208)

Zobacz również:

Merkel o skuteczności „Sputnik V”: Każda szczepionka jest mile widziana w UE
„Szczepionka nie ma narodowości”: Francja nie stanie na drodze rosyjskiemu „Sputnikowi V”
Rosyjska szczepionka „Sputnik V” trafi do kolejnego kraju
Twórcy „Sputnika V” zapewniają muzułmanów: Szczepionka jest halaal
Tagi:
nowe technologie, Polska, medycyna, Rosja, szczepionka, koronawirus, ZSRR
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz