18:12 05 Marzec 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
24633
Subskrybuj nas na

Zachodnie media piszą o nowym rosyjskim pocisku krótkiego zasięgu. Będą go mogły wykorzystać zarówno zbudowane już samoloty piątej generacji, jak i perspektywiczne bombowce.

Na początku lutego „The Drive” zwrócił uwagę na materiał opublikowany w czasopiśmie, wydawanym przez rosyjskie Biuro Konstrukcyjne (KB) Wympieł im. I.I. Toropowa. Nawiasem mówiąc, jest to jedno z wiodących biur projektowych w kraju, zajmujących się tworzeniem broni lotniczej.

Mowa o pracach nad „produktem 300M”.

Po raz pierwszy od zakończenia zimnej wojny Rosja projektuje zupełnie nowy pocisk klasy powietrze-powietrze krótkiego zasięgu

pisze „The Drive”.

Co to za pocisk i jaką zajmie niszę w uzbrojeniu nowoczesnych samolotów?

Tradycyjnie jest mało informacji na jego temat. Chodzi o to, że pociski klasy powietrze-powietrze mają ogromny potencjał eksportowy. Z kolei eksport jest bardzo wrażliwy na wycieki informacji. Niemniej jednak można pokusić się o naszkicowanie pewnego obrazu „produktu 300M” w oparciu o historię jego podstawowego projektu - „produktu 300” lub „K-30”.

Czy Związek Radziecki stawiał na wysoce manewrową walkę powietrzną?

W 1984 roku na uzbrojenie najnowocześniejszych jak na tamte czasy radzieckich samolotów MiG-29 i Su-27 przyjęto pocisk R-73, a dwa lata później Biuro Konstrukcyjne Wympieł rozpoczęło prace nad jego modyfikacją - pociskiem K-30 krótkiego zasięgu.

Podstawę specyfikacji nowego pocisku miały stanowić minimalne wymiary, nowa głowica samonaprowadzająca i unikalny system sterowania. Głównym obszarem zastosowania była wysoce manewrowa walka powietrzna na bliskim dystansie.

W latach 80. i 90. opracowano koncepcję walki powietrznej na niewielkim dystansie samolotów z nowoczesnymi systemami sterowania, specyficzną aerodynamiką i nowymi silnikami. Pojawiły się takie maszyny jak MiG-29 i Su-27, testowano samoloty Su-35 z silnikami o zmiennym wektorze ciągu, amerykański F-22, europejskie Dassault Rafale i Eurofighter Typhoon. Takie samoloty mogą bardzo energicznie manewrować, uciekając przed wystrzeliwanymi w ich kierunku pociskami.

Logiczne jest, że pocisk użyty podczas takiej walki powinien charakteryzować się najwyższą manewrowością i dokładnością systemu naprowadzania.

Zamiast skrzydła - stery powietrzne

K-30 miał być pierwszym radzieckim pociskiem rakietowym bez skrzydła - manewry miały być wykonywane przy pomocy sterów powietrznych i kosztem sterowania wektorem ciągu silnika rakietowego. Miał on stać się jednym z głównych argumentów myśliwców w „walce psów” (tak od I wojny światowej nazywano walkę powietrzną z bliskiego dystansu).

Ale to nie wszystko. Wysoce manewrowy pocisk o niewielkich rozmiarach powinien pełnić funkcję obrony przeciwrakietowej myśliwca. Pociski wystrzelone przez wroga w stronę myśliwca mogą zostać wykryte przez radary zaatakowanego samolotu i przy odpowiedniej szybkości reakcji systemu obrony trafione pociskami K-30. Dotyczy to zwłaszcza pocisków klasy powietrze-powietrze dalekiego zasięgu, takich jak amerykański AIM-120 AMRAAM. Z pewnością są dobre, ale pod względem manewrowości znacznie ustępują pociskom do walki z bliskiego dystansu i nie posiadają (przynajmniej jeszcze nie) systemów obrony przeciwrakietowej, jak ich starsze balistyczne odpowiedniki.

O czym dowiemy się, patrząc na makietę ukraińskiego pocisku „611”?

A co z K-30? Gdzie jest? Podobno na przełomie lat 80. i 90. został zaprojektowany i zamieciony „pod dywan”. W Internecie można znaleźć rzekome szkice tego pocisku oraz zdjęcie makiety ukraińskiego pocisku „611", który może posiadać pewne cechy wspólne z K-30.

W pierwszej dekadzie XXI wieku wznowiono prace nad projektem. Pojawiły się bardzo sprzeczne nieoficjalne informacje: rzekomo planowano ukończyć rakietę do 2013 roku, ale po 2014 roku współpraca z Ukrainą, która uczestniczyła w jej opracowywaniu, została zamrożona, nie było żadnych wiadomości o K-30, ale pod koniec 2020 roku w czasopiśmie Biura Konstrukcyjnego Wympieł, o czym już wcześniej wspomniałem, pojawiła się wzmianka o „pracach nad tworzeniem obrazu perspektywicznego produktu 300M”.

Przypomnę, że „produkt 300” to kolejne oznaczenie K-30. A litera M oznacza „zmodernizowany”.

Dla Su-57 i PAK DA

Szkic perspektywicznego kompleksu lotniczego lotnictwa dalekiego zasięgu (PAK DA lub „Produkt 80”)
© Zdjęcie : Ministry of Defence of the Russian Federation
Dlaczego warto postawić na tę rakietę? Wraz z pojawieniem się samolotów piątej generacji w rosyjskich siłach powietrznych wymagania dotyczące manewrowości i „inteligencji” oraz wymiarów pocisków walki powietrznej stają się coraz bardziej rygorystyczne.

Istnieje potrzeba przezbrojenia samolotów piątej generacji, które pojawiają się w rosyjskich siłach powietrznych w systemy, które zostały stworzone specjalnie dla nich i wykorzystują wszystkie najnowocześniejsze rozwiązania i w systemach sterowania, i w materiałach, i w budowie silników.

Obecnie Su-57 uzbrojony jest w mały pocisk krótkiego zasięgu K-74M2, będący nowoczesną modyfikacją radzieckiego pocisku R-73, o którym mówiliśmy na początku tego materiału. Ta rakieta może być używana z wewnętrznych przedziałów myśliwca, otrzymując informacje o celu już po starcie. Do niedawna rakiety R-73 były opracowywane i produkowane przy udziale ukraińskich przedsiębiorstw, które wytwarzały zarówno głowice naprowadzające, jak i systemy sterowania. Po 2014 roku, w związku z zakończeniem współpracy wojskowo-technicznej z Ukrainą, przystąpiono do tworzenia modyfikacji K-74M2, w której wykorzystywane są wyłącznie rosyjskie komponenty.

Ale w przypadku Su-57 pocisk K-74M2 jest rozwiązaniem tymczasowym „na teraz”, gdyż bez nich samoloty Su byłyby generalnie pozbawione pocisków do walki z bliskiego dystansu, co jest niedopuszczalne. „Produkt 300M” powinien stać się pociskiem, który pozostanie na długo.

W te pociski będzie można nie tylko uzbroić maszynach piątej generacji, ale także używać ich w innych samolotach i śmigłowcach. Można przypuszczać, że w przypadku przeanalizowania możliwości przeciwrakietowych nowego pocisku będzie on wykorzystywany m.in. przez kompleks samoobrony strategicznej PAK DA (Perspektywiczny Kompleks Lotniczy Dalekiego Zasięgu). Od ponad 20 lat wśród ekspertów lotniczych toczą się dyskusje na temat obrony ciężkich samolotów szturmowych z użyciem takich systemów.

Kto wie, może w Rosji takie rozwiązania po raz pierwszy trafią na bombowca?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Armagedon w Moskwie: tak źle nie było od 1956 roku – wideo, foto
Rosjanie i Polacy mają „wspólnego wroga”
Kto jest nazywany „zabójcą” rosyjskiej Floty Czarnomorskiej i jak można mu się oprzeć?
Po co Rosji samolot wsparcia ogniowego? 
Su-57 został dostarczony do Indii. Na razie w formie makiety
Tagi:
samolot, Ukraina, uzbrojenie, pocisk, Rosja, Su-57
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz