08:46 17 Kwiecień 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Stosunki polsko-rosyjskie (33)
221244
Subskrybuj nas na

Według Henry'ego Wottona, angielskiego dyplomaty i poety z początku XVII wieku „ambasador to uczciwy człowiek, wysłany za granicę, by kłamać dla dobra swojego kraju”. W związku z przyjazdem nowego polskiego ambasadora do Moskwy zasadnym wydałoby się zadać pytanie: co poza rytuałem pozostało jeszcze w relacjach polsko-rosyjskich.

I choć można byłoby sądzić, że relacje dwóch słowiańskich krajów zdominowała tylko forma wyprana z wszelkiej treści, to brak od kilku miesięcy polskiego ambasadora w Moskwie świadczy, że spaprać można także formę.

Bez głębokiej analizy...

Nowy polski ambasador w Moskwie przez długi czas rezydował w Warszawie. Trudno odgadnąć, czym to jest spowodowane, choć kilka odpowiedzi nasuwa się bez głębokiej analizy.

Po pierwsze, po co wysyłać ambasadora do kraju, z którym nie zamierza się wznawiać stosunków dyplomatycznych.

Po drugie, Unia Europejska – której jesteśmy częścią – także jest na grani zerwania stosunków z Rosją.

Po trzecie, sami Rosjanie tak już się zmęczyli hołubcami europejskich polityków, że minister Ławrow zrobił pięć kroków przed szereg i wyjawił, że dalsze wywijanie obcasami zmusi Rosję do zerwania stosunków z Unią Europejską.

Po czwarte, w Polsce nie ma odważnego polityka, który wylałby pozostałym wiadro lodowatej wody na rozpalone łby i choć popróbował wprowadzić w relacje polsko-rosyjskie odrobinę konstruktywności.

Po piąte, w Polsce nikt nie zauważa, że Rosjanie nie mówią o zerwaniu z Europą tylko z Unią Europejską.

Po szóste, siódme, ósme itd. Unia Europejska jest zastraszoną strukturą Europy.

Brukselska układanka coraz bardziej zaczyna przypominać strukturę ONZ-etu. Bezzębni politycy z jednej strony i urzędnicy z drugiej. Ich wspólną cechą jest to, że tworzą rodzaj wyalienowanej elity, której szyldy przestają cokolwiek znaczyć.

Państwa trzeciego szeregu

Unijne państwa trzeciego szeregu z lubością oskarżają Rosję o rozbijanie jedności unijnej. Jednocześnie te same państwa nie chcą widzieć, że wypełniają rolę konia trojańskiego i nie jest to koń zbudowany rosyjskimi rękami.

Strzeżcie się Achajów, nawet gdy przynoszą dary

– zaklinał Trojan kapłan Laokoon.

Współcześni Achajowie nie składają darów. Oni je kredytują, oni każą sobie płacić za owe dary. Tyle i tylko tyle zmieniło się na przestrzeni tamtej wojny i tej konfrontacji.

Skutki braku jakichkolwiek relacji politycznych z Rosją i ich obecny paranoidalny charakter jeszcze bardziej uwidocznią się po opanowaniu pandemii, odmrożeniu kontaktów międzyludzkich i zakończeniu budowy Nord Stream 2.

Wtedy gołym okiem dostrzeżemy, że świat wkoło zmienia się, nie czekając na nas.

Znowu przyjdzie nam ogłaszać, że choć ponieśliśmy porażkę, to zwycięstwo jest po naszej stronie.

Prezydent Zełenski z prezydentem Dudą mogą zawierać sojusze z zadaniem powstrzymania budowy Nord Stream 2 i snuć wizję odbicia Krymu, jednak większość wie, że są to działania z zakresu political fiction, a nie realpolitik.

Postanowiłem służyć Francji

Po wizycie Borrella w Moskwie, a właściwie po jej wynikach, można się spodziewać, że miejscem składania listów uwierzytelniających, także dla nowego polskiego ambasadora w Rosji, będzie nie Kreml, a miejsce odosobnienia Nawalnego.

Biurokraci Unii Europejskiej, zgodnie z zasadą solidarności, idą po bandzie w relacjach z Federacją Rosyjską, ale ich macierzyste kraje już tak solidarne nie są.

Borrell, tłumacząc się ze swojej wizyty, nie omieszkał wypomnieć przedstawicielom poszczególnych krajów, że jego wizyta w Moskwie nie była pierwszą, ale 20-stą. Przy czym 19 wcześniejszych przeprowadzili ministrowie poszczególnych krajów, członków UE.

Wypominaniem Borrella nie mieli powodu czuć się urażeni przedstawiciele Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, bowiem ich zdyscyplinowanie w kwestii atakowania Rosji stanowi mieszaninę mentalności folksdojcza i odurzonego religijnym amokiem konkwistadorskiego mnicha, zagrzewającego do walki z niewiernymi.

„Nie czynię sobie bynajmniej wyrzutów, że służyłem wszystkim reżymom począwszy od Dyrektoriatu aż do chwili, kiedy piszę te słowa, gdyż postanowiłem służyć Francji, a nie jej reżymom” – podsumował swoją działalność polityczną znany mistrz intrygi politycznej Charles-Maurice de Talleyranda, pełniący funkcję ministra spraw zagranicznych w trzech reżimach, poczynając od Dyrektoriatu, a kończąc na rządzie Ludwika Filipa.

Pytanie pozostaje otwarte

Pytanie, komu służy obecna polska dyplomacja i czy służy czemukolwiek, pozostaje otwarte.

Kolokwializm w stylu „polityka międzynarodowa to poważna sprawa” pozwala uzmysłowić szerszemu gronu odbiorców, że analizując obecny stan stosunków polsko-rosyjskich, należy przyjąć, że wysyłanie ambasadora do Moskwy jest bezcelowe.

Panie Ambasadorze, co Panu, jako człowiekowi, nakazuje uczciwość, czy jeśli będzie Pan musiał kłamać, to będzie Pan to robił w imieniu partii, czy w imieniu swojego kraju.

Pański poprzednik spędził cztery lata przy ulicy Klimaszkina 4 niczym w oblężonej twierdzy i unikał wychylania się poza mury placówki, aby choćby „kłamać dla dobra swojego kraju”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Stosunki polsko-rosyjskie (33)

Zobacz również:

Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
„Dumna” Warszawa. Wszyscy jesteśmy Swiridowami
„O Rosji inaczej”: To jest książka nawet dla rusofobów
Fiodor Łukjanow: Moskwa przyzwyczaiła się już do tego, że stosunki polityczne z Polską nie istnieją
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
Polski dziennikarz pozywa do sądu rozgłośnię Eсho Moskwy i osobiście Michaiła Chodorkowskiego
Ambasador Rosji w Polsce: Rosja jest uważana za źródło prawie wszystkich polskich bolączek
Tagi:
rusofobia, Warszawa, Moskwa, MSZ RP, MSZ Rosji, Rząd RP, polityka, ABW, List otwarty, list, Ambasada RP w Moskwie, ambasador, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz