17:38 10 Kwiecień 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
2202
Subskrybuj nas na

W Warszawie, po 24 latach przerwy, na nowo otworzono dworzec Warszawa Główna. Od 1945 do1976 roku, w którym rozpoczął działalność Dworzec Centralny, był to najważniejszy dworzec kolejowy stolicy.

Po otwarciu Dworca Centralnego Warszawa Główna traciła na znaczeniu. Na początku lat 90. odjeżdżały z tego dworca już tylko pociągi podmiejskie do Radomia czy Warki. Ostatni pociąg odjechał z tego dworca w 1997 roku.

Na ponowne otwarcie dworca Warszawa Główna złożyło się kilka przyczyn. Nie tylko remont kolei średnicowej, by odciążyć na niej ruch kolejowy, ale również wieloletnia walka mieszkańców o jego przywrócenie.

Tereny te sprzedano w latach 90., a później to odkręcano. Stanęłyby tam apartamentowce czy banki. Na szczęście mamy znów dworzec.

Tam było życie

A dworzec ten wiele przeżył. O dworcu w piosence „Niedziela na Głównym” śpiewał Wojciech Młynarski. Jak powiedział mi jeden z pobliskich mieszkańców – tam było życie. Na Główny można było przyjść choćby i w nocy, i wypić piwo czy kieliszek wódki. Z tego dworca odjeżdżali nasi pierwsi sekretarze i na tym dworcu przyjmowali gości z za granicy. Obok dworca stał specjalny pawilon, w którym gości podejmowano obiadem.

Po zamknięciu dworca na części jego terenów przeniesiono Muzeum Kolejnictwa. Tego muzeum też próbowano się pozbyć, bo przecież deweloper nie po to kupował ten teren od PKP, by prowadzić tam muzeum tegoż PKP. Z biegiem czasu dworzec i perony, z których część zlikwidowano popadał w coraz większą ruinę.

W ruinach peronów miejsce znaleźli streetfooderzy i dworzec stał się nocnym miejskim targowiskiem. Można tam było coś zjeść, wypić, a nawet zrobić sobie tatuaż.

Do dawnej świetności już nie powróci

Do swych najlepszych czasów i znaczenia dworzec już raczej nie powróci. Można z niego pojechać przecież tylko w jedną, zachodnią stronę. To stacja końcowa i z Dworcem Centralnym konkurować nie będzie. Ma obsługiwać tyko trasy podmiejskie, ale już nie tylko do Radomia czy Warki, lecz również część pociągów w kierunku Skierniewic, Grodziska Mazowieckiego, Sochaczewa czy Łowicza.

Otwarcie dworca to też pewien eufemizm. Otwarto raptem dwa nowe perony. Nie ma hali dworcowej. W budynku dworca nadal jest Muzeum Kolejnictwa i tam pozostanie. Nie ma nawet kasy, gdzie można kupić bilet. Stoją tylko automaty biletowe. Nad oddanymi peronami straszą niedokończone schody prowadzące na kładkę, której nie ma. Mnie skojarzyły się z czarnymi schodami stojącymi na placu Piłsudskiego. Może tam też ma być kładka?

Dworzec Warszawa Główna w Warszawie. 26 czerwca 2010
Dworzec Warszawa Główna w Warszawie. 26 czerwca 2010

Widać, że dworzec powróci na stałe na mapę Warszawy, a nie tylko na czas modernizacji linii średnicowej mającej kosztować 87 milionów złotych.

Znacznie odciąży dworzec Warszawa Śródmieście, który ma też tylko dwa perony. Jednak to, czy dworzec stanie się znów miejscem towarzyskich spotkań, w obecnych czasach jest raczej wątpliwe. Okoliczni mieszkańcy, z którymi rozmawiałem na peronie, z otwarcia dworca są zadowoleni.

Mają znów stację kolejową bliżej ich miejsca zamieszkania. Zawsze to lepsze niż kolejny drapacz chmur, siedziba jakiś biur czy banków, które w tych okolicach w ostatnich latach powstają jak grzyby po deszczu.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Przydacz o wydaleniu konsula: Warszawa rezerwuje sobie prawo do odpowiedzi
Spór na linii Warszawa-Mińsk: „Uroczystości w Polskiej Szkole nie miały nic wspólnego z Burym”
Ambitny plan Trzaskowskiego: chce „zszyć” Warszawę mostem
KSP podsumowuje protesty w Warszawie: „Jedyne, co ulega zmianie, to liczby”
Warszawa nie poinformowała ambasady Rosji o naruszeniu przez konsula reżimu epidemiologicznego
Gwałty, poniżanie, prześladowanie LGBTQ: przykuli się do płotu przed Komendą Policji w Warszawie
Tagi:
pamięć, historia, kolej, PKP, hala, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz