04:17 11 Kwiecień 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
3025
Subskrybuj nas na

W związku z drastycznym wzrostem zachorowań minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział dwutorowe działania: ścisły lockdown na Święta Wielkanocne oraz nowy, automatyczny system kierowania na testy, bez udziału lekarzy pierwszego kontaktu. Pierwsze dni funkcjonowania rządowego formularza niestety przyniosły głównie krytyczne opinie.

Nowy, automatyczny system kierowania na testy miał odciążyć lekarzy pierwszego kontaktu. O jego wprowadzeniu w związku ze skokiem zachorowań pisaliśmy tutaj.

Zagrożenie: niskie

W internecie pojawiły się komentarze osób, które postanowiły sprawdzić, czy nowy rządowy system kierowania na testy będzie działać sprawniej. Niestety wygląda na to, że bez konsultacji „żywego” lekarza system odrzuca wiele zgłoszeń jako niekwalifikujących się do testu na COVID. Pomimo zaznaczania przez pacjentów licznych objawów (takich, które np. zdecydowały o wcześniejszym skierowaniu na test przez lekarza POZ), wyskakuje wynik: „Zagrożenie zakażeniem jest NISKIE”. Zwróciła na to uwagę m.in. dziennikarka Onetu Karolina Opolska, która już przechorowała COVID. System pokazał jej, że nie ma się czym martwić.

Również Adam Ozga z TOK Fm otrzymał podobny komunikat:

​Zauważmy, że kontakt powyżej 15 minut z osobą zakażoną to już kryterium, które kwalifikuje do kwarantanny według wytycznych Sanepidu. Ale, jak dowodzi w swojej publikacji również portal Oko.press, nowy system nie kwalifikuje na testy nawet po wpisaniu kombinacji objawów takiej jak kontakt z zakażonym plus gorączka plus ból głowy, zmęczenie i biegunka. Kaszel, gorączka i duszności również nie wystarczyły, by zakwalifikować się na test.

COVID-19 nie ma zbioru kilku sztywnych objawów charakterystycznych dla przebiegu absolutnie każdej choroby. Nowa odmiana koronawirusa, która przyszła z Wielkiej Brytanii, niekoniecznie zakłada utratę węchu i smaku, sporo osób zakażonych ma głównie objawy chorego żołądka.

Jesienią wprowadzono dla lekarzy POZ wytyczne, zakładające kierowanie na test przy 4 objawach (gorączka, duszności, kaszel, utrata węchu/smaku). Niektórzy lekarze wzbraniali się przed taką sztywną kwalifikacją, argumentując, że przebieg zakażenia naprawdę może być bardzo różny. Nowy system, jak się okazuje, wprowadza jeszcze bardziej sztywne kryteria. Wychodzi na to, że na test nie ma szansy ktoś, kto ma gorączkę i mieszka z chorym. Dziennikarze apelują, by poprawić system, ponieważ w tej formie nie stanowi odciążenia dla lekarzy.

Lockdown na Święta

–  W tym tygodniu planujemy ogłosić sposób regulowania obostrzeń, żeby objąć nimi okres świąt. W okolicach środy lub czwartku taka decyzja zostanie podjęta. Nie ma jednak dobrych rokowań. Nie łudźmy się, że w perspektywie 2,5 tygodnia sytuacja może się drastycznie poprawić – powiedział w poniedziałek szef resortu zdrowia w Radiu Zet i zaapelował, aby Polacy na Wielkanoc pozostali w domach. Szczegóły nowych obostrzeń prawdopodobnie poznamy w najbliższy czwartek.

Na razie spotkania z branżą gastronomiczną i eventową zapowiedziała Olga Semeniuk, wiceszefowa MRPiT.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Pokój ryski położył podwaliny pod konflikt geopolityczny między ZSRR a Polską w 1939 roku”
Perpetuum mobile „teoretyczności polskiego państwa”
„Polska mija się z historią tak samo, jak za Piłsudskiego w latach 30.”
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz