06:06 19 Kwiecień 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
5245
Subskrybuj nas na

Lewica przygotowała projekt przepisów umożliwiających wystawienie mandatu, ale odrzuciła go sejmowa Komisja Infrastruktury głosami PiS i Konfederacji.

– Ta nowela prawa przewozowego jest bardzo krótka i prosta. Chodzi o to, by na te osoby, które w pojeździe – w pociągu, autobusie, tramwaju – nie zakrywają ust i nosa, można było nałożyć dodatkową opłatę – tłumaczyła posłanka sprawozdawczyni Paulina Matysiak z Lewicy. Jednak komisja jej projektu nie przyjęła.

O sprawie pisze m.in. portal Rynek Kolejowy.

Propozycja klubu Lewicy jest nadmiarowa, niepotrzebna. Ja sam jestem użytkownikiem komunikacji publicznej i osobiście obserwuję wysoką dyscyplinę, jeśli chodzi o ten nakaz. Oczywiście są tacy, którzy nie zasłaniają ust i nosa, ale na pewno mają jakieś medyczne przeciwwskazania

– stwierdził wiceminister infrastruktury Rafał Weber.

Pierwsze czytanie projektu odbyło się 16 marca po tym, jak projekt przeleżał już jakiś czas w zamrażarce – Lewica złożyła go już bowiem w grudniu 2020.

Możemy przerzucać się anegdotycznymi przykładami, co widzimy, jadąc transportem publicznym, ale na jakiej podstawie pan Minister zakłada, że osoby bez maseczek mają przeciwskazania medyczne? Ja takiej kontroli nie widziałam, a przewoźnik nie ma do niej podstaw

– odpowiedziała Weberowi posłanka Paulina Matysiak.

A zatem pasażer, który w komunikacji zbiorowej nie będzie przestrzegał wymogu zasłaniania ust i nosa, nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Przewoźnicy nie będą mogli zareagować, jeśli uznają, że pasażer podróżujący bez maski będzie stanowił zagrożenie dla reszty. Nie będzie można takiej osoby nawet wyprosić z pojazdu.

Obowiązek zasłaniania ust i nosa nadal oczywiście obowiązuje, gdyż jest zapisany w innej ustawie, ale problem pojawia się, gdy chodzi o jego egzekwowanie.

Odrzucenie projektu krytycznie skomentował m.in. Adrian Zandberg na Facebooku:

Głos zabrał także przewodniczący Railway Business Forum Adrian Furgalski, cytowany przez Rynek Kolejowy:

– Z jednej strony alarmistyczne tony o przyspieszającej 3 fali zachorowań, a z drugiej odrzucenie rozwiązania, które przecież zwiększałoby odsetek osób, które zastosują się do nakazów ustawowych, tym samym zwiększając ochronę siebie i innych – powiedział.

Badania pokazują, że wiele osób boi się zakażenia i rezygnuje z transportu publicznego, widząc wielu współpasażerów, którzy ignorują nakaz lub niewłaściwie noszą maseczki. Odrzuceniem ustawy dającej realne narzędzie przewoźnikom poprawy tej sytuacji z pewnością nie przyczyniamy się do wzrostu zaufania do podróży. Kompletnie tego nie rozumiem. Jest nakaz, należy go codziennie egzekwować, a nie zadowalać się, że coś pozostaje pustym zapisem na papierze.

Wynika z tego, że w kwestii przestrzegania przepisów trzeba będzie ufać rodakom w komunikacji publicznej. To niekoniecznie pozytywna wiadomość.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
mandat, transport, Lewica, polityka, PiS, ograniczenia, choroba, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz