08:49 17 Kwiecień 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
0 10
Subskrybuj nas na

Będą zmiany w Kodeksie pracy, regulujące zasady pracy zdalnej. Po roku od konieczności jej wdrożenia na masową skalę nadal czekamy na odpowiednie przepisy. Rząd wciąż nad nimi pracuje. Na razie wiemy, że przewidziano rekompensaty za zużycie energii oraz sprzętów dla pracujących z domów.

Jednak będą mogli się o nie ubiegać dopiero po zakończeniu pandemii. Warunki pracy zdalnej dziś nadal reguluje tzw. ustawa covidowa. Zmiany w Kodeksie pracy zapowiadano już jesienią 2020, jednak prace utknęły. Na wiosnę mają nabrać tempa, gotowe mają być do kwietnia.

Jak jest teraz?

Dziś zgodnie z zapisami tzw. tarczy antykryzysowej 4.0,

praca zdalna może zostać zlecona pracownikowi, jeśli ten posiada umiejętności i możliwości techniczne oraz lokalowe do prowadzenia pracy, a rodzaj pracy na to pozwala; pracodawca zapewni narzędzia i materiały niezbędne do jej wykonywania oraz obsługę logistyczną; pracownik może wykorzystywać niezapewnione przez pracodawcę materiały i narzędzia, jeśli zapewnia to poszanowanie i ochronę informacji poufnych oraz innych tajemnic chronionych prawem; (…) pracodawca może w każdym czasie cofnąć polecenie pracy zdalnej.

Mamy więc do czynienia z jednostronną decyzją ze strony pracodawcy. W planowanych zmianach do Kodeksu pracy będzie to umowa zawierana przez obie strony.

Jak ma być?

Resort Rozwoju, Pracy i Technologii utajnił projekt, ale do jego najnowszej wersji projektu dotarła „Rz”. Wynika z niego, że zapisy te będą ramowe, z możliwością doprecyzowania indywidualnie.

– Nowe regulacje  (m.in. zapisy dotyczące rekompensat) wejdą w życie dopiero 3 miesiące od zakończenia pandemii. W praktyce zatem nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy to nastąpi. Może być to możliwe za pół roku, rok, bądź dwa lata. Na razie zarówno związkowcy, jak i pracodawcy biorący udział w konsultacjach zapowiadają konieczność prowadzenia dalszych prac.

Mimo wszystko pracownikom bardziej zależy na czasie – chcą, aby zmiany weszły w życie szybciej, a także aby jasne były zasady zwrotów poniesionych przez pracowników kosztów pracy online – i według nich zwrotom powinny podlegać nie tylko koszty energii oraz łącza internetowego i sprzętów, ale również koszty ogrzewania i innych mediów (w końcu od roku nasze mieszkania są równocześnie biurami).

– Praca zdalna będzie odbywać się za zgodą pracownika, w miejscu ustalonym przez obie strony, jednak „odmowa pracy zdalnej nie może wywoływać negatywnych konsekwencji dla zatrudnionego”;

– Pracodawca będzie mógł wprowadzić ten tryb w szczególnych warunkach (zagrożenia epidemicznego lub wtedy, gdy z przyczyn niezależnych nie jest w stanie zapewnić odpowiednich warunków higienicznych) 

– Pracownik będzie musiał złożyć oświadczenie o tym, iż posiada warunki lokalowe do pracy zdalnej. Ważne: w razie nieszczęśliwych zdarzeń pracodawca może nie uznać ich za wypadek przy pracy, jeśli podwładny odmówi współpracy przy ustalaniu okoliczności.

– Po trzech miesiącach pracy zdalnej zarówno pracodawca, jak i pracownik będzie mógł domagać się przywrócenia poprzednich warunków pracy.

Niestety w nowym projekcie brak na razie szczegółowych zapisów dotyczących bezpieczeństwa – a według Państwowej Inspekcji Pracy w 2020 roku doszło do 6 wypadków podczas pracy zdalnej, z czego 3 były śmiertelne.

Centrum Handlowe VIVO w Stalowej Woli
© Zdjęcie : Facebook account of VIVO!
Obie strony dialogu społecznego domagają się bardziej precyzyjnych zapisów dotyczących praw i obowiązków. Jednak wiceminister rozwoju, pracy i technologii Iwona Michałek chce, aby pozostały na dużym poziomie ogólności – aby obie strony mogły doprecyzować indywidualnie te warunki w regulaminach pracy lub porozumieniach. Np. takie ustalenia jak ekwiwalent za używanie prywatnego sprzętu, czy też częstotliwość wykonywania obowiązków poza miejscem pracy według resortu nie muszą być wyszczególnione w kodeksie. Nie wszystkim podmiotom biorącym udział w konsultacjach społecznych się to podoba: doprecyzowania wymaga kwestia egzekwowania przepisów BHP, kontroli pracy w mieszkaniu (dziś musi zgodzić się na to pracownik), a także zakresu ekwiwalentów (czy „łapią się” na niego np. biurko i krzesło do pracy?). Przy opracowaniu szczegółowego regulaminu kwestie te nie będą stanowić problemu, będzie wiadomo, jakie przepisy zastosować. Co, jeśli te indywidualne ustalenia nie wyczerpią tematu? Czy pracodawcy zostaną bezwarunkowo zmuszeni do opracowania szczegółowych warunków pracy zdalnej? Na razie nie mamy na ten temat informacji.

Praca zdalna w interesie pracodawców

Pracodawcy RP przygotowali Księgę Rekomendacji „Praca zdalna 2.0” ze swoimi sugestiami regulacji przepisów. Jerzy Hausner tak pisze we wstępie:

„Dopiero z czasem, ale relatywnie szybko, pracodawcy zorientowali się, że to, co początkowo uznawali za wymuszone, jest faktycznie pod wieloma względami korzystnym rozwiązaniem, które warto trwale wprowadzić i stosować. Ale oczywiście minie jeszcze sporo czasu zanim każda zainteresowana tym organizacja dopracuje odpowiednią dla siebie formułę pracy zdalnej. Niewątpliwie będzie to o wiele łatwiejsze, jeśli w naszym ustawodawstwie przyjęte zostaną na stałe właściwe przepisy”.

W dokumencie organizacja chce wprowadzenia tzw. minimalnych standardów. Chcą też większej dbałości o pracowników po 50 roku życia, wdrożenia praktyk zapobiegających wypaleniu i dostępności szkoleń o zarządzaniu zespołem rozproszonym.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Raport Ministerstwa Zdrowia: jest więcej nowych zakażeń i zgonów
KE wyjaśnia, jak będzie wyglądać procedura dopuszczenia do użytku szczepionki Sputnik V
Polska w sieci – burza w komentarzach
Mieszkanie dla każdego? Nowy projekt rządu
MSZ: Polska wspiera swojego sojusznika, broniącego się przed wrogą, szpiegowską aktywnością Rosji
Bez maseczki w komunikacji – nie dostaniesz mandatu
Tagi:
pandemia, warunki życia, pracownicy, przedsiębiorcy, polityka, przepisy, praca, rząd, Kodeks pracy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz