21:30 12 Kwiecień 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
4222
Subskrybuj nas na

Kanał Sueski jest zamknięty od prawie tygodnia. Zablokował go kontenerowiec, który osiadł na mieliźnie. Wraz z nim utknęło ponad 450 innych statków. 6,3 mln baryłek ropy stoi w wielkim korku, w tym rosyjska warta 400 mln dolarów. Po ściągnięciu Ever Given z mielizny przywracanie normalnego ruchu potrwa kilka tygodni. Kto najbardziej na tym ucierpi?

Kontenerowiec zablokował ruch

Rankiem 24 marca 400-metrowy kontenerowiec stanął w poprzek Kanału Sueskiego, który obsługuje 12% światowego handlu, całkowicie blokując ruch. Dopiero w sobotę, czwartego dnia „blokady”, statek po raz pierwszy został lekko przesunięty. Udało się tego dokonać dopiero po usunięciu ponad 20 tys. ton ziemi spod kontenerowca.

W nocy z niedzieli na poniedziałek Ever Given został ściągnięty z mielizny. Kontenerowiec, należący do tajwańskiego operatora Evergreen Marine, płynął z Chin do Holandii i osiadł na mieliźnie. Prąd ściągnął go z kursu i postawił w poprzek kanału.

Eksperci podkreślali, że gdyby trasa nie została odblokowana w weekend, załamanie mogłoby potrwać kilka tygodni. Grozi to ogromnymi ubytkami w handlu światowym. Właściwie już teraz są one znaczące. Szacuje się, że „najdroższy korek” w historii przynosi co minutę straty w wysokości 6,66 mln dolarów.

Wielomiliardowe straty

Według Bloomberga dzienne straty z tytułu zablokowanego kanału sięgają rzędu 9,6 mld dolarów.

„Utknęło co najmniej siedem tankowców z 6,3 mln baryłek ropy - dwa na północ od kontenerowca i pięć na południe” – poinformował „South China Morning Post”, powołując się na firmę analityczną Kpler. Brent kosztuje około 64 dolarów za baryłkę, czyli w korku stoi 403 mln dolarów. W kolejkę ustawiło się też 15 statków z produktami naftowymi – kerozyną (naftą lotniczą), paliwem lotniczym, benzyną. Dziesięć czeka na południu, a pięć na północy.

Kanał Sueski to kluczowy szlak transportu paliw z Bliskiego Wschodu do Europy i Stanów Zjednoczonych. Przede wszystkim ucierpieli więc bliskowschodni dostawcy ropy i skroplonego gazu ziemnego: Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar.

Sytuacja nie jest krytyczna dla Rosji

Rosyjska ropa również została tam zablokowana - według wstępnych danych 2,6 mln baryłek o wartości 160 mln dolarów. Opóźnienie dostawy tych 355 tys. ton to niemiła niespodzianka: pieniądze za zamówienia mogą nie wpłynąć na konta rosyjskich firm. A są to podatki, które nie trafiły do budżetu. Jednak dla Rosji Kanał Sueski nadal nie jest głównym szlakiem transportowym.

Ropę wysyłamy głównie do Unii Europejskiej (rurociągiem Przyjaźń), Chin i Stanów Zjednoczonych. Przez Kanał Sueski transportujemy małe ilości dla małych konsumentów w innych krajach lub to, co jest nieopłacalne w transporcie kolejowym

- wyjaśnia niezależny ekspert przemysłowy Leonid Chazanow.

„W przypadku dostaw do Azji istnieje rurociąg Syberia Wschodnia - Ocean Spokojny (WSTO). Niektóre tankowce z Noworosyjska przepływają przez Suez, na przykład Gazprom Neft, ale ich udział w całkowitym wolumenie mieści się w granicach błędu statystycznego” – podkreśla Igor Juszkow, czołowy ekspert Narodowego Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego.

We własnym interesie

Zdaniem Juszkowa przed rosyjskimi firmami otwierają się dodatkowe możliwości. Dostawcy z Bliskiego Wschodu są odcięci od Europy i pojawiła się potrzeba alternatywy. Jedyną opcją są rosyjskie surowce. A wzrost notowań ropy naftowej - Brent zdrożała od razu o pięć procent - jest bardzo korzystny: wzrosły dochody krajowych przedsiębiorstw naftowych.

Nasze tankowce stojące od strony Morza Śródziemnego mogą zawrócić i popłynąć do Europy. Rynek się rozwija, a cena rosyjskiego Urals, który jest podobny pod względem jakości i właściwości do saudyjskiej ropy, również wzrosła

- podkreśla analityk.

Dalszy rozwój sytuacji uzależniony jest od skuteczności działań w zakresie uwolnienia Ever Given z pułapki oraz decyzji armatorów: czekać czy zawracać statki. Na przykład, międzynarodowy koncern Hapag-Lloyd, który specjalizuje się w transporcie kontenerowym, rozważa trasę wokół Rogu Afryki. Jednak – jak zaznacza firma – trasa ta jest o „tydzień dłuższa i droższa”.

Z drugiej strony całkowita blokada Kanału Sueskiego podniosła koszty frachtu - właściciele supertankowców będą mogli zarobić. Od lutego ponosili straty z powodu spadających cen frachtu.

Co dalej?

Morska agencja transportowa Inchcape Shipping poinformowała, że kontenerowiec Ever Given został zepchnięty z mielizny na Kanale Sueskim. Nadal nie wiadomo, kiedy ruch na kanale zostanie przywrócony.

Dopóki Kanał Sueski jest nieczynny, cena ropy naftowej może przekroczyć 70 dolarów. Ale efekt ten jest krótkotrwały. Kiedy kanał zostanie odblokowany, cena ropy prawdopodobnie ponownie spadnie z powodu lockdownu w Europie i trzeciej fali koronawirusa.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Jesteśmy w przedsionku piekła”: brakuje karetek, miejsca w polskich szpitalach na wyczerpaniu
Maduro: Ropa naftowa w zamian za szczepionkę
W katastrofie śmigłowca na Alasce zginął najbogatszy Czech
Tagi:
Rosja, ropa naftowa, blokada, kontenerowiec, Kanał Sueski, Egipt
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz