01:06 12 Kwiecień 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
753
Subskrybuj nas na

Wirtualna Polska dotarła do korespondencji, z której wynika, że w jednej z przychodni zezwolono na używanie kilkukrotnie tej samej strzykawki przy podawaniu szczepień. Wymieniane miały być tylko igły. Dyrektor Centrum Medycznego Medyk twierdzi, że owszem, wysyłał do pracowników takie polecenie, ale do tych ryzykownych sytuacji nie doszło.

Chodzi o SMSy, które miał wysyłać dr Stanisław Mazur do swoich pracowników przed świętami. To wtedy w Rzeszowie ruszyła lawina szczepień: w Wielki Piątek do Rzeszowa przyjechało 2000 dawek szczepionek Pfizera. Zaszczepiono nimi w sumie ponad 4 tysiące osób, także młodszych, nieuprawnionych jeszcze do szczepień. Dyrektor Mazur wysyłał SMSy do swoich pracowników i zapewniał ich, że priorytetem ma być to, aby dawki się nie zmarnowały.

W święta wysłałem do pracowników SMS, w którym przypomniałem, że zdrowie i życie pacjenta ma być dla nas lekarzy priorytetem a nie opinie polityczne. I żeby się nie bali, nie będą płacić żadnych kar, bo odwalamy kawał dobrej roboty – powiedział w rozmowie z lokalną „GW”.

NFZ zapowiedział kontrolę i wyjaśnienie, czy rzeczywiście przed Wielkanocą doszło do zaszczepienia nieuprawnionych osób. Mazur chce jednak szczepić dalej – między innymi w zakładach pracy i punktach drive-thru.

Rzeszów
© Depositphotos / Mikolajn
Niemniej Wirtualna Polska dotarła do treści wysyłanych przez dyrektora SMSów i wynika z nich, że w jednej z przychodni zezwolił na sytuację, by używać wielokrotnie tej samej strzykawki – jeden z punktów szczepień zmagał się przez chwilę z ich niedoborem.

Mazur zapewnił dziennikarzy, że szybko odwołał swoje własne polecenie: – Strzykawki szybko dostaliśmy i zarządzenie nie weszło w życie, po prostu pożyczyliśmy te strzykawki. To był taki stan nadzwyczajny. Nie jestem w stanie przewidzieć, ilu będzie pacjentów – powiedział. Jednak WP pisze, że część informatorów uważa, że mogło już dojść do sytuacji, że jednorazowymi strzykawkami wielokrotnie podawano szczepionkę w przychodni przy al. Rejtana. CM Medyk nie potwierdziło ani nie zaprzeczyło tej informacji do momentu publikacji tekstu WP.

Sprawę skomentował dla WP dr Paweł Grzesiowski: – To naruszenie podstawowych zasad bezpieczeństwa. Sytuacja do wytłumaczenia jedynie w momencie bezpośredniego ratowania życia – stwierdził. – Dwukrotne wykorzystanie strzykawki to wejście w konflikt z prawem, naruszenie instrukcji producenta. Samo namawianie do tego też jest niedopuszczalne, bo jest namawianiem do działania wbrew przepisom.

Wytyczne Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny dotyczące szczepień mówią wyraźnie o każdorazowej wymianie igły i strzykawki przy podawaniu preparatu u kolejnych pacjentów.

Mazur wypowiedział się w TVN24 – oświadczył, że ma żal do mediów.

– Zaoszczędziliśmy 10 tys. szczepionek. Czyli wyszczepialność mamy 111,3 proc. Robimy coś, czego nikt nie chciał robić, czyli szczepić na rubieżach Podkarpacia, we wszystkich gminach. Czy ja kiedyś usłyszę od mediów pochwały? – zapytał retorycznie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Naukowcy alarmują: szczepionki nie zatrzymają pandemii koronawirusa
Likwidacja 6 mln miejsc pracy w UE. Powodem pandemia
„Pandemię odwołano”: tłumy pod kościołami na święceniu pokarmów – foto
Czego najbardziej brakuje Polakom w czasie pandemii? Wyniki zaskakują
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz