Piszą dla nas
Krótki link
Autor
17412
Subskrybuj nas na

Szybkość, zaskoczenie i siła ognia wielu systemów rakietowych - NPO "Spław" opracowuje kompaktową wieloprowadnicową wyrzutnię rakietową (WWR) dla wojskowych sił specjalnych. To nie pierwsza próba przemysłu obronnego, aby zwrócić uwagę wojska na taką broń, która jest popularna w wielu armiach świata.

Ataki na rozległe obszary

Projekt mini-WWR został już przedstawiony wojsku. Ministerstwo Obrony wspierało go w całości, określając jedynie listę zadań. Obecnie konstruktorzy proaktywnie prowadzą prace badawcze w celu określenia właściwości technicznych kompleksu i stworzenia modelu eksperymentalnego.

Lekki system wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej zostanie zainstalowany na SUV-ach typu pickup. Jej amunicja to niekierowane pociski lotnicze S-8 o kalibrze 80 milimetrów. Oczekuje się, że do 2022 r. przedsiębiorstwo i MON ostatecznie zdecydują, czy taki system wojskowy jest potrzebny i zdecydują o możliwości jego dalszego rozwoju.

Niekierowane rakiety S-8 zostały przyjęte pod koniec lat sześćdziesiątych XX wieku. Wykorzystywane są głównie przez lotnictwo - wyrzutnie podwieszane są na śmigłowcach i samolotach szturmowych. W szczególności "ósemki" były bardzo przydatne w wojnie w Afganistanie - niszczyły żywą siłę, lekkie fortyfikacje, samochody i karawany mudżahedinów.

Amunicja była kilkakrotnie ulepszana. Jedną z najnowszych wersji jest S-8OFP „Broniebojszczik” z 9-kilogramową głowicą. Regulowany bezpiecznik pozwala aktywować ładunek zarówno przed przeszkodą, jak i za nią. Dzięki wzmocnionemu kadłubowi o zwiększonej wytrzymałości pocisk przebija się przez ściany budynków i wlatuje do środka. NAR poprzednich generacji eksplodował natychmiast po zetknięciu się z przeszkodą.

Takie pociski są szczególnie skuteczne podczas ataku na rozległe powierzchnie. Każdy pocisk odłamkowo-burzący zawiera kilka tysięcy małych stalowych prętów, które uderzają w żywą siłę w zasięgu setek metrów. Niektóre modyfikacje S-8 mają mieszaninę detonującą, są też NAR-y oświetlające i zagłuszacze sprzętu radiowego.

WWR specjalnego przeznaczenia

Zdaniem eksperta wojskowego Aleksieja Leonkowa, rosyjskie Ministerstwo Obrony potrzebuje czasu, aby określić rolę takiej instalacji we współczesnej walce oraz warunki jej użycia.

To rozwinięcie tematu tzw. taczanek - wyjaśnił w rozmowie ze Sputnikiem. - Na jeepach kołowych często montowane są moduły bojowe - karabiny maszynowe, w tym dużego kalibru i moździerze. Takie uzbrojenie może być potrzebne np. dla sił specjalnych, a w niektórych przypadkach - dla innych jednostek wojskowych.

To nie pierwszy raz, kiedy rosyjski przemysł obronny oferuje wojskowe kompaktowe wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe. Tak więc w 2013 roku rusznikarze uralskiego zakładu zaprezentowali „Mini-Grad” - wyrzutnię z 20 prowadnicami, która miała być zainstalowana na kołowym wozie pancernym „Tygrys”. Kaliber pocisków wynosi 81,5 lub 105 milimetrów.

Zasięg wynosi do dziesięciu kilometrów. Amunicja - 40 nabojów. Jedną z głównych zalet instalacji jest szybkie przygotowanie do walki. Pojazd ustawia się na pozycji bojowej w zaledwie 20 sekund. Zakres zastosowania - wywiad, siły specjalne Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Siły Powietrzne, straż graniczna.

Jest też uniwersalny kompleks niekierowanej broni rakietowej „Sel”, zaprezentowany w 2018 roku. Cztery bloki z dziesięcioma prowadnicami z tyłu pickupa UAZ lub na śmigłowcach Mi-28NM. Amunicja - 80mm NAR S-8. Strzelanie - pojedyncze, jak i salwą - na odległość do czterech kilometrów. Przy czym instalacja obraca się o 360 stopni.

Prosty, tani, skuteczny

Tak czy inaczej, Ministerstwo Obrony z różnych powodów nie spieszy się jeszcze z zamówieniami, preferując potężniejsze i mające większy zasięg "Grady" i "Smiercze", które pokrywają kilka hektarów jedną salwą.

Chociaż „wozy rakietowe” były od dawna używane przez armie wielu krajów i inne formacje zbrojne, w tym nielegalne. Na przykład syryjscy bojownicy instalują bloki lotnicze niekierowanych rakiet na cywilnych jeepach i otrzymują dość groźną, aczkolwiek nieprecyzyjną broń.

Znane są również fabryczne mini-WWR. Na przykład ZSRR na prośbę rządu wysłał w połowie lat 60. przenośne wyrzutnie rakiet "Grad-P" lub "Partizan" do Demokratycznej Republiki Wietnamu.

Tylko jedną prowadnicę z WWR instalowano na statywie, dodano celownik i kompas artyleryjski. System ważył 55 kilogramów i rozkładał się na dwie części dla ułatwienia transportu. W pozycję bojową można go było ustawić w mniej niż trzy minuty. Amunicja - standardowe rakiety niekierowane 122 mm "Grad".

Taka WWR mogła być szybko i dyskretnie rzucana w obszary leśne i górskie oraz przeprowadzać ataki z nieoczekiwanych kierunków - zgodnie ze wszystkimi zasadami walki partyzanckiej. Po modernizacji "Grad-P" trafiał na odległość kilkunastu kilometrów, oddawał jeden strzał na minutę. Odłamki uderzały w cele - głównie w żywą siłę - na obszarze setek metrów kwadratowych.

Wietnamczycy z powodzeniem używali „Partizana” przeciwko wojskom amerykańskim - najczęściej ostrzeliwali lotniska i bazy. Później takie WWR walczyły w Angoli, służyły w armiach egipskich, rumuńskich, irańskich, kubańskich.

Innym popularnym kompaktowym systemem wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych jest chińska holowana wyrzutnia rakiet Type 63. Pakiet dwunastolufowych prowadnic, lekkie jednoosiowe podwozie kołowe i rakiety niekierowane 107 mm.

Tani, niezawodny i łatwy w obsłudze, Type 63 jest uważany za jeden z najpopularniejszych na świecie. Nadal jest używany nie tylko przez nielegalne ugrupowania zbrojne, ale także przez regularne armie różnych krajów.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ukraina prosi Zachód o przywrócenie jej broni nuklearnej
Hiszpania: nielegalna broń została wykonana na drukarce 3D
Tagi:
broń
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz