Piszą dla nas
Krótki link
Autor
171098
Subskrybuj nas na

Kuriozalny przekaz z polsko-litewskich obchodów 230 rocznicy Konstytucji 3 Maja: my was lekceważymy, wy nas nie znosicie, ale razem boimy się Rosji, są więc powody do bliskości. Należę do tych nielicznych Polaków, którzy nie boją się wyznać, że kochają Rosję – ale nawet ja chciałabym żyć w kraju, gdzie wszystko nie kręci się wokół Putina.

Obchody rozpoczęło wspólne –  choć zdalne – posiedzenie Sejmu, Senatu i Sejmasa, z mostem online i wizytą litewskiego prezydenta na Wiejskiej. Andrzej Duda wygłosił pod adresem gości wystąpienie, ociekające protekcjonalną łaskawością. W odpowiedzi usłyszał garść dobrze wymierzonych złośliwości. Oto prawdziwa przyjaźń między narodami.

Nasza ustawa, wasz Reytan

Trudno mieć wątpliwości, kogo Duda miał na myśli, gdy mówił, że „nasi przodkowie” uchwalili „naszą Ustawę Rządową”, która „była mądrym połączeniem idei europejskiego Oświecenia oraz naszej własnej, wielowiekowej tradycji republikanizmu” i składa się  na „nasze duchowe DNA, na naszą tożsamość”. Odnotować jednak trzeba, że Pan Prezydent podjął próbę przyznania Litwinom pewnego udziału w tych zasługach. Choć była to próba, delikatnie mówiąc, niefortunna. Jedyną postacią wspólnej, polsko-litewskiej historii, jaką Głowa Państwa wymieniła w tym kontekście, był powiem Tadeusz Reytan – który jako żywo nie miał nic wspólnego z uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, albowiem  popełnił samobójstwo 11 lat wcześniej.

Co gorsza – większości Polaków Reytan znany jest jedynie z kabotyńskiego gestu, uwiecznionego przez Matejkę oraz płynącego zeń idiomu „kłaść się Rejtanem”, używanego dziś wyłącznie w kontekście ironicznym. Co nie jest pozbawione słuszności, zważywszy, iż posłowie, których Reytan usiłował zatrzymać, opuścili salę obrad, spokojnie przechodząc nad nim – a on sam podążył za nimi po 36 godzinach protestu, który na nikim nie zrobił wrażenia.

​Mało tego: przed zakończeniem swej heroicznej rewolty, Reytan uzyskał ze strony posłów mocarstw rozbiorczych gwarancję nietykalności, a z pruskim generałem von Lentulusem załatwił sobie nawet ochronę huzarów pruskich, którzy towarzyszyli mu w Warszawie – co może wskazywać na pewną paranoję drążącą umysł bohatera. Historycy są zresztą dość zgodni co do tego, że Tadeusz Reytan nie był szczególnie zdrowy na umyśle – co parę lat później doprowadziło go do samobójstwa. 

Potockiai, Mickevičius

Krótko mówiąc, jeżeli prezydent Duda chciał oddać hołd historycznemu partnerstwu Polski i Litwy – mógł wybrać sobie do tego celu jakiegoś innego bohatera naszej wspólnej historii.

Co mniej więcej wprost wytknął mu występujący po nim prezydent Litwy, Gitanas Nauseda, który wspomniał „wybitne osobowości, które swoją ambicją znacząco przekroczyły granice jednego państwa i stały się bohaterami historii obu Narodów i całej Europy”.

Litewski prezydent pouczył prezydenta RP, że „więcej przykładów do naśladowania w historii mogliśmy znaleźć wśród znanych przedstawicieli litewsko-polskich rodów: Potockich, Radziwiłów, Chreptowiczów, Sanguszków, Chodkiewiczów, Ogińskich, Tyszkiewiczów”. Co w ustach prezydenta Nauseda brzmiało oczywiście tak: „Radvila, Potockiai, Chreptavičiai, Sanguška, Chodkevičiai, Oginskiai, Tiškevičiai”. I jeszcze na koniec, Nauseda przyłożył Dudzie „wybitnymi postaciami przeszłości, które stały się pomostami między kulturą litewską i polską”, dodając: „wymienię tylko kilku: genialnego Adama Mickiewicza, jednego z moich ulubionych artystów Ferdynanda Ruszczyca, humanistę i erudytę Jerzego Giedroycia”. A dokładnie: „ Adomas Mickevičius, Ferdinandas Ruščicas, Jerzy Giedrojcas”...

Przyjaźń na bazie nienawiści

O stopniu sympatii, jaki Andrzej Duda zdobył na Litwie swoim poniedziałkowym wystąpieniem na posiedzeniu połączonych parlamentów – może świadczyć fakt, iż na oficjalnej stronie prezydenta Republiki Litewskiej, w informacjach o jego wizycie w Polsce, nazwisko Andrzeja Dudy nie pojawia się ani razu. Nawet w podpisach pod zdjęciami, na których figurują obie pary prezydenckie.

Czemu zatem, mimo historycznej i spontanicznej niechęci, Gitanas Nausėda przyjął zaproszenie do udziału w imprezie, której protekcjonalny ton był przecież do przewidzenia?

„Żyjemy w trudnych czasach. Podobnie jak 230 lat temu, po raz kolejny widzimy na Wschodzie rosnącą potęgę militarną, która stara się zaprzeczyć naszym wartościom i zagraża naszemu stylowi życia” – wyjaśnił litewski prezydent. I dodał – zasługując skądinąd na jedyne oklaski, które przerwały jego wystąpienie – „Chciałbym podkreślić, że Litwa nigdy nie uzna nielegalnej aneksji Krymu”.

Co my byśmy zrobili, biedacy z Europy Wschodniej, gdyby nie było Rosji, której wspólnie możemy nienawidzić?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polsko-litewski gazociąg prawie gotowy? Na granicy ruszył ostatni etap prac przy budowie GIPL
Błaszczak zapowiedział defiladę wojskową na 3 maja
„Żółwik za niezależność energetyczną”: polsko-litewski gazociąg finiszuje
„Z nadzieją patrzymy na przyszłość”: wspólna deklaracja 5 prezydentów w rocznicę Konstytucji 3 Maja
Życzenia od Putina i Trumpa: Polacy świętują 3 Maja
Prezydenci 5 państw przyjmą wspólną deklarację z okazji rocznicy 230-lecia Konstytucji 3 maja
Tagi:
Putin, polityka, współpraca, Święto Konstytucji 3 Maja, Gitamas Nauseda, Andrzej Duda, Litwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz