Piszą dla nas
Krótki link
Autor
0 120
Subskrybuj nas na

Z Wieloletniego Planu Finansowego Państwa na lata 2021-2024 nie wynika, aby flagowe świadczenie PiS miało być waloryzowane. Beneficjentów może czekać spory zawód. Ciekawie zbiega się to w czasie z raportem dziennikarzy „Krytyki Politycznej” dotyczącym 500 plus.

Mimo wcześniejszych zapowiedzi szefa Ministerstwa Finansów Tadeusza Kościńskiego, że „nie ma problemu z podniesieniem 500 plus do 700 zł”, z wieloletniego planu wynika, że przez najbliższe lata ani waloryzacji, ani znacznej podwyżki świadczenia nie będzie.

500 plus to dziś 450 plus

​Rząd zamierza przeznaczać na program dokładnie tyle, co do tej pory, czyli 40,7-41,0 mld zł rocznie. „Fakt” wyliczył, że podwyżka zaledwie o 100 zł kosztowałaby budżet dodatkowo około 8 mld zł.

Emerytura plus, czyli wypłata trzynastek dla seniorów także zostanie utrzymana. I tu mamy dobre wieści, bo z roku na rok świadczenia będą waloryzowane. Rząd zamierza przeznaczać na ten cel dużo większe pieniądze. W tym roku trzynastki pochłoną 13,1 mld zł, ale już w 2025 r. – nawet o miliard złotych więcej

– czytamy. Więcej pieniędzy znajdzie się również w Funduszu Alimentacyjnym. Jednak beneficjenci 500+ mogą poczuć się rozczarowani. Rosnące ceny, wpływające na koszt towarów w przykładowym podstawowym koszyku, realnie obniżyły wartość świadczenia do jakichś 450 zł. A tutaj akurat podwyżek nie przewidziano.

Obóz rządzący spełnił jednak swoją kluczową obietnicę, że świadczenie na pewno zostanie utrzymane.

„Koniec hegemonii”

Sesja zdjęciowa na lawendowym polu na Krymie
© Sputnik . Konstantin Mihalchevskiy
Ciekawy raport z badań przedstawili redaktorzy „KP” czyli Sławomir Sierakowski i Przemysław Sadura. W tekście „Koniec hegemonii 500 plus” dowiedli, że podczas 2. fali pandemii, czyli w listopadzie i grudniu 2020 Polacy coraz rzadziej popierają rząd PiS warunkowo (mają o nim krytyczne zdanie, ale w 2015 i 2019 oddali na tę partię głos właśnie ze względu na transfery socjalne). Słowem, 500 plus może nie stanowić już gwarancji sukcesu i nie uchronić obecnej władzy przed gniewem suwerena, niezadowolonego z reform wymiaru sprawiedliwości, mediów czy ustawy aborcyjnej.

„Wyrażana coraz głośniej niechęć do programu 500 plus w jego obecnej formie nie oznacza gotowości do przywrócenia neoliberalizmu, jednak wielu wyborców życzyłoby sobie innego wydatkowania tak potężnych środków” – czytamy w opracowaniu. Prócz tego z raportu nasuwają się inne ciekawe wnioski: Polacy są podzieleni, skonfliktowani, ale wśród większości tych grup zaufanie do państwa jest coraz słabsze, nie ma też powszechnego przekonania, że lepiej się żyje, ponieważ do kieszeni wpada 5 stówek na dziecko.

Polacy są również ewidentnie wyczuleni na to, jak ich sąsiedzi wydatkują transfery socjalne. Woleliby, aby ich nie było, niż by miały być „marnotrawione”. Słowem – walfare state tak, ale „nie dla sąsiada”.

Paradoksalnie z badań tych płyną mało pocieszające wnioski dla… Lewicy! „Szczególny problem ma Lewica. Polega on na tym, że ci, którzy chcą państwa opiekuńczego, nie wierzą w państwo (ubożsi i starsi), a ci, którzy wierzą w państwo, nie chcą państwa opiekuńczego (bogatsi i młodsi)” – podsumowują autorzy.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polacy chcą zmian w 500 plus
500 plus już dla kobiet w ciąży? Poseł Lewicy: Zgodnie z decyzją TK prawa przysługują od poczęcia
Stare dobre 500+ już nie wystarcza. Będą zmiany!
Tagi:
program, PiS, 500 plus, 500 plus, 500, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz