11:28 21 Czerwiec 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
2100
Subskrybuj nas na

Seks to nie tylko przyjemność, ale także zdrowie. Z kilku badań wynika, że osoby aktywne seksualnie żyją dłużej, rzadziej chorują i ogólnie czują się szczęśliwsze.

Dlatego na pytanie, ile razy w tygodniu, z kim i jak, specjaliści udzielają naukowo uzasadnionych, poważnych odpowiedzi.

Im częściej, tym lepiej

Na początku lat 80. grupa brytyjskich naukowców udała się do małego walijskiego miasteczka i przeprowadziła wywiady z 918 miejscowymi mężczyznami w wieku od 45 do 59 lat na temat ich zdrowia, nawyków i stylu życia.

W ciągu następnej dekady 150 z nich zmarło - niektórzy na zawał serca, inni na przewlekłą chorobę, a jeszcze inni w wyniku przypadkowych obrażeń. Wszystkich łączyła jedna okoliczność - większość prowadziła raczej skromne życie seksualne. Naukowcy ustalili, że u mężczyzn, którzy kochają się dwa razy w tygodniu, występuje o połowę mniejsze ryzyko przedwczesnej śmierci niż wśród ich rówieśników, którzy odbywają stosunek płciowy tylko raz w miesiącu.

Ta praca, jedna z pierwszych na podobny temat, wywołała lawinę krytyki. Przeciwnicy twierdzili, że wysoka aktywność seksualna świadczy o silnym organizmie od urodzenia. Dlatego nie należy przeceniać wpływu seksu na długowieczność. Jednak w późniejszym czasie kilka badań potwierdziło ustalenia brytyjskich ekspertów. Jednocześnie ich autorzy uwzględnili zarówno wskaźniki zdrowotne, jak i złe nawyki.

Międzynarodowy zespół naukowców, po przeanalizowaniu danych ponad 15 tysięcy dorosłych Amerykanów, również odkrył korelację między aktywnym życiem seksualnym a niskim ryzykiem zgonu z różnych przyczyn, w tym nowotworów i chorób serca. Dlaczego tak się dzieje, na razie nie wiadomo. Jednym z możliwych wyjaśnień, zdaniem autorów pracy, są hormony szczęścia endorfiny, które są wytwarzane w dużych ilościach podczas stosunku. Wiadomo, że zwiększają odporność i w rezultacie pomagają zwalczyć stany zapalne i infekcje. A wewnętrzne stany zapalne są uważane za prawdopodobne przyczyny rozwoju nowotworów.

Zdrowy seks gwarantem zdrowego ciała

Seks wydłuża życie i zmniejsza ryzyko przedwczesnej śmierci, bo generalnie wpływa pozytywnie na organizm, twierdzą eksperci.

Amerykańscy badacze zauważyli, że pary, które kochają się średnio co najmniej dwa razy w tygodniu, są mniej narażone na infekcje dróg oddechowych. Powodem są immunoglobuliny klasy A (IgA), które chronią błonę śluzową przed wirusami. W ślinie aktywnych seksualnie ochotników poziom tych przeciwciał jest prawie dwukrotnie wyższy niż u ich rówieśników, którzy rzadko odbywają stosunki seksualne.

Ponadto bogate życie intymne zapobiega poważnym problemom z sercem. Jak odkryli eksperci, ludzie, którzy kochają się nie częściej niż raz w miesiącu, mają podwyższony poziom homocysteiny. Gromadząc się w organizmie, substancja ta atakuje wewnętrzną ścianę tętnic. W rezultacie powstają skrzepy krwi i blaszki miażdżycowe, z powodu których rozwijają się choroby sercowo-naczyniowe.

W przypadku tych, którzy często uprawiają seks, stężenie homocysteiny jest znacznie niższe, więc rzadziej cierpią na takie zaburzenia. Co więcej, nawet pacjenci z grup ryzyka, a także ci, którzy przeszli operację serca, są o 27 procent mniej narażeni na śmierć, jeśli uprawiają seks raz w tygodniu.

Naturalny środek przeciwbólowy

Seks zmniejsza bóle głowy, a czasem nawet uwalnia od nich - do takiego wniosku doszli niemieccy naukowcy, przeprowadzając wywiady z prawie tysiącem pacjentów z przewlekłymi migrenami.

Okazało się, że 60 proc. z nich po stosunku odczuwa znaczną ulgę, a u niektórych bolesne odczucia całkowicie zanikają. Niektórzy badani przyznali się do wykorzystywania seksu jako narzędzia terapeutycznego, gdy leki przestają działać. Autorzy pracy sugerują, że działanie przeciwbólowe związane jest z działaniem endorfin, których produkcja wzrasta podczas stosunku płciowego.

Naukowe podejście do orgazmu

Mężczyźni łatwiej niż kobiety czerpią przyjemność z seksu. Jednak, jak odkryli niedawno naukowcy z Uniwersytetu Indiany, istnieją cztery sprawdzone techniki, które mogą pomóc kobietom w doświadczaniu orgazmu. Są to „wędkowanie” (Angling), „kołysanie” (Rocking), „płytka woda” (Shallowing) oraz „parowanie” (Pairing).

Pierwsza polega na intensywnym ruchu miednicy i bioder podczas stosunku - stymuluje to punkty erogenne pod różnymi kątami. Charakterystyka technik „kołysania” i „płytkiej wody” wynika z nazwy. „Parowanie” oznacza użycie dwóch lub trzech metod naraz.

Naukowcy doszli do takich wniosków po przeprowadzeniu wywiadów z ponad trzema tysiącami kobiet w wieku od 18 do 93 lat na temat ich życia seksualnego. Specjalistów interesowała nie tylko regularność stosunku płciowego, czas jego trwania, ale także odczuwana przyjemność - jak często badane doświadczały orgazmu i w jakich okolicznościach.

Jak się okazało, przynajmniej z jednej z opisanych technik korzysta od 70 do 87 proc. badanych.

Idealny czas trwania seksu

Jednak prawie 17 procent kobiet twierdzi, że nigdy nie doznaje orgazmu. Powodem tego jest niewystarczający czas trwania stosunku. Według niektórych szacunków wynosi on średnio nieco ponad pięć minut, według innych siedem lub około dwunastu.

Jednak, aby zarówno mężczyzna, jak i kobieta cieszyli się seksem, musi on trwać co najmniej 13 minut - a dokładniej 13,41. A niektórzy potrzebują prawie pół godziny.

Jednocześnie, jak odkryli amerykańscy naukowcy, im dłuższy stosunek płciowy, tym lepiej czują się partnerzy. Jeśli na wszystko potrzeba mniej niż dziesięć minut, to najczęściej doświadczamy utraty sił, a potem nie chce się nam nic robić.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Seks to zdrowie? Niekoniecznie
Co nowego w seksie?
Zamiast sportu? Naukowcy obliczyli, ile kalorii spala organizm podczas seksu
Tagi:
orgazm, badania, organizm, zdrowie, seks
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz