10:51 19 Czerwiec 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Stosunki polsko-rosyjskie (36)
302419
Subskrybuj nas na

Prezes Fundacji Ośrodek Badań Strategicznych (OAS) Witold Jurasz, mający za sobą m.in. misję w Rosji, na stosunki polsko-rosyjskie patrzy wyłącznie przez USA i z góry zakłada, że Polska nie jest w stanie kreować swojej wschodniej polityki zagranicznej.

Ogłosił to niedawno w analizie pt: „Polskę i Rosję zawsze będzie różnić geopolityka”, opublikowanej na Onecie.pl, jednym z najbardziej opiniotwórczych portali informacyjnych w Polsce.

Zaczyna od stwierdzenia, z którym po części się zgadzam: „Relacje polsko – rosyjskie są tak złe, że trudno sobie wyobrazić, by mogły być gorsze”. Tak, to prawda, każdy to widzi. Ale z dalszą częścią tezy Witolda Jurasza już się nie zgadzam: „Próba ich poprawy w zasadzie nie ma sensu. Nie dlatego jednak, że żadna ze stron nie ma interesu w tym, by były lepsze, ale dlatego, że relacje Polski z Rosją są jedynie pochodną relacji Zachodu z Rosją”.

Skazywanie Polski na polityczne niepowodzenia pod dyktando Zachodu w ustach byłego dyplomaty jest szokujące.

Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska. Moskwa
© Sputnik . Aleksandr Natruskin
Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska. Moskwa

Dyplomata, handlarz bronią, dziennikarz

Witoldowi Juraszowi nie brak dyplomatycznego doświadczenia. Jest typowym „resortowym dzieckiem” PRL. Dzieciństwo spędzał na placówkach dyplomatycznych ojca, ambasadora w Nigerii i Iraku. Maturę zdał jeszcze w PRL, ale studia w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego ukończył już w „nowej” Polsce.

Po pracy w warszawskim Zakładzie Inwestycji NATO rozpoczął karierę dyplomatyczną w Moskwie, jako II, a następnie I sekretarz polskiej ambasady (2004-2009) zajmujący się m.in. kwestiami bezpieczeństwa. Epizodyczna praca dla NATO okazała się na tyle wystarczająca, by niewypierzony, bez żadnego doświadczenia 29-latek trafił na prestiżowe, „polityczne” stanowisko w ambasadzie w Rosji.

Po Moskwie, Witold Jurasz pojechał do Mińska. W 2010 r. objął, jak sam podaje, kierownictwo wydziału politycznego ambasady RP na Białorusi, a od kwietnia 2010 r. do lutego 2011 r. - kierował placówką, jako chargé d’affaires. W 2012 r. pożegnał się z dyplomacją raz na zawsze. Dlaczego? Można się tylko domyślać. Być może wcześniejszy wyjazd z Mińska był związany z głośnym konfliktem dyplomatycznym między Białorusią a Polską w lutym 2012 r. 

Kolejnym etapem kariery prezesa Jurasza staje się dziennikarstwo, ale w międzyczasie (2013-2014) pracował na rzecz... prywatnego handlarza bronią. Szeregi żurnalistyki zasilił pod koniec 2015r.
Hołubi go także Rosja, chociaż on sam ma o Rosji jak najgorsze zdanie. Jego analizy i artykuły prezentuje portal InoSMI.ru, wchodzący w skład koncernu medialnego MIA Rossiya Segodnya. Robił też wywiady dla polskich mediów z Siergiejem Andriejewem, ambasadorem Rosji w Polsce.

Rosja – agresor i awanturnik

Jak na dyplomatę, Witold Jurasz o Rosji wyraża się językiem mało dyplomatycznym, czasem bez sensu. Uważa m.in., że „współczesna Rosja jest agresywnym, rewanżystowskim i awanturniczym państwem, którego do żadnego współdecydowania o bezpieczeństwie w Europie nie można dopuścić”, chociaż Rosja jest w składzie stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Dla Witolda Jurasza - ambasador Rosji w Polsce, mówiąc prawdę o polskiej polityce historycznej i dewastacji rosyjskich pomników czy nekropolii, czyni to w „ostrym tonie”, a polski ambasador w Moskwie, kłamiąc mediom w żywe oczy o pielęgnowaniu radzieckich mogił, wyraża się w „spokojnym tonie”. Co, zdaniem ex-dyplomaty, „przyczynia się do poprawy naszego image’u nie tylko w relacjach z Rosją, ale - co być może nawet ważniejsze - na Zachodzie”.

I tu jest sedno całej analizy Witolda Jurasza - nie ważne, jak naszą rusofobię odbierają Rosjanie, ważne jest, jak na nią reaguje Zachód.

Istotą Juraszowej analizy jest kilka niekiedy kuriozalnych tez:

Pierwsza: Polska realizuje zmodyfikowaną doktrynę Trumana poprzez akceptację równie starej formuły lorda Ismaya, pierwszego szefa NATO. Mówiąc trywialnie, kierunek polityki zagranicznej Polski wyznacza USA.

Druga: poplecznicy Rosji, czyli „pożyteczni idioci Kremla”, których w Polsce nie brakuje, nie rozumieją, że Rosja różni się od innych krajów.

Trzecia: powodem konfliktu z Rosją jest strefa buforowa między nią a Unią Europejską, „finlandyzacja Ukrainy i Białorusi, choć w pewnym sensie optymalna, nie jest na dziś realistyczną opcją”, a „Rosja nie jest gotowa na ewentualny kompromis”.

Czwarta: nieprawdą jest, że od 30 lat Rosja jest atakowana przez Zachód, lecz odwrotnie, to Rosja atakuje Zachód! „Moskwa przypomina w tym chuligana, który jest zdziwiony, że spotkał się w końcu z reakcją” NATO i USA.

Wreszcie piąta, najbardziej istotna teza: z Amerykanami nigdy nic nie wiadomo - „USA pokłócą się lub porozumieją z Rosją”, i Polska musi być na takie ewentualności gotowa. Obie opcje, wg niego, niosą korzyści, jak i zagrożenia dla Polski.

Prezes Jurasz racjonalnie dostrzega, że Rosja dla USA jest jednak partnerem, jak również istotnym graczem na globalnej scenie politycznej, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie czy w Azji Centralnej. Odgrywa znaczącą rolę w sprawach koreańskiego programu jądrowego czy też zapobiegania proliferacji broni masowego rażenia. Ignorowanie Rosji jest nieracjonalne, prędzej czy później dojdzie to szerszego z nią porozumienia.

I co wtedy?

Wschodnie bufory Polski

W analizie prezes OAS przyznaje, że Polska aktywnie ingeruje w wewnętrzne sprawy wschodnich sąsiadów. Ambiwalentny stosunek do Ukrainy i Białorusi nie pozwala mu jednak jednoznacznie odnieść się do obu dawnych krajów ZSRR. Oczywiście, należy je wyrwać z wpływów Rosji i zrobić z nich „demokratyczne” państwa, stanowiące „kordon sanitarny” przed państwem z kremlowskim agresorem. Ale co dalej?
Witold Jurasz jest pewien, że Władimir Putin nie spacyfikuje militarnie Ukrainy, bo wg niego, „prezydent Rosji jest zdolny do mordu, nie ma skrupułów, ale też jest wybitnie inteligentny i jest realistą”.

Nie mam wątpliwości, że prezydent Putin jest wybitnie inteligentny i jest realistą, ale o zdolności mordercze go nie posądzam. Co do Ukrainy, to nie sądzę, by komukolwiek była ona potrzebna w rosyjskich granicach. Ale bardzo wielu Juraszów chce, by Ukraina, antyrosyjsko nastawiona, zależna ekonomicznie i politycznie od Zachodu – była przez Rosję... subsydiowana, wspierana finansowo. Nawet, jeśli próby wprowadzenia Ukrainy do świata Zachodu nigdy się nie powiodą, to „nadal nie można z tego celu zrezygnować”, uważa prezes OAS.

Gorzej już jest z Białorusią, bo ta, wg prezesa Witolda Jurasza, jest militarną kolonią Rosji, chociaż nadal jest quasi suwerennym państwem. Były dyplomata z Mińska nie dostrzega, że Rosję i Białoruś łączy bilateralna umowa o państwie związkowym.

Jak na razie pomysł na „kordon sanitarny” na wschodniej flance NATO, szyty wg polskiej i unijnej miary, jakoś nie wychodzi.

Jak podchodzić do Rosji à la polonaise?

Skoro sprawa z buforami - zawalona, Putin - wybitnie inteligentny i cholernie praktyczny, a między USA i Rosją może dojść do złagodzenia napięć, co koliduje z polską polityką wschodnią opartą na rusofobii – trzeba odnaleźć w zmieniającym się klimacie politycznym swoje miejsce.

Nim Witold Jurasz zaserwował dania dla Polski, podał najpierw „przystawkę”, twierdząc, że polityka zagraniczna Rosji, jest „brutalna, agresywna, ale też technokratyczna i dobrze zorganizowana”. Słusznie zauważa, że w polityce zagranicznej Rosji obowiązuje pragmatyczna zasada: rozmawia się zawsze i z każdym, można się nienawidzić, ale należy przy tym szanować się, a czasem nawet dobrze jest sobie nawzajem „przyłożyć”, ale zawsze z szacunkiem.

Przy takim spostrzeganiu rosyjskiej polityki zagranicznej i wizji ocieplenia relacji rosyjsko-amerykańskich, jak podchodzić do Rosji à la polonaise?

Dosyć prosto wg prezesa OAS: można Rosję nienawidzić, ale koniec z irracjonalną rusofobią, a przede wszystkim trzeba dbać, by polskie stanowiska dotyczące Rosji nie były z nią kojarzone. Koniec z ustawianiem znaku równości między ZSRR a III Rzeszą Niemiecką, zbrodniami Stalina i Hitlera, zbrodnią katyńską a katastrofą w Smoleńsku itp. Zachowany musi być minimalny choćby szacunek wobec Rosjan.

Zalecenia nader racjonalne, trzeba przyznać.

Należy też... szpiegować naszych sojuszników, by znać ich zamiary wobec Rosji. Akurat ta ostatnia rada z usta Witolda Jurasza najmniej mnie dziwi.

USA - opoką

Przeczytałam analizę Witolda Jurasza bardzo dokładnie. Jest ona dla mnie przedziwną mieszanką mitów i bujd ze słusznymi spostrzeżeniami. Litanią pobożnych życzeń z okrasą słusznych uwag, stwierdzających, że stosunek do Rosji jednak trzeba zmienić na bardziej racjonalny, pragmatyczny. Chociaż Rosja w oczach prezesa Jurasza jest zdemonizowana i prezentowana w oparach negatywnych emocji, Polska ubezwłasnowolniona przez Zachód i niewiele mogąca zdziałać, a wszystkiemu jest winna geopolityka. Jak na analizę byłego dyplomaty jej konkluzja jest przedziwna.

Matecznikiem Witolda Jurasza jest towarzystwo wzajemnej adoracji, skupione w Fundacji OAS i związane głównie z miesięcznikiem Forbes. Do jego grona należy m.in. red. naczelny magazynu Forbes - Michał Broniatowski, związany z mediami Zachodu (ITN, AP, Reuter), jednocześnie prezes Rady Fundacji OAS i członek jej Kapituły (fundatorów). Podczas misji w Moskwie prezesa Jurasza był wiceprezesem rosyjskiej prywatnej agencji informacyjnej Interfax. W tym gronie jest też I zastępca redaktora naczelnego Forbes - red. Eryk Stankunowicz. Kolejną ozdobą fundacji jest red. Krzysztof Rak, były pracownik kancelarii prezesa rady ministrów, były szef Wiadomości w TVP, obecnie współpracujący z Onet.pl, tygodnikiem ”wSieci” i z „Rzeczpospolitą”.

Trudno od tego grona wymagać obiektywnego i z dystansem prezentowanego stosunku do Rosji. Fundacja Jurasza deklaruje jednoznaczną agitację na rzecz „wartości atlantyckich i republikańskich”. Fundacja „łączy osoby reprezentujące różne tradycje polityczne, ale zgodne co do tego, że bezpieczeństwo narodowe RP opiera się na NATO i sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, a przyszłość Polski związana jest z UE”. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Stosunki polsko-rosyjskie (36)
Tagi:
USA, Polska, stosunki polsko-rosyjskie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz