05:23 14 Czerwiec 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
162215
Subskrybuj nas na

Sprawę nagłośnił Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Jego córka w tym roku zdaje do liceum. W jednej ze społecznych szkół średnich elementem rekrutacji jest rozmowa na temat zadanych lektur. Część z nich zawiera opisy lubieżnego seksu. Otarło się o samego Rzecznika Praw Dziecka!

Zaczęło się od tego wpisu:

Cezary Kaźmierczak nie przebierał w słowach. Nazwał „pedofilią” konieczność zapoznania się z listą zbereźnych lektur, pytał również retorycznie, „który to skurwysyn chce w 21 SLO w Warszawie prowadzić tego typu rozmowy z dziećmi”. O co chodzi? Na liście lektur, z którymi mają zapoznać się kandydaci i kandydatki na licealistów, są:

- Margaret Atwood, „Opowieść podręcznej”

- Angela Carter, „Krwawa komnata” (z tomu „Czarna Wenus”)

- Jarosław Iwaszkiewicz, „Kochankowie z Marony”

- Czesław Miłosz, „Orfeusz i Eurydyka”

- Sławomir Mrożek, jednoaktówka „Na pełnym morzu”

- Platon, „Uczta”

- Olga Tokarczuk, „Najbrzydsza kobieta świata” (z tomu „Gra na wielu bębenkach”).

Oburzenie szefa Związku Przedsiębiorców wzbudził fakt, że w niektórych z wyżej wymienionych pozycji znajdują się dość obrazowe opisy seksu, a to zdaniem Cezareo Kaźmierczaka nie powinno trafić przed oczy 13-latki (w tym wieku jest jego córka). Kaźmierczak twierdzi, że „nie zostawi tak tej sprawy” i nie życzy sobie, by ktoś rozmawiał z nią o jej wrażeniach dotyczących lektury. Następnie podaje cytaty, m.in. z „Krwawej komnaty”:

„Mężczyzna w czarnej masce wolna ręką manipuluje przy kutasie, zakrzywionym w górę jak szabla, którą dzierzy”, „Słyszałam jego ostry krzyk i bluźnierstwa w chwili orgazmu, krwawiłam”

oraz z „Opowieści podręcznej”:

„Komendant obcuje wtedy z Podręczną leżącą na łonie żony”.

Stwierdził też, że dla 13-latków zbyt lubieżna jest akcja „Kochanków z Marony” Jarosława Iwaszkiewicza, gdzie opisany jest trójkąt miłosny.

W sprawę zaangażował się sam Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak, który zareagował na Twitterze:

Najwyraźniej kwestia ta poruszyła rządzących, ponieważ jest już także odpowiedź z Ministerstwa Edukacji:

Czy 13 lat to odpowiedni wiek na zapoznanie się z perwersyjnymi opisami? Oskarżenie szkoły o „promowanie pedofilii” jest raczej zbyt daleko idące, jednak trzeba przyznać, że nagromadzenie erotyki w cytowanych przez przedsiębiorcę utworach było naprawdę spore. Inna sprawa, że rządzący „Opowieści podręcznej” nie lubią jeszcze z innego powodu: to klasyk feminizmu, a motywy z książki i serialu, który powstał na jej podstawie, pojawiały się regularnie na niedawnych strajkach kobiet.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Seks to zdrowie? Niekoniecznie
Śmierć Polaka na Mauritiusie: chciał seksu, dostał śrubokrętem w brzuch
Pięć zaskakujących faktów o seksie
Tagi:
szkoła, seks
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz