12:52 21 Czerwiec 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
32254
Subskrybuj nas na

Polska na podium! Mamy srebrny medal! Szkoda, że akurat w takiej dyscyplinie. Jednak europejskie dane są bezlitosne: inflacja w kwietniu w Polsce wyniosła 5,1 proc. w stosunku do tego samego okresu w 2020 roku.

Węgry nas co prawda wyprzedzają, ale nieznacznie (5,2 do 5,1). To najwyższy odczyt od czerwca 2001 czyli od dwóch dekad.

Jednak ten, kto śledzi dane Eurostatu regularnie, może zakrzyknąć, że to wręcz świetna wiadomość: wszak od września 2020 to Polska była liderem comiesięcznego zestawienia inflacji. Teraz więc drugie miejsce można wręcz powitać z ulgą! Od lutego ubiegłego roku zamieniamy się z Węgrami, walcząc o palmę pierwszeństwa.

Jak donosi Bankier.pl, w całej UE średni wzrost cen towarów i usług wyniósł 2 proc. w ujęciu rocznym. Miesiąc wcześniej europejscy statystycy odnotowali wzrost o 1,7 proc. Niższe tempo wzrostu cen obserwowane jest w strefie euro – 1,6 proc. w kwietniu wobec 1,3 proc. w marcu.

A teraz „po ludzku” – co to oznacza? Ano tyle, że ceny w Polsce wciąż galopują i nie zanosi się na to, abyśmy mieli przestać być symbolem drożyzny.

Bazar w Soczi
© Sputnik . Ekaterina Lyzlova
Weźmy kilka przykładów z różnych sfer życia.

Za owoce sezonowe np. truskawki, zapłacimy jeszcze więcej niż rok temu: na kosztują między 25-30zł za kilogram. Mniej więcej w tej cenie kupimy je także u przydrożnych sprzedawców. W małych sklepach warzywnych czy osiedlowych osiągają one cenę nawet 34 zł.

Paliwo: według prognozy e-petrol w trzecim tygodniu maja za litr 95-oktanowej benzyny na stacja zapłacimy średnio 5,22-5,33 zł, litr oleju napędowego powinien kosztować przeciętnie 5,17-5,28 zł. Posłowie PSL pytali nawet rząd o możliwość obniżenia cen poprzez obniżkę dopłaty lub akcyzy. W maju 2021 benzyna była tańsza tylko w Bułgarii i Rumunii, a w przypadku oleju napędowego również na Litwie.

Energia: płacimy obecnie średnio o 9,5 proc. więcej za energię elektryczną niż rok temu. I wcale nie będzie taniej.

Analizując politykę energetyczną Polski (PEP2040) można dojść do wniosku, że koszty energii dla odbiorców w latach 2020-2025 będą rosły systematycznie, zaczynając od 9,5 proc. w 2020 roku poprzez 11 proc. w 2021 i ponad 4 proc. w 2022 roku, licząc rok do roku

- podaje prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej Grzegorz Wiśniewski.

GUS utrzymuje, że inflacja w kraju wynosi teraz 4,3 proc. Dla porządku należy dodać, że Eurostat liczy inflację inną metodą niż polski GUS. Europejski urząd liczy bowiem miarą HICP (zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych), a nie CPI (consumer price index). Różni się on między innymi tym, że bierze pod uwagę ceny nieco innych produktów w koszyku dóbr podstawowych.

Jakie są prognozy? Niektórzy ekonomiści uważają, że znajdujemy się w specyficznej sytuacji i odmrożona po pandemii gospodarka powinna za chwilę ruszyć – a inflacja nieco spaść. Nie wszyscy podzielają ten optymizm.

Polski Ład i zawarte tam transfery, stymulacja popytu bez pokrycia w dochodach to przepis na utrzymanie wysokiej inflacji i jej przyspieszenie

– napisał na TT Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Drogo, drożej, inflacja
Drogo jak w Polsce. Powoli zjada nas inflacja
Tagi:
energetyka, finansowanie, UE, Eurostat, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, inflacja, finanse, Węgry, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz